mieszkasz w londynie banner

Wymienili mieszkanko w Londynie na XVIII-wieczny zamek z 47 pokojami Zdjęcia (6)

Dick i Angel postanowili porzucić życie w Londynie

Wymienili mieszkanko w Londynie na XVIII-wieczny zamek z 47 pokojami
Wymienili mieszkanko w Londynie na XVIII-wieczny zamek z 47 pokojami

Państwo Strawbridge podjęli decyzję, z którą wielu się nosi – porzucili Londyn. Postanowili nawet sprzedać swoje skromne mieszkanko, a w zamian kupili sobie zamek we francuskim Pays de la Loire.

Mieszkańców stolicy, którzy znają tutejsze ceny, nawet już nie dziwi, że jedno i drugie kosztowało tyle samo. Za £300 000, które uzyskali ze sprzedaży dwupokojowego mieszkania na Bethnal Green, Dick i Angel kupili fantastyczną posiadłość we Francji i zaoszczędzili na jej częściowe urządzenie. Zrobili to, bo potrzebowali więcej przestrzeni – koszt zamku to £280 000.

Olbrzymi, 5-piętrowy budynek mieści oszałamiającą liczbę 47 pokoi, ma prywatny las i fosę. Pochodzi z XVIII wieku, jednak zaaranżowany będzie tak, by był wewnątrz nowoczesnym mieszkaniem. Para zamieszkała tam wraz z dwójką swoich dzieci – 3-letnim Arthurem i 2-letnią Dorothy.

- Przeprowadziliśmy się, bo potrzebujemy przestrzeni, której Londyn nam nie daje. Ale to nie jedyny powód – tutaj jest też lepsze jedzenie i więcej natury. Można żyć spokojniej. To niesamowite, jak wielka różnica jest dostępna w tej samej cenie, mieszkania w Londynie są okropnie drogie – opowiada Dick.

Jego żona podziela zdanie o rynku nieruchomości w UK: - Czy to nie jest absurdalne, że kupiliśmy to wszystko za cenę, za którą w Londynie trzeba mieć szczęście, by kupić kawalerkę? Absolutne minimum, na które w Londynie i tak stać niewielu, tutaj jest warte olbrzymiej posiadłości! – opowiada kobieta.

Okazyjna cena zamku wynikała nie tylko z różnic w cenach – posiadłość wymaga sporego nakładu pracy. Przede wszystkim, para musiała zainstalować system ogrzewania, podciągnąć linię elektryczną oraz wodę i kanalizację. Zamek nie był bowiem zamieszkiwany od ponad 40 lat i nigdy nie był w pełni przystosowany do życia.

Większość prac małżeństwo wykonuje samo, a niezbędne udogodnienia udało im się sfinansować w większości z pieniędzy, które zostały po zakupie nieruchomości.

Decyzję o zakupie para podjęła po wakacyjnym wyjeździe. – Mieszkaliśmy na urlopie w pięknym, malowniczo położonym domu z olbrzymim ogrodem. Wtedy Dick sprawdził jego wartość w agencji nieruchomości – tak z ciekawości – i okazało się, że jego cena rynkowa to zaledwie 45 000 euro, co w porównaniu do cen w Londynie, jest jak półdarmo! Zaczęliśmy fantazjować o tym, że za tę cenę moglibyśmy żyć swobodnie, bez stresu związanego z kredytem i z łatwością utrzymalibyśmy się za jedną pensję, a ja mogłabym zająć się pracą twórczą – mówi Angel.

- To pozostawało tylko w sferze marzeń, dopóki nie urodził się nasz pierwszy syn – kończy Dick – Wtedy w mieszkaniu zaczęło być ciasno, a co dopiero kiedy przyszła na świat córeczka! Wtedy doszliśmy też do wniosku, że spędzanie całych dni w pracy, żeby mieć na spłatę kredytu i utrzymanie dzieci, to nie jest życie jakie chcielibyśmy mieć. Dlatego przeprowadziliśmy się do zamku z bajki.

- Po pierwszych kilku miesiącach, było dla mnie świętem, kiedy wreszcie mogłam normalnie spuścić wodę w toalecie – śmieje się Angel – Teraz juz jesteśmy prawie urządzeni.

Tagi: Dziecko



Komentarze

asd Wow Anglicy odkryli normalność
Jabba Ciekawe czy dostaną wizy po Brexicie


Podobne artykuły


Bieżące wydarzenia

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama