mieszkasz w londynie banner

Najlepsze dzielnice do życia w Londynie (2)

Londyńczycy wypowiedzieli się na temat tego, które dzielnice swojego miasta cenią najbardziej. Wśród ulubieńców są też miejsca chętnie wybierane przez Polaków.

PixaBay / Najlepsze dzielnice do życia w Londynie
PixaBay / Najlepsze dzielnice do życia w Londynie

Jeden z najpopularniejszych portali miejskich Time Out przeprowadził ostatnio ciekawe badanie, w którym wzięło udział aż 12 tys. londyńczyków. Mogliśmy dowiedzieć się, które dzielnice stolicy Wielkiej Brytanii zostały najlepiej ocenione przez mieszkańców.

Kulturalne towarzystwo

Na pierwszym miejscu wśród najlepszych do życia dzielnic Londynu znajduje się położone w środkowo-południowej części miasta Clapham. – Mało bloków, za to dużo przyjemnych, czystych uliczek z domami jednorodzinnymi. Tutejszy park jest fantastyczny, a na High Street nie ma takiego tłoku i brudu, jak w wielu innych dzielnicach. Mam też wrażenie, że towarzystwo jest kulturalne i spokojne – wyjaśnia 29-letnia Laura, która w Londynie trudni się wyprowadzaniem psów i kilka razy w tygodniu zjawia się w Clapham. Podobne zdanie mieli uczestnicy ankiety, którzy wysoko oceniali tę dzielnicę za przyjazność, bycie „trendy”, stosunkowo niskie jak na środkową część miasta ceny mieszkań i ciekawą ofertę gastronomiczno-kulturalną.

Nic dziwnego, że dom ma tu Vivienne Westwood, Margot Robbie czy Sarah Ferguson. Do tego to jedno z najlepiej skomunikowanych miejsc w Londynie, bo znajdują się tu trzy stacje metra i dworzec uznany za najbardziej ruchliwą stację w Europie. Pociąg odjeżdża stąd średnio co 13 sekund w godzinach szczytu i co pół minuty w czasie mniejszego ruchu. Średni czynsz w Clapham to 1348 funtów. Domy niestety są dość drogie, bo średnia cena to 777 tys. funtów. Poza tym jedyne, czego może brakować tej dzielnicy, to polskich sklepów czy organizacji – póki co wydaje się, że niewielu Polaków tu mieszka.

Dla komików i smakoszy

Inaczej jest w drugiej wybranej dzielnicy, czyli w Balham, położonym nieco dalej od centrum, ale na tej samej linii metra i graniczącym z laureatem. Choć w samej dzielnicy nie jest zbyt zielono, to okalają ją duże parki w Tooting Bec i Wandsworth. Według wielu Polaków to idealne miejsce do życia w tym mieście. – Jest tu spora polska społeczność, jest gdzie pójść na pierogi i zgłosić się po wsparcie; dzieci mają polskich rówieśników. Ale jednocześnie to nie jest imigrancki „młyn” jak Ealing, nadal można mieć na co dzień kontakt z brytyjską kulturą, odwiedzać małe księgarnie czy lokalne targi – zauważa 39-letni Tomek, projektant wnętrz, który mieszka tu od sześciu lat i wysoko ceni sobie tutejszy wybór pubów i restauracji z międzynarodową kuchnią. Znajdziemy tu również Klub Orła Białego, polski kościół i dużą społeczność tradycjami sięgającą II wojny światowej, a z drugiej strony – Bedford, czyli organizujący występy komików, wielokrotnie nagradzany historyczny pub. Średni czynsz w Balham to 1244 funty, a dom może kosztować ok. 723 tys. funtów.

Polski burmistrz i Colin Firth

Dopiero na trzecim miejscu znalazło się pięknie położone blisko centrum miasta Islington. Choć Polonia jest tu obecna, drugim najczęściej używanym w tym sąsiedztwie językiem jest turecki. – To chyba moja ulubiona dzielnica miasta – mówi 25-letnia Marta, która mieszka w Barnet, ale dojeżdża tu do pracy w hostelu. – Różnica pomiędzy północnymi dzielnicami a Islington rzuca się w oczy od razu po przekroczeniu niewidzialnej granicy. W Islington jest niepowtarzalny klimat, dużo starych, ale dobrze zachowanych budynków, w tym kościoły z niepowtarzalnym klimatem – opowiada. Tą dzielnicę w przeszłości wybrali do życia Tony Blair, Lily Allen czy Colin Firth, ale lista jest znacznie dłuższa, bo ta świetnie skomunikowana z centrum okolica ma wiele prestiżowych adresów, dobrych restauracji i urokliwych zakątków, które tak kochają gwiazdy.

Co ciekawe, wieloletnim radnym, a w latach 2008-2009 burmistrzem gminy był urodzony tu Stefan Kasprzyk. – Wszystkim się wydaje, że Polacy w Londynie historycznie byli na Ealingu i w okolicach, tymczasem tu, w północnym Londynie, na Islington mamy jedno z najstarszych skupisk Polaków – są tu od 1930 roku. Tu mieści się Polska Misja Katolicka w Anglii i Walii – przypomniał przy okazji objęcia tej funkcji Kasprzyk. Średnie czynsze są tu dość wysokie i wynoszą od 1692 funtów na południu do 1440 funtów bliżej północnej granicy dzielnicy, a za dom zapłacimy ok. 744 tys. funtów.

Już nie alternatywna

Islington zamyka podium największego w ostatnich latach badania oceniającego zadowolenie londyńczyków z poszczególnych dzielnic. Zestawienie obejmuje 20 dzielnic, a listę zamyka jeszcze do niedawna bardzo modne Camden. – Teraz klimat zachował się już chyba tylko na północy. Główna część dzielnicy to lep na turystów, choć jeszcze kilka lat temu można było tu wynająć tanią kawalerkę i być w centrum wydarzeń alternatywnej sceny muzycznej – narzeka Andrzej, 39-letni barman, który wyprowadził się stąd sześć lat temu.

Jakie wnioski płyną z badania? Najważniejszym aspektem, który bierzemy pod uwagę, decydując, którą dzielnicę obdarzymy sympatią, jest dobre połączenie za pomocą metra z resztą miasta przy jednoczesnej akceptowalnej cenie najmu mieszkań. Nie oceniamy też dobrze dzielnic zbyt zatłoczonych i takich, w których turyści od rana do wieczora szturmują puby i restauracje.

Mieszane opinie

Na pierwszych dwudziestu miejscach listy nie znalazły się dzielnice znane z największej polskojęzycznej społeczności – Ealing i Hammersmith. Powód może być prozaiczny – na swoje dzielnice głosowały pewnie głównie osoby od lat mieszkające w mieście, a nie niedawno przybyli imigranci. Pojawiają się też i inne głosy. – Na Ealingu Polaków i emigrantów w ogóle jest po prostu za dużo. Męczy mnie to, poza tym jest brudno i mało klimatycznie. Nie czuję się tam zbyt bezpiecznie – tłumaczy zamieszkały w pobliżu Wembley Park 41-letni Konrad z Sosnowca, który w ciągu ostatnich ośmiu lat jako kurier rowerowy poznał już każdą dzielnicę od podszewki. Przyciągnąć może więc tylko bogata oferta dla polskojęzycznych przybyszy i stosunkowo niskie czynsze – średnio przy Ealing Common zapłacimy 1220 funtów miesięcznie.

Ukryty diament

A co z Hammersmith? Zamieszkałym tu Polakom zdarza się narzekać na drożyznę (wynajem mieszkania kosztuje średnio 1368 funtów), małą ilość zieleni i zanieczyszczenie spalinami. Opinie są jednak podzielone. – Moim zdaniem to jedna z najbardziej niedocenianych dzielnic. Ci, co narzekają na ceny, nie widzieli chyba czynszy w podobnie położonych dzielnicach. Jest tu bardzo dużo rodaków, więc nie jest nudno, a na północy właściwie zaczyna się już centrum. Jest tu też mnóstwo fajnych sklepów i świetna komunikacja – opisuje 36-letnia Martyna, działająca głównie w tej dzielnicy manicurzystka. Okolicę ceni sobie też Hellen Mirren czy Daniel Radcliffe. Jak widać zdania na temat niemal każdej dzielnicy są podzielone, a to, co dla jednego jest zaletą, dla innego stanowi największą wadę. Wniosek? Każdy z pewnością znajdzie w Londynie coś dla siebie.

Najlepsze dzielnice do życia:

1.  Clapham
2.  Balham
3.  Islington
4.  Hackney/Dalston
5.  Bethnal Green
6.  Brixton
7.  Olympic Park
8.  Battersea/Clapham Junction
9.  Stockwell
10. Tooting

(dane: badanie Time Out 2015)

Goniec.com


Komentarze

ehh chyba jakis slepiec robil ten ranking


Podobne artykuły


Bieżące wydarzenia

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama