mieszkasz w londynie banner

Polka porwała córkę - jej były mąż odzyskał dziewczynkę z pomocą żołnierza

Córka Craiga Michaela została nielegalnie zabrana przez swoją matkę do Polski. Mężczyzna wynajął żołnierza służb specjalnych, żeby pomógł mu odzyskać 5-latkę.

Craig Michael ze swoją córką Crystal / Wild Pictures/ITV
Craig Michael ze swoją córką Crystal / Wild Pictures/ITV

To wyglądało jak historia z filmu sensacyjnego. Craig Michael zabrał córkę i pobiegł z nią do czekającego samochodu, podczas gdy żołnierz służb specjalnych użył gazu pieprzowego na babci dziewczynki. Była to operacja, której zaplanowanie trwało kilka miesięcy, a dla postronnych obserwatorów mogła wyglądać jak porwanie.

Według mężczyzny musiał on jednak podjąć się takich środków, żeby odzyskać swoją ukochaną 5-letnią Crystal, a wszystkie jego działania były zgodne z prawem. Córka 35-letniego Craiga zostałą porwana przez swoją matkę i wywieziona do Polski. Według mężczyzny mimo stosownych wyroków sądowych nie był on w stanie odzyskać dziewczynki, dlatego postanowił skorzystać z pomocy byłego żołnierza, który specjalizuje się m. in. w odzyskiwaniu dzieci porwanych przez jedno z rodziców.

Adam Whittington z Crystal i jej ojcem / Wild Pictures/ITV

Z Polski mężczyźni oraz dziewczynka przedostali sie do Czech, a następnie do Austrii, skąd Michaels i jego córka polecieli do domu mężczyzny na Cyprze. Według 35-latka jego było żona, Marta Świniarska, zabrała Crystal z ich domu na Cyprze i zignorowała 2 nakazy sądowe, żeby dziewczynka tam wróciła.

"Przyznaję, że to była ekstremalna sytuacja, ale zostałem do tego zmuszony. Sąd i konwencja haska mnie zawiodły - musiałem wziąć sprawy w swoje ręce, ale wszystko co zrobiliśmy było legalne, ponieważ mieliśmy odpowiednie wyroki sądowe" - mówi mężczyzna, który jest zachwycony, że Crystal może wreszcie mieszkać razem ze swoją starszą o rok siostrą Castalią.

"Obiecałem Castalii, że odzyskam Crystal, to było zawsze jej pierwsze i najważniejsze życzenie urodzinowe i świąteczne" - mówi 35-latek, który pochodzi z północnego Londynu i w 2005 roku wyemigrował na Cypr (jego ojciec jest Cypryjczykiem).

W 2007 roku poznał 29-letnią obecnie Martę. W 2009 roku urodziła się ich pierwsza, a w 2010 roku druga córka. Rodzina wiodła szczęśliwe życie w dużym domu z basenem. W październiku 2011 Marta postanowiła jednak wrócić na jakiś czas do Polski, ponieważ jej dziadek zmarł: "Obiecałem, że zajmę się dziećmi, ale ona chciałą zabrać je ze sobą. Nie zgodziłem" - mówi mężczyzna.

Rodzina jeszcze w komplecie / Mirror

Niedługo potem mężczyzna przebywał ze starszą córką w ogrodzie i gdy wrócił do domu, zdał sobie sprawę, że Crystal i jej matka zniknęły. 35-latek mówi, że jakiś czas Marta próbowała też porwać Castalię ze szkoły, jednak nie udało jej się to.

Mężczyzna wynajął w Polsce prawnika i na mocy konwencji haskiej starał się odzyskać córkę. Sprawa trafiła do sądu w styczniu 2012 roku. Marta oskarżyła 35-latka o nadużywanie alkoholu i narkotyków i fizyczne oraz psychiczne znęcanie się nad nią oraz nad dziewczynkami, czemu Craig zaprzeczył: "Ona zmyśliła to wszystko, żeby ukazać mnie w złym świetle". Sędzia nie znalazł jednak potwierdzenia dla słów kobiety i wydał wyrok, w wyniku którego dziewczynka powinna znowu zamieszkać z ojcem.

Matka Crystal nie zamierzała jednak dostować się do wyroku sądu, a polskie władzy twierdziły, że nie są w stanie nic zrobić w tej sprawie. 35-latek bezskutecznie próbował znaleźć rozwiązanie tej sytuacji. Wtedy usłyszał o mężczyźnie, który pomaga rodzicom odzyskać porwane dzieci. Tym mężczyzną okazał się były żołnierz - Adam Whittington.

W styczniu zeszłego roku udali się razem do Polski, żeby odzyskać dziewczynkę. Kilka godzin zajęło im ustalenie gdzie dokładnie mieszkają dziadkowie dziewczynki w Opolu. Po 12 dniach obserwacji wreszcie nadszedł odpowiedni moment - przytoczony na początku tekstu. Crystal wracała z podróży razem z dziadkami.

Crystal na początku była przerażona całą sytuacją, nie poznała swojego ojca i nie mówiła po angielsku. "Nauczyłem się jak mówi się po polsku na tatę i wciąż powtarzałem to słowo. Moja córka po chwili zdała sobie z tego sprawę i zaczęła się uśmiechać" - mówi 35-latek.

Gdy ojciec wraz z 5-latką wylądowali na cyprijskim lotnisku, czekałą już tam na nich jej starsza siostra wraz z ojcem mężczyzny. "Tylko gdy się zobaczyły, wpadły sobie w ramiona. Nie umiały się dobrze porozumieć, ale widać było, że są szczęśliwe, że znowu są razem. To jeden z momentów, które chciałbym zachować w pamięci na zawsze" - mówi 35-latek.

Castalia i Crystal / ITV

Odkąd ojciec wraz z córkami znowu razem zamieszkali na Cyprze, ich życie wróciło do normalności, a Crystal zaczęła z powrotem mówić po angielsku. Obie dziewczynki są podobno nierozłączne. "Jeśli Marta zastosowałaby się do wyroku sądowego, wszystko potoczyłoby się inaczej, to całe zamieszanie nie było moją intecją" - mówi mężczyzna.

W maju tego roku Polka została ukarana przez cypryjski sąd 18-miesiącami więzienia w zawieszeniu za porwanie dziewczynki. Według kobiety cała sytuacja wygląda inaczej niż przedstawia to jej były mąż: "Nigdy nie chciałam porwać mojej starszej córki, a do szkoły przyszłam tylko ją zobaczyć. Walczę o opiekę nad dziećmi i chcę odzyskać obie dziewczynki. W legalny sposób i przed sądem udowodnię, że zasługuję na opiekę nad nimi" - mówi kobieta.

Tagi: Dziecko



Komentarze



Podobne artykuły


Bieżące wydarzenia

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama