mieszkasz w londynie banner

Emeryt podłożył sztuczną bombę, by obrabować bank

74-latek żądał pieniędzy i kosztowności - groził, że zdetonuje ładunek

Emeryt podłożył sztuczną bombę, by obrabować bank
Emeryt podłożył sztuczną bombę, by obrabować bank

Właśnie zakończył się proces 74-letniego Reginalda Esqualanta, który wywołał panikę w Sevenoaks, gdzie napadł na bank grożąc detonacją bomby. Jak się później okazało - ładunek był fałszywy. Mimo tego, mężczyzna spędzi w więzieniu ponad 3 lata.

Esqualant wszedł do banku Santander przy głównej ulicy Sevenoaks, miał pod pachą niewielki pakunek. Położył paczkę na środku placówki i wyszedł - na opakowaniu zostawił jednak ręcznie napisaną instrukcję. Wynikało z niej, że paczka zawiera bombę, która zostanie zdetonowana, jeśli pracownik banku nie wyniesie dużej sumy pieniędzy przed placówkę. Mężczyzna ostrzegał też, że pracownicy mają nie wypuszczać klientów z banku i nie dzwonić po policję.

Na miejscu niezwłocznie pojawili się jednak funkcjonariusze, antyterroryści i saperzy. Zamknięto duży teren okalający bank i rozpoczęto akcję policyjną - która zakończyła się odkryciem, że rzekoma bomba była jedynie paczką płyt chodnikowych. Esqulantowi udało się uciec z miejsca zdarzenia, jednak już następnego dnia policja zidentyfikowała go po rejestracji samochodu, którym przyjechał do banku. Pożyczony od kolegi VW Golf doprowadził detektywów wprost do emeryta. 

Esqulant został postawiony przed Maidstone Crown Court, gdzie przyznał się jedynie do zarzutu wywołania fałszywego alarmu bombowego, jednak nie przyznał się do szantażu w celu wyłudzenia. Został uznany winnym wszystkich zarzutów i skazany na 3 lata i 4 miesiące pozbawienia wolności.



Komentarze



Bieżące wydarzenia

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama