mieszkasz w londynie banner

Strzały w Glasgow były zaplanowanym atakiem - napastnik i motyw wciąż nieznany

We wczorajszej strzelaninie jednak ktoś ucierpiał - potwierdza policja.

Strzały w Glasgow były zaplanowanym atakiem - napastnik i motyw wciąż nieznany
Strzały w Glasgow były zaplanowanym atakiem - napastnik i motyw wciąż nieznany

Wczorajsze strzały w Glasgow okazały się być zaplanowanym, przemyślanym atakiem - ostatecznie udaremnionym. Policja potwierdza, że kiedy przed St George’s RC Primary School padły strzały, jedna osoba została ranna. To potwierdzenie wczorajszych nieoficjalnych doniesień.

Kiedy około 9:00 rano przed szkołą podstawową rozległy się strzały, rodzice wpadli w panikę. Dźwięk opróżnianego magazynka słychać było dokładnie w chwili, kiedy zadzwonił pierwszy dzwonek wzywający uczniów na lekcje. Pomimo zapewnień policji, że szkoła jest bezpieczna - wielu rodziców zdecydowało się zabrać swoje dzieci do domu.

Po trwających cały wczorajszy dzień działaniach, policja z Glasgow potwierdziła, że poranne zdarzenie nie było przypadkiem, a atakiem dokonanym z premedytacją. Wciąż nie wyjaśniono kto i dlaczego go dokonał. Bezpośrednią ofiarą ataku padł 35-letni mężczyzna, który trafił do szpitala, lecz nie odniósł poważnych ran.

Około 9:05 poszkodowany mężczyzna, który właśnie odprowadził do szkoły dziecko, wyszedł z budynku i zmierzał w stronę domu. Wtedy minął go mężczyzna z czterokołowym, składanym wózkiem. Napastnik wypalił w kierunku pleców mężczyzny z pistoletu i zaczął uciekać w stronę Hollybush Road i Langstile Road. Postrzelony mężczyzna został zraniony w bark i ramię, przyjęto go doeQueen Elizabeth University Hospital - na szczęście rany okazały się powierzchowne i po ich opatrzeniu mężczyznę wypuszczono do domu.

Podejrzany wciąż nie został ujęty - jest opisywany jako mężczyzna w średnim wieku, noszący niebieską, pikowaną kurtkę, niebieskie jeansy, czarną, wełnianą czapkę zakończoną pomponem i wełniany szalik zawinięty tak, by ukrywać większość twarzy. W wózku nie było dziecka. Detektyw John Kennedy prowadzący sprawę poinformował, że incydent został zakwalfikowany jako próba zabójstwa i w tym kierunku rozwija się śledztwo: - Mamy świadomość wpływu na społeczność lokalną - strzały były wysoko stresujące dla tych, którzy je usłyszeli, szczególnie dlatego, że padły w okolicy szkoły podstawowej. Pomimo wczesnego etapu śledztwa, uważamy że był to zaplanowany atak - jednak wymierzony w konkretną ofiarę i obliczony na nią, a nie w celu stworzenia szerszego zagrożenia. Szkoła jest bezpieczna i wstępnie wykluczyliśmy możliwość, że napastnik miał na celu zaatakowanie dzieci lub szerszego grona ludzi. 

Obecnie policjanci pracują nad testami balistycznymi, przeglądają nagrania CCTV z okolicy szkoły i prowadzą wywiady z okolicznymi mieszkańcami. Każdego, kto może mieć informacje o okolicznościach wydarzenia lub tożsamości sprawcy, prosi się o kontakt z policją.

Tagi: Dziecko



Komentarze



Podobne artykuły


Bieżące wydarzenia

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama