Pieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.uk

Spędził w więzieniu 5 miesięcy, bo "nikt mu nie powiedział, że kaucja to 2 $"

Aitabdel Salem gnił w jednym z najgorszych więzień USA przez pięć miesięcy. Jak się okazało - zupełnie niepotrzebnie.

Więzienie Rikers Island / By Cdogsimmons - Own work, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4570061
Więzienie Rikers Island / By Cdogsimmons - Own work, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4570061

Więzienie Rikers Island znajduje się na wyspie wcześniej będącej chlewem i wysypiskiem śmieci. Trapione jest plagą przemocy między członkami gangów, a strażnicy są skorumpowani niemalże w filmowej skali. To właśnie tam trafił i spędził 5 miesięcy czterdziestojednoletni Aitabdel Salem pochodzący z Algierii.

Mężczyzna został zatrzymany za rzekomą kradzież płaszcza i stawianie oporu przy aresztowaniu. Wyznaczona kaucja wyniosła wówczas 25 tysięcy dolarów. Wkrótce jednak okazało się, że zarzuty są bezpodstawne, a jedynymi ciążącymi zarzutami nad Salemem są uszkodzenia maszyny sprzedającej bilety komunikacji miejskiej. Z tego powodu nie mógł zostać po prostu wypuszczony z więzienia bez kaucji - tę jednak sędzia ustalił na zaledwie 2 dolary. Według osadzonego jednak - nikt mu o tym nie powiedział. Wedle ustaleń zawiodła komunikacja (a w zasadzie jej brak) między oskarżonym a przydzielonym mu obrońcą z urzędu. 

Salem wyszedł na wolność w kwietniu ubiegłego roku. Nie był to jednak koniec jego historii - został ponownie osadzony 6 tygodni później za niestawienie się na rozprawę sądową. Tutaj znowu prawdopodobnie zawinił prawnik, który nie przekazał oskarżonemu informacji o mającym się odbyć posiedzeniu sądu. Obrońca tłumaczy jednak, że list po prostu zaginął i nigdy do niego nie dotarł. 

Tym razem wyznaczona kaucja wyniosła 30 tysięcy dolarów - jest to suma, której mężczyzna nie miał szans zebrać. 



Komentarze



Bieżące wydarzenia

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama