Pieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.uk

Młody Polak przez nieuczciwego pracodawcę został bezdomny – teraz potrzebuje pomocy (9)

Kajetan jest jednym z wielu przykładów tego, jak bardzo niefortunny zbieg okoliczności może utrudnić życie na Wyspach

PixaBay / Młody Polak przez nieuczciwego pracodawcę został bezdomny – teraz potrzebuje pomocy
PixaBay / Młody Polak przez nieuczciwego pracodawcę został bezdomny – teraz potrzebuje pomocy

23-letni Kajetan od tygodnia żyje na ulicy. Mimo tego, że nieprzerwanie pracuje, jego sytuacja jest coraz gorsza. Nie ma gdzie spać, stracił wszystkie pieniądze, a w dodatku go okradziono. Mimo tego z pewnością wróci do normalności – potrzebuje tylko pomocnej dłoni.

Młody mężczyzna przyjechał do Londynu nieco ponad 4 miesiące temu. Był chętny do pracy i zaraz jedną znalazł. Po dwóch miesiącach trafił do restauracji Carluccio’s Islington, gdzie z powodzeniem zatrudniono go na stałe jako kucharza. Niestety - jak to zwykle w trudnych początkach bywa – Kajetan nie otrzymał pisemnego kontraktu. Nie przejmował się tym, bo pracodawca regularnie mu płacił i nigdy nie stwarzał żadnych problemów. Pieniądze dostawał co tydzień, więc ryzyko było niewielkie...

Niefortunnie dla Kajetana, w okresie gdy miał najmniej oszczędności, stało się to, czego każdy się obawia. Pracodawca zwolnił chłopaka bez słowa, postanowił też nie wypłacać mu wynagrodzenia, za ostatni okres w pracy.

– Nie zapłacili mi tylko za jeden tydzień, ale kiedy opłaca się czynsz każdego tygodnia, to wiąże się z krytycznymi następstwami – mówi Kajetan – Nie miałem w tym czasie żadnych oszczędności, którymi mógłbym pokryć tygodniowy rent, więc landlord nawet nie dopuszczał dyskusji. Właściciel mieszkania pod żadnym pozorem nie chciał pójść chłopakowi na rękę. Zażyczył sobie natychmiastowej wyprowadzki z domu w Walthamstow.

W ten sposób - drobne w gruncie rzeczy – zawirowanie, położyło się cieniem na całym życiu Kajetana: – Przez jeden tydzień bez pieniędzy wylądowałem na ulicy. Śpię tak już od ponad tygodnia. Nie wiem, jak wybrnąć z tej sytuacji.

Nawet po wyrzuceniu z mieszkania, Kajetan się nie poddawał. Od razu znalazł inną pracę, również jako kucharz. – Mimo, że pracuję, muszę czekać na wypłatę, więc na tę chwilę jestem bez środków do życia. Najbardziej smutne jest to, że nie stać mnie na przejazdy. Jedzenie mam w pracy – w końcu jestem kucharzem. Ale nie mam jak dojeżdżać, choć jakoś sobie radzę.

W tej historii jest jednak coś jeszcze smutniejszego – młody, chętny do pracy chłopak z dnia na dzień został bezdomnym. Pytany o to, jak sobie radzi, mówi, że jakoś idzie: - Śpię pod taką wiatą na rowery, bo tam przynajmniej nie pada. Po pracy ładuję telefon w Costa Coffee albo Mc Donald’sie. W zasadzie to ładowałem, bo wczoraj mnie okradli i już nie mam telefonu.

Kajetan próbuje sobie radzić, mimo swojej trudnej sytuacji: - Za trochę ponad tydzień dostanę pierwszą wypłatę, wtedy może uda się coś wynająć. Nie proszę ludzi o pomoc finansową, mimo że nie mam ani grosza. Chciałbym tylko mieć gdzie spać, bo noce są bardzo zimne... Nie dam rady dłużej tak funkcjonować.

W ciągu pierwszych dni, gdy Kajetan wylądował na bruku, próbował znaleźć noclegownię, szukał pomocy w councilu. Okazało się jednak, że spółdzielnia nie może mu pomóc - bo pracował, a mieszkanie tymczasowe lub dofinansowanie należałoby mu się tylko, gdyby wcześniej żył z zasiłku. Z kolei przytułki rządzą się swoimi prawami. - Poprosiłem o pomoc w nagłym wypadku - kazali mi czekać 2-3 dni, aż ktoś do mnie zadzwoni i zabierze mnie gdzieś, gdzie mógłbym spać. Potem zadzwonili znowu i kazali czekać kolejne 4-5 dni. A potem ukradziono mi telefon... - mówi chłopak.

Młody Polak się nie załamuje. W końcu poprosił co prawda o pomoc – szukał kogoś, kto ofiaruje mu tymczasowy nocleg, jednak nie doczekał się odzewu. Wie, że jakoś sobie poradzi, ale brak miejsca do spania jest bardzo uciążliwy – tym bardziej, że w nocy bywa niebezpiecznie i trzeba ciągle się pilnować. - Nie zniose dłużej życia na ulicy, to tylko tydzień, ale chcę jak najszybciej z tego wyjść i zacząć żyć na nowo. Gdyby ktoś pomógł mi stanąć na nogi, to byłbym chyba wdzięczny do końca życia...

O Polakach mówi się, że poza granicami kraju są dla siebie jak wilki. To nie do końca prawda – bo mówi się też, że Polacy są nad wyraz gościnni. Póki co, dla Kajetana nie znalazło się jeszcze żadne wsparcie i będzie musiał przeżyć najbliższy tydzień śpiąc na ulicy. Lecz może Ty możesz mu pomóc?

UWAGA! Dzięki olbrzymiemu zaangażowaniu naszych czytelników, sytuacja Kajetana stabilizuje się i wraca do normy - dziękujemy za pomoc w jego i swoim imieniu!



Komentarze

Przemysław Hadyniak Moge za oferowac prace przy rozbiurkach na budowie jaki i rowniez zakwaterowanie pomoc w zalozeniu konta bankowego wyrobieniu niezbednych dokumetow NIN oraz UTR jak i wyrobieniu karty CSCS
Kajetan Dziekuje wszystkim za pomoc :)
Krzysztof Rumian Witam jestem w stanie zaoferować dach nad głową, ciepły posiłek, oraz transport do pracy i z w takiej sytuacji proszę o pilny kontakt bądź przesłanie miejsca pobytu Kajetana bądź numeru kontaktowego pod którym można go zastać byłem w identycznej sytuacji Krzysztof.witosa@gmail.com skontaktuj się. Wiem że honor nie pozwala lecz uwież jeszcze żyją ludzie "dobrego serca" którzy mają wspomnienia w głowie jak to Pra babcia opowiadała o wojnie o głodzie i o tym wszystkim co daliśmy radę przeżyć stańmy na nowo się jednością czekam na twój kontakt
Magda Icecoffee Mozna slac kase na jakis nr konta?


Podobne artykuły


Bieżące wydarzenia

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama