mieszkasz w londynie banner

Uratowani z bezludnej wyspy - zaczynali już tworzyć cywilizację Zdjęcia

Dwójka ludzi nie mogła nawiązać kontaktu z ratownikami. Szybko zaczęli budować własną osadę.

Uratowani z bezludnej wyspy - zaczynali już tworzyć cywilizację
Uratowani z bezludnej wyspy - zaczynali już tworzyć cywilizację

Para pływaków trafiła na bezludną wyspę, gdzie już w ciągu tygodnia uwięzienia zdążyli zbudować zaczątki wioski. Szczęśliwie uratowano ich, kiedy już układali sobie życie na nowo.

Linus i Sabina Jack rozbili się na wyspie East Fayu - jednej z niezaludnionych wysp Mikronezji. Para wybrała się w podróż z Weno do wyspy Tamatam 17go sierpnia - mieli dotrzeć tego samego dnia, jednak nie pojawili się. W wyniku awarii łodzi i silnych prądów, zostali zniesieni na inną wysepkę. Na szczęście oczekiwano ich na Tamatam i - kiedy nie przybyli - podniesiono alarm.

Przez 7 dni trwały poszukiwania podróżników, których ostatecznie udało się znaleźć dzięki pojedynczej racy, którą wystrzelili jednego dnia oraz napisowi S.O.S., który wypisali na plaży. Zauważył ich pilot helikoptera, którego wysłano w te okolice na patrol - bo ktoś rzekomo zauważył racę. Dzięki temu Linus i Sabina zostali uratowani.

Para jednak nie próżnowała - w ciągu 7 dni poszukiwań zdążyli już nieco urządzić się na wyspie - na wypadek, gdyby musieli zostać trochę dłużej! Zbudowali prowizoryczną chatę, zastawili system sieci na ryby i zagospodarowali najbliższą okolicę. Mimo świetnej organizacji, rozbitkowie nie przetrwaliby długo - jak twierdzą ratownicy służb patrolowych Mikronezji. Według nich, Linus i Sabina mieli zbyt ograniczone zapasy oraz niewystarczający ekwipunek. Prawdopodobnie zmarliby w wyniku infekcji lub wycieńczenia.

Aby znaleźć rozbitków, służby ratunkowe przeszukały 43,000 kilometrów kwadratowych oceanu. Udało się szczęśliwym przypadkiem. Para trafiła pod opiekę lekarzy w Nomwin. Ich zdrowiu i życiu nic nie zagraża, są tylko nieco zmęczeni.



Komentarze



Bieżące wydarzenia

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama