Pieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.uk

Polski kierowca nazwany - jako pierwsza oficjalna ofiara ataku w Berlinie (4)

37-latek zginął we własnej ciężarówce

twitter.com (@zlando)
twitter.com (@zlando)

Polski kierowca Łukasz Urban - 37-latek z Rożnowa - jest pierwszą oficjalnie nazwaną ofiarą ataku w Berlinie. Mężczyzna zginął z ręki zamachowca-porywacza, który wjechał samochodem ciężarowym w tłum ludzi bawiących się na świątecznym jarmarku.

Kierowca został prawdopodobnie dźgnięty ostrym narzędziem, a potem zastrzelony w szoferce własnego samochodu. Mężczyznę znaleziono w ciężarówce, która wcześniej została porwana - a potem wjechano nią w tłum ludzi w poniedziałkowy wieczór. Na miejscu zginęło 11 innych osób, a 50 zostało rannych. Policja potwierdza, że Polak nie prowadził samochodu w momencie, w którym taranował on ludzi. Niemieckie służby są w posiadaniu dokładnych współrzędnych trasy ciężarówki z nadajnika GPS, jednak nie ujawniają szczegółów.

Koledzy Łukasza Urbana określają go jako oddanego pracy i sumiennego człowieka, który prawdopodobnie bronił się zaciekle. Pracował dla firmy Ariela Żurawskiego - swojego kuzyna, który to zidentyfikował mężczyznę jako pracownika swojej firmy. Jak mówi szef mężczyzny - Łukasz Urban przyjechał do firmy Thyssenkrupp w Berlinie w poniedziałek o 7 rano, jednak musiał zaczekać z dostawą stali do rana następnego dnia. Ariel Żurawski zidentyfikował kuzyna w barze szybkiej obsługi, gdzie CCTV jeszcze o 14:00 zarejestrowało go w trakcie obiadu. Około 15:00 Urban dzwonił też do żony, która jednak nie mogła w tej chwili rozmawiać i obiecała oddzwonić o 16:00 - wtedy telefon już nie odpowiadał.

O 15:45 - jak potwierdza Żurawski - GPS zarejestrował dziwne ruchy samochodu. Według szefa wyglądają tak, jakby ktoś uczył się jeździć - włączał i wyłączał silnik, jeździł kawałek do przodu i tyłu. Potem do 19:40 samochód nie poruszał się, a o tej godzinie ruszył i przejechał około 10 kilometrów, wykonując dziwne manewry. Wtedy dojechał na świąteczny jarmark, gdzie doszło do tragedii.

Rząd niemiecki nazywa atak wprost - zamachem terrorystycznym - choć według nich żadna organizacja nie przyznała się jednak do jego przeprowadzenia. Inne informacje podaje Al-Jazeera, która potwierdza przyznanie się ISIS do zamachu, lecz bez zidentyfikowania zamachowca.

 

Tagi: Transport



Komentarze



Podobne artykuły


Bieżące wydarzenia

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama