Pieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.uk

Przychodzenie dwa razy do supermarketu jest nielegalne - dowiedziała się klientka (11)

Kobieta dostała mandat i informację, że dopuściła się wykroczenia, bo przyjechała do galerii ponownie

Przychodzenie dwa razy do supermarketu jest nielegalne - dowiedziała się klientka
Przychodzenie dwa razy do supermarketu jest nielegalne - dowiedziała się klientka

42-letnia Keri Ewins dowiedziała się od firmy obsługującej parking przy Christchurch Retail Park w Bournemouth, że pojawianie się w centrum dwa razy tego samego dnia jest... nielegalne. A to wszystko z powodu niesłusznie wystawionego mandatu.

Kobieta odwiedziła centrum handlowe rano 10 listopada. Zaparkowała samochód, weszła do Home Bargains, gdzie odebrała odłożone dla niej zakupy i pojechała do domu. Tego dnia odwiedziła jeszcze lekarza i szkołę swoich dzieci. Późnym popołudniem kobieta wróciła do Christchurch Retail Park - tym razem żeby zrobić większe sprawunki do domu. Wszystko wydawało się przebiegać absolutnie normalnie, jednak po kilkunastu dniach Keri dowiedziała się, że popełniła wykroczenie - bo wracanie do centrum dwa razy tego samego dnia jest nielegalne. Taka teza została przedstawiona kobiecie na usprawiedliwienie niesłusznie wystawionego mandatu.

Prywatna firma obsługująca parking centrum postanowiła bowiem ukarać kobietę mandatem w wysokości £85 za przedłużony czas parkowania w centrum - jej samochód miał stać tam rzekomo 6 godzin i 40 minut. Keri oczywiście od razu wiedziała, że to nieporozumienie, bo w tym czasie opuściła parking i ponownie się na nim pojawiła kilka godzin później. Nie zrobiła więc nic złego, po prostu skorzystała dwukrotnie z darmowego czasu postoju. Kiedy zgłosiła się do Highview Parking z odwołaniem i wyjaśnieniami, okazało się jednak, że firma inaczej interpretuje to, co zaszło.

Na początku kobietę poinformowano, że operator nie może znaleźć nagrania CCTV, które potwierdzałoby, że rzeczywiście opuściła parking: - Kiedy zadzwoniłam, byli bardzo opryskliwi i powiedzieli, że nie interesuje ich co zaszło, a ja mam zapłacić karę, bo nie mam dowodów na swoją wersję wydarzeń - powiedziała Keri lokalnemu Bournemouth Echo. Kolejna wersja firmy była inna - powiedzieli niesłusznie ukaranej kobiecie, że nielegalnie wróciła na parking przed upływem 4 godzin, co jest sprzeczne z przepisami. Keri postanowiła więc dokładnie się zabezpieczyć przed ponownym kontaktem z firmą.

Kobieta wróciła na parking i zrobiła fotografie znaków informacyjnych, które jasno określają, że maksymalny czas parkowania to 3 godziny, a po nim nie można za darmo parkować przez kolejną godzinę. Keri upewniła się też co do dokładnych godzin i potwierdzeń spotkań, które odbyła w międzyczasie i ponownie zadzwoniła do korporacji.

Niestety, firma utrzymuje, że parkowanie przed centrum dwa razy tego samego dnia było wbrew prawu i odmawia anulowania kary. Keri Ewins postanowiła, że nie zapłaci nałożonego na nią mandatu. Jest zdeterminowana na tyle, że postanowiła nawet stanąć przed sądem - jeśli to będzie konieczne. - Nie zrobiłam nic złego, nie złamałam nawet ich własnych zasad. Jeśli chcą się ze mną sądzić, proszę bardzo. Mam dowody, że nie było mnie tam i wróciłam dopiero po 6 godzinach - To nawet więcej, niż wymyślili konsultanci. Nie zapłacę i nie godzę się na takie naciąganie ludzi, którzy często nie wiedzą nawet, że są oszukiwani - mówi kobieta.

 



Komentarze



Podobne artykuły


Bieżące wydarzenia

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama