mieszkasz w londynie banner

Półnagi raper wywołał chaos komunikacyjny (1)

Pasażerowie byli wściekli, jednak niewiele można było zrobić.

Półnagi raper wywołał chaos komunikacyjny
Półnagi raper wywołał chaos komunikacyjny

Pasażerowie na Norwood Junction zostali wczoraj wystawieni na ciężką próbę - w trakcie godzin szczytu na tory wdarł się na wpół rozebrany mężczyzna, który postanowił zaprezentować swoje talenty wokalne właśnie w tym miejscu. Nie trzeba wspominać, że jego występ zablokował ruch pociągów w całej okolicy.

Pociągi obsługujące niemal cały południowy Londyn zostały wstrzymane, kiedy młody mężczyzna wskoczył na torowisko, zdjął koszulkę i zaczął rapować. Do incydentu doszło około 18:00, jednak chaos komunikacyjny trwał aż do 21:00 - uniemożliwiając wielu ludziom normalny powrót z pracy. 

Służby porządkowe stacji nie mogły samodzielnie zabrać mężczyzny z torowiska, więc na miejsce musiała przybyć policja wyposażona w  paralizatory. W trakcie, gdy frustracja dziesiątek pasażerów rosła, gwiazdor wyśpiewywał przed nimi swoje marnej jakości rymowanki i krzyczał, że jego największym marzeniem jest znaleźć się na YouTube.

Mimo braku zdolności muzycznych, rapera nie można uznać za zupełnie pozbawionego talentu - z pewnością ma świetną kondycję, bo zanim policjantom udało się go złapać, uciekł już torami w kierunku East Croydon.

Ku uldze podróżujących, pociągi ruszyły ponownie o 19:30, jednak aż do 21:00 musiały poruszać się z minimalną prędkością - bo nie namierzono artysty i istniało ryzyko, że daje właśnie występ w innym miejscu torowiska. Ze względu na późną porę, maszyniści musieli wysilać wzrok i kontrolować pociąg bardziej niż zwykle, żeby przypadkiem nie zakończyć kariery rapera przedwcześnie.

Występ półnagiego rapera odbił się szerokim echem - powodując opóźnienia na kursach od Victorii, przez London Bridge, aż po lotnisko Gatwick, a nawet Brighton i Sussex. Na czas nie przyjechały pociągi przynajmniej sześciu głównych połączeń kolejowych, a niektórzy z pasażerów dojechali do celu dopiero po północy. Średnia podróż o długości 20 km - z London Bridge do Croydon potrwała z tego powodu aż dwie i pół godziny. Wielu ludzi musiało w tym czasie oczekiwać w zamkniętych, przepełnionych pociągach.

Nie można odmówić raperowi, który wywołał chaos, że osiągnął swój cel i zdobył sławę - na Twitterze nazwano go ,,najbardziej znienawidzonym człowiekiem południowego Londynu".

Tagi: Transport



Komentarze



Podobne artykuły


Bieżące wydarzenia

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama