mieszkasz w londynie banner

Mąż zgadzał się na rozwód. Brytyjka nie była zatrzymywana w Bahrajnie - twierdzą władze (4)

Kobieta, która twierdziła, że jest przetrzymywana w Bahrajnie, mogła nie mówić prawdy.

Mąż zgadzał się na rozwód. Brytyjka nie była zatrzymywana w Bahrajnie - twierdzą władze
Mąż zgadzał się na rozwód. Brytyjka nie była zatrzymywana w Bahrajnie - twierdzą władze

Hannah James, 26-latka przetrzymywana przez męża w Bahrajnie, która trafiła tam też do więzienia - według miejscowych władz - nie mówiła prawdy. Teraz James wraca do UK.

Kobieta trafiła do więzienia w Bahrajnie ze względu na zdradę. Jak twierdziła jej rodzina, kobieta była niewinna, a aresztowano ją w wyniku działań męża, który próbował zatrzymać ją w kraju. Mężczyzna miał też spalić jej paszport.

Pracownik drogiego hotelu w Manamie, stolicy Bahrajnu, twierdzi jednak, że kobieta pojawiała się w apartamencie z mężczyzną z Arabii Saudyjskiej, który nie był jednak jej mężem. Kobieta miała też powiedzieć pracownikowi, że zgubiła paszport. To właśnie w rzeczonym hotelu miał odnaleźć Hannę James jej mąż, który wezwał policję. Podobno jej paszport znalazł się wtedy za mikrofalówką w pokoju hotelowym, ale nie został oddany, bo obsługa hotelowa nie mogła skontaktować się z Brytyjką.

Wersja pracownika różni się znacząco od tej przedstawianej przez rodzinę kobiety. James spędziła miesiąc w areszcie, gdzie - jak twierdzi - była też faszerowana narkotykami, by pozostać otumanioną. W ubiegły czwartek kobietę zwolniono z aresztu, ale nie było możliwe, by wyjechała z kraju ze względu na ,,powody prawne" - jednak ambasada temu zaprzecza.

Syn pary już trafił do Wielkiej Brytanii. Matka kobiety zorganizowała zbiórkę £2,500 na pokrycie kosztów obsługi prawnej i podróży. Ambasada Bahrajnu wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że Hannah James nigdy nie była powstrzymywana przed powrotem do Szkocji. Rzecznik powiedział, że jej mąż wyrażał chęć rozwodu - a kobieta przyznała się do cudzołóstwa. W czwartek mąż wycofał oskarżenie w sprawie zdrady, a wczoraj rozwód został formalnie sfinalizowany. - Nie było żadnego zakazu podróży czy restrykcji względem obywatelki Wielkiej Brytanii. Jedynym problemem było to, że kobieta zgłosiła swój paszport jako zaginiony, jednak była wolna i mogła opuścić kraj tak szybko, jak tylko rozwiązała ten problem z brytyjskimi władzami - powiedział rzecznik.

Mąż kobiety, Jassim Alhaddar zaprzecza zarzutom o przemocy domowej. Twierdzi, że nigdy intencjonalnie nie skrzywdził żony, a jedynie działał w samoobronie - kiedy kobieta wracała do domu pijana i atakowała go fizycznie.



Komentarze



Podobne artykuły


Bieżące wydarzenia

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama