mieszkasz w londynie banner

Ofiara Porczyńskiego chciała chronić dzieci - jutro wyrok za zabójstwo (7)

Mąż słyszał przez telefon, jak ją mordowano.

Ofiara Porczyńskiego chciała chronić dzieci - jutro wyrok za zabójstwo
Ofiara Porczyńskiego chciała chronić dzieci - jutro wyrok za zabójstwo

37-letnia Nicola Cross została zadźgana na śmierć przez Marcina Porczyńskiego, który włamał się do jej domu w Hemel Hempstead we wrześniu 2015 roku. Jutro zapadnie wyrok w sprawie tej okropnej zbrodni.

Matka próbowała ochronić siebie i dwójkę dzieci przed Porczyńskim, kiedy ten włamał się do domu i próbował porwać syna i córkę kobiety. Spanikowana kobieta wykręciła numer do męża, który mógł jedynie słuchać przez telefon, jak jego żona zostaje 10 razy dźgnięta nożem i umiera.

Polak został zdiagnozowany jako cierpiący na schizofrenię paranoidalną - miał podobno słyszeć głosy, które kazały mu uwolnić dzieci państwa Crossów. Kiedy zabił matkę, zatrzymała go policja, więc nie udało mu się uciec z dziećmi. 

Przed sądem w St Albans Porczyński nie przyznał się do morderstwa, ale zaakceptował zarzut pozbawienia życia na gruncie ograniczonej poczytalności - i ten zarzut został zaakceptowany przez prokuraturę. W sądzie stawił się również mąż ofiary, Daniel Cross wraz z 13 członkami rodziny i najbliższymi przyjaciółmi żony, którzy wciąż opłakiwali kobietę w trakcie odczytywania szczegółowych okoliczności jej śmierci.

Prokurator Chris Donnellan powiedział sędziemu, że umysłowo niestabilny 24-latek był widziany już kilka godzin wcześniej w okolicy domu swojej ofiary, pukając do sąsiadów i wypytując o obecność dzieci. Pani Cross zauważyła Porczyńskiego na chwilę przed 23:00 - wezwała policję od razu, kiedy mężczyzna zaczął przyglądać jej się przez okno domu przy Dunlin Road. Policja zatrzymała go wtedy jako natręta i odwiozła do jego domu przy pobliskiej Claymore Avenue, jednak on wrócił niespełna pół godziny później, uzbrojony w niewielki nóż kuchenny. Przez pomyłkę włamał się do sąsiedniego domu, jednak szybko zauważył swój błąd i wrócił pod właściwy adres. Zanim policja dotarła na miejsce - wybił drzwi ogrodowe domu Crossów, wziął z kuchni większy nóż i wszedł na górę. Tam zaatakował dzwoniącą już do męża Nicolę. Dźgnął ją mniejszym nożem, a potem kilka razy większym - w sumie 10 razy. Wtedy zabrał dzieci i próbował wyjść.

Porczyński miał we krwi ślady marihuany i kokainy. Twierdził, że ratował głodujące dzieci. Wyrok w jego sprawie zapadnie jutro.

Ofiara Porczyńskiego chciała chronić dzieci - jutro wyrok za zabójstwo

 

Tagi: Dziecko



Komentarze

aam jakie to szczescie ze to nie dotknelo muslimskiej rodziny, codziennie lahahalowi dziekuje za to - wy polscy bandyci uciekac do swej polski tu jest tylko miejsce dla naszych braci z afryki i reszty islamcow a nie wy polscy nieroby!! my kochac afryka i ciemnoskora czlowiek i reszta swiata- a wy polaki nic nigdy dla nas nie zrobiliscie w historii tak jak to dla nas zrobili afrykancy i hindusy itp.-
anoa nic sie nie stalo, nic sie nie stalo, nie przesadzajcie !! Chlopak zrobil to co wiekszosc angolskiej mlodzierzy robi na codzien
kil tak jest kara smiercii!!!!!! A za zabojstwo Polaka -pogrozenie paluszkiem czarnej angolskiej mlodzierzy- vivat black muslims englich teens!!! allah fakbar!!!!


Podobne artykuły


Bieżące wydarzenia

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama