mieszkasz w londynie banner

Apple zażądało od klienta dowodu, że nie jest on Saddamem Husajnem (1)

Zwrot telefonu nie jest taki prosty, gdy jesteś podejrzewany o bycie zmarłym irackim dyktatorem.

Apple zażądało od klienta dowodu, że nie jest on Saddamem Husajnem
Apple zażądało od klienta dowodu, że nie jest on Saddamem Husajnem

Sharakat Hussain ma 26 lat. Z byłym irackim dyktatorem łączy go nazwisko, dzieli natomiast między innymi to, że nadal żyje. Apple jednak nie wydało się przekonane i zażądało dowodu na to, że Sharakat to nie Saddam.

Dwudziestosześciolatek z Birmingham kupił iPhone'a 7 za 699 funtów dla swojej siostry. Być może jednak ta mu czymś podpadła, postanowił go bowiem zwrócić. Apple ze sprzedażą nie robiło problemu, jednak na próbę zwrócenia słuchawki odpowiedziało mailem. Firma informowała mężczyznę, że jego nazwisko jest na liście rządowej wskazującej osoby objęte zakazem przebywania w UK. Wobec tego nie mógł on kupić iPhone'a, a więc nie ma też prawa do jego zwrotu. 

Odmowa przyjęcia zwrotu związana jest z wymogiem sprawdzania zwrotów pieniężnych w dużej wysokości z listą osób dotkniętych sankcjami międzynarodowymi. Ktoś miał albo zbyt dobry humor, albo był zmęczony - trudno inaczej wytłumaczyć pomylenie żyjącego 26-latka z martwym dyktatorem Iraku. Przedstawiciel Apple poinformował w oświadczeniu The Independent: "Przeprosiliśmy pokrzywdzonego, ponieważ pomimo faktu, że ciąży na nas obowiązek sprawdzenia tożsamości osoby starającej się o zwrot, to i tak taka sytuacja nie powinna mieć miejsca".



Komentarze



Podobne artykuły


Bieżące wydarzenia

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama