mieszkasz w londynie banner

Zamieszki w Calais - migranci nie godzą się na likwidację ,,dżungli" (5)

Nielegalny obóz miał być dziś zamknięty. Na miejscu doszło do starć między jednostką policji a imigrantami.

Zamieszki w Calais - migranci nie godzą się na likwidację ,,dżungli"
Zamieszki w Calais - migranci nie godzą się na likwidację ,,dżungli"

Migranci starli się z jednostkami francuskiej policji w nielegalnym obozie w Calais, nazywanym popularnie ,,dżunglą”. Do zamieszek doszło w przeddzień zamknięcia obozu.

Policja musiała użyć gazu łzawiącego i granatów hukowych oraz dymnych. Do starcia między oddziałem specjalnym a grupą około 50 imigrantów doszło, kiedy ci drudzy zaczęli rzucać butelkami i kamieniami w oficerów.

Przemoc wybuchła drugiej nocy realizacji planów wyburzenia obozu. Rezydenci krzyczeli i byli agresywni – protestowali przeciwko konwojowi vanów policyjnych, które zaparkowano na krawędzi obozu, kiedy zapadł zmrok. Nie chcieli opuszczać swojego centrum w Calais, z którego próbowali dostać się do Wielkiej Brytanii.

Dramatyczne obrazy z Calais pokazują jednostki szturmowe policji, które były uzbrojone w tarcze oraz pałki. Na miejscu wybuchło kilka niewielkich pożarów. Im bardziej zbliżał się termin zamknięcia obozu, tym sytuacja stawała się bardziej nerwowa.

Zamieszki ciągle trwały w chwilach, kiedy część uchodźców stała już w kolejkach do rejestracji, w trakcie której mieli być przydzielani do tymczasowych centrów pobytu w innych częściach Francji. Tysiące ludzi przebywających w dżunglii zostało postawionych przed wyborem – albo opuszczenie obozu z własnej woli, albo deportacja. Około 6500 z nich zostanie dziś przetransportowanych do innych lokalizacji.

Jutro ma się odbyć zburzenie obozu. Na zawsze – zgodnie ze słowami rzecznika francuskiego ministerstwa spraw wewnętrznych

Tymczasem w sobotę do Londynu trafiło z Calais kolejne 70 niepełnoletnich - tym razem również ci, którzy nie mieli w UK żadnej rodziny. Po poprzednich wątpliwościach na temat wieku przyjmowanych uchodźców, tym razem przybyli oni do magistratu w Croydon pod osłoną i nie zostali pokazani publicznie. Według słów biskupa Jonathana Clarka, ten transport z Calais był złożony ,,z tych najbardziej niewinnych, również z wielu młodych dziewcząt".



Komentarze



Podobne artykuły


Bieżące wydarzenia

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama