mieszkasz w londynie banner

Zakaz wstępu dla dzieci poniżej 5 r.ż. - ,,Dosyć rodziców zawalających drogę wózkami" (7)

Właścicielka kawiarni nie życzy sobie odwiedzin rodziców z małymi dziećmi

Zakaz wstępu dla dzieci poniżej 5 r.ż. - ,,Dosyć rodziców zawalających drogę wózkami"
Zakaz wstępu dla dzieci poniżej 5 r.ż. - ,,Dosyć rodziców zawalających drogę wózkami"

Właścicielka bistro Organic Kitchen w Buckhurst Hill zabroniła wstępu do lokalu rodzicom z dziećmi młodszymi niż 5 lat. Nawet mimo tego, że sama ma 2,5 rocznego syna - uważa, że ma rację i nie zmieni zdania.

Zakaz wywołał sprzeciw grupy lokalnych mam, które okrzyknęły go rażącą dyskryminacją. Kobiety są niezadowolone, bo uważają Organic Kitchen za najlepsze miejsce na poranną kawę po odprowadzeniu starszych dzieci do pobliskiej szkoły - a wtedy zazwyczaj mają ze sobą młodsze pociechy. Teraz nie będą mogły korzystać z miejsca, w którym dotychczas się zatrzymywały.

Z kolei Hilary Penning - właścicielka Organic Kitchen - mówi, że przerosła ją frustracja z powodu zachowania matek: - Mamy przychodzą z wózkami wielkości całego Essex i zastawiają kawiarnię. Puszczają dzieci, żeby biegały sobie wolno. To rujnuje doświadczenia innych klientów w naszym lokalu. Tak nie może być.

Hilary wywiesiła znak zakazujący matkom z małymi dziećmi wstępu do kawiarni. Twierdzi, że najbardziej uciążliwy był przeciągły płacz dzieci, których matki nie starały się nawet uspokajać: - Niektóre osoby siedziały tu po dwie godziny, a ich dzieci ciągle w tym czasie płakały. To była dla mnie trudna decyzja, ale musiałam zakazać wstępu - ludzie przychodzą tu na świetny obiad, a wiele razy musieli wychodzić, zmęczeni obcymi dziećmi i krzykami. Zaznaczam, że to nie chodzi o chwilowe złe zachowanie, wypadek czy 5-minutowy płacz. Mamy po prostu puszczają dzieci wolno i nie starają się ich uspokajać.

Hilary podkreśla, że jej lokal był przyjazny matkom od początku istnienia - sama jest rodzicem, więc kupiła przewijaki, zorganizowała kącik dziecięcy i zaopatrzyła lokal w krzesła dla najmłodszych. Zmianę tego stanu rzeczy nazywa ,,winą mniejszości", której zachowanie zmusiło restaurację do wprowadzenia nowych reguł.

- Mój lokal jest mały. Tu chodzi także o bezpieczeństwo. Jedna lub dwie mamy z wózkami wystarczą, by moje kelnerki nie mogły bezpiecznie roznosić gorących talerzy. Wkrótce zdarzy się tragedia, którą przecież obwini się nie kogo innego, a mnie! - mówi właścicielka. Hilary podkreśla też, że 5 lat to umowny wiek - jeśli dziecko może samodzielnie siedzieć w krzesełku dla maluchów, nie krzyczy i nikomu nie przeszkadza, oczywiście jest mile widziane w restauracji.

Tagi: Dziecko



Komentarze



Podobne artykuły


Bieżące wydarzenia

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama