mieszkasz w londynie banner

Poznaj sekret kobiety sukcesu! Ewelina Gawłowska – jedyna Polka w klubie milionerów Wywiad (2)

Ewelina Gawłowska to bez wątpienia kobieta celu i sukcesu - spełniona zawodowo i prywatnie. W rozmowie z ANGLIA.Today uchyliła rąbka tajemnicy świata milionerów oraz udzieliła cennych wskazówek wszystkim, którzy chcą osiągnąć sukces lub zmienić coś w swoim życiu.

Super Woman Ewelina Gawłowska / facebook
Super Woman Ewelina Gawłowska / facebook

Ewelina pochodzi z Wrocławia, a do Londynu przyjechała kilkanaście lat temu. Od zawsze była nastawiona na sukces i realizację celów. Już jako nastolatka wiedziała, że żeby odnieść sukces za granicą przede wszystkim musi nauczyć się języka. Pierwsze przedsięwzięcie rozpoczęła jako 13-latka, sprzedajkąc frytki u taty w sklepie. W Anglii zaczynała jak większość z emigranów - w pubach i sklepach, jednak później jej życie potoczyło się w zupełnie innym kierunku. Teraz, gdy siedzimy w klubie biznesowym Home House, do którego należy Ewelina, mam przed sobą jedną z najbardziej pozytywnych osób jakie spotkałam w życiu. Przeczytajcie, co jest dla niej najważniejsze, jak osiągnęła sukces i jak się nim dzieli.

„Sukces to nie tylko pieniądze. Każdy może mieć swój sukces. Piękna sylwetka czy świetny związek też nimi są!”

ANGLIA.today: Od zawsze myślałaś inaczej niż inni. Czy to nastawienie, które wpoił ci tata przekazywałaś dalej już od początku?

Ewelina Gawłowska: Powiem ci, że miałam duże szczęście, gdyż już od początku moi rodzice starali się pokazać mi inny tok myślenia niż posiadała większość moich rówieśników. Mój ojciec zabierał mnie na przeróżne spotkania, gdzie mogłam obserwować jak zachowują się i jak rozmawiają ludzie biznesu. Chociaż ja przede wszystkim chłonęłam książki dotyczące rozwoju osobistego i chętnie o nich opowiadałam podczas takich spotkań. Wcielałam się w rolę mentora, jeszcze zanim wiedziałam co to właściwie znaczy.

AT: Swoim rówieśnikom też starałaś się przekazywać swoją wiedzę?

E.G.: Gdy miałam 13 czy 14 lat otworzyłam fast-food w sklepie mojego taty, gdzie zaprosiłam kolażanki, aby mi pomagały. Można powiedzieć, że pokazywałam im przedsiębiorczość w akcji.  Zawsze wiedziałam że własny biznes jest najlepszą drogą do niezależności finansowej, a ja od zawsze chciałam być niezależna finansowo.

Od początku Ewelina chłonęła wiedzę jak gąbka. Czerpała informacje i pozytywne nastawienie pełnymi garściami również od osób, którymi otaczał się jej ojciec. W jej głowie zapisało się powiedzenie: Z kim przestajesz, takim się stajesz.

AT: Jak wyglądał twój sukces krok po kroku?

E.G.: Nigdy nie myślałam o sobie jako o kimś, kto będzie pracował na etacie. Jedyną opcją, jaką brałam pod uwagę był własny biznes. Już jako dziecko wiedziałam, że będę mieszkać za granicą, dlatego bardzo szybko zaczęłam uczyć się angielskiego i kiedy przyjechałam do Anglii potrafiłam się dogadać i przetrwać. Miałam jeden przewodni cel - niezależność finansowa i sukces w biznesie i zastanawiałam się czego potrzebuje, aby tam dotrzeć. W przypadku UK był to język i pieniądze na start, które sama zarobiłam wykonując przeróżne prace. Wyjechałam na 3 miesiące, żeby poduczyć się angielskiego, jednak po tym czasie stwierdziłam, że to zbyt krótko, żeby nauczyć się go porządnie. Zostałam w Londynie, bo chciałam się rozwijać i coś tu osiągnąć. Pracowałam w pubie, sklepie, zawsze pomiędzy anglojęzycznymi ludźmi, ponieważ moim celem było płynnie mówić po angielsku. Zaczęłam pracować w sklepie z garniturami i wtedy właśnie poznałam ludzi biznesu. Jeden z klientów zaprosił mnie do współpracy w jego biurze nieruchomości i tak wszystko się zaczęło. Tam nauczyłam się, że ludzie biznesu robią interesy poprzez budowanie fantastycznych relacji i rekomendacje. Postanowiłam otworzyć swoją firmę inwestycyjną na bazie kontaktów, które zdobyłam. Chwilę poznałam też mojego partnera - Grzegorza.

AT: Co cię napędza do działania?

E.G.: Od zawsze karmiłam się książkami o rozwoju osobistym i efektywnej komunikacji, które pomogły mi w kontaktach biznesowych, kiedy zaczęliśmy prowadzić własną firmę, a potem inwestować w Polsce i w Europie. Zafascynowałam się rozwojem osobistym, ponieważ widziałam jakie zmiany to wprowadza w moje życie oraz, że TO DZIAŁA. Kiedy byłam już na tyle wolna finansowo, aby móc zmienić priorytety zaczęłam inwestować w siebie i to był mój punkt zwrotny. Spędziłam wiele czasu i energii jeżdżąc na różne seminaria, ucząc się od najlepszych na całym świecie. Na przykład nauczyłam się jak ustalać sobie cele tak, aby się one spełniały. Nauczyłam się co robiłam źle i jakie błędy popełniałam, a dzięki temu stałam się bardziej efektywna i co najważniejsze – widziałam rezultaty.

AT: Których mentorów uważasz za najlepszych?

E.G.: Jeśli chodzi o biznesowych mentorów, na prawdę doceniam Keith’a Cunninghama, który jest niesamowicie charyzmatycznym multimilionerem i to właśnie od takich ludzi cały czas się uczę. Przekazuję zdobytą wiedzę dalej poprzez moje treningi grupowe i indywidualne oraz seminaria.

AT: Czym kierujesz się w życiu, jaka jest twoja maksyma?

E.G.: Od małego rodzice wpajali mi jedno, proste polskie przysłowie: „Z kim przestajesz, takim się stajesz” - i tego się trzymam do dziś. Jeśli chcesz na przykład być zdrowy i dobrze wyglądać, powinieneś otaczać się osobami, które mają aktywny styl życia np. chodzą na siłownie, uprawiają inne sporty i jedzą zdrowo. Rozmowy z takimi ludźmi częściej będą dotyczyć zdrowego trybu życia, a miejscem spotkań będzie kort tenisowy, fitness club czy organic cafe a nie pub.Przyglądanie się takim osobom, zmobilizuje cię do dbania o siebie. Tak samo sytuacja wygląda z biznesem. Jeśli zależy ci żeby odnieść finansowy sukces powinieneś otaczać się osobami, które już go osiągnęły, żeby czerpać z ich doświadczenia jak najwięcej i ciągle się rozwijać.

AT: Jak wygląda robienie interesów w praktyce?

E.G.: Biznes robi się mimochodem. Właśnie dlatego powstały takie kluby dla milionerów jak ten, do którego należę, gdzie biznesmeni spotykają się, żeby pogadać lub coś zjeść, a przy okazji rozmawiają o interesach. Oczywiście nie każdy może należeć do klubów biznesowych, dlatego zaczęliśmy się zastanawiać z Grześkiem, jak możemy otworzyć takie miejsce dla osób, które nie mogą sobie pozwolić na to lub mieszkają w miejscu, gdzie takich klubów po prostu nie ma. Tak właśnie powstał klub Sukces z Pasją, który możesz znaleść na SukcesZpasja.pl . Klub ten jest platformą rozwoju dla ludzi którzy chcą zmiany w życiu i chcą osiągać rezultaty. W klubie Sukces z Pasją co miesiąc odbywają się spotkania on-line, podczas których użytkownicy mogą dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy od nas i wziąć udział w specjalnych treningach. Tam przekazujemy niesamowitą wiedzę oraz odpowiadamy na pytania o rozwój osobisty i biznesowy przesłane mailem. Pokazujemy na przykład, jak ustawiać swoje cele tak, aby się spełniały – jak zrobić to krok po kroku, aby rezultaty były widoczne. Choć jest to wirtualny klub, to ciągle użytkownicy mogą się tam spotykać, wymieniać informacjami, przebywać pomiędzy ludźmi, którzy mają takie samo nastawienie do życia jak oni sami – to mobilizuje. 

AT: Jaką korzyść mamy jeśli zdecydujemy się dołączyć do takiego klubu?

E.G.: Wielu rzeczy można dowiedzieć się z książek, ale zawsze każdy z nas ma takie małe pytanie: No ale właściwie jak ci się udało? Od czego mam zacząć? Albo najczęstsze: Moja sytuacja jest inna, więc jak ja mogę to zrobić? Ja miałam „to małe pytanie”, Grzegorz miał. Właśnie tak działają kluby, bez znaczenia czy wirtualne czy klasyczne. Spotkasz tam inspirujących ludzi, którzy chętnie będą dzielić się swoim doświadczeniem i udzielą praktycznych wskazówek, które mogą się przydać właśnie tobie. Chcemy dzielić się naszym doświadczeniem i podejściem do życia z innymi. Przynależność do takiego klubu zaoszczędza wiele lat prób, błędów oraz frustracji, ponieważ dostajesz gotowe rozwiązanie i praktyczne wskazówki.

AT: Jaki był punkt zwrotny w twoim życiu?

E.G.: Jeżdżąc po świecie, bardzo mocno zaangażowałam się w treningi rozwoju osobistego i biznesowego, do tego stopnia, że zdobyłam licencję trenerską. Dotarło do mnie, że to my sami siebie blokujemy, a nie świat zewnętrzny. Zrozumiałam, że nasze ograniczające przekonania, zatrzymują nas w miejscu i przytrzymują w tzw. strefie komfortu i choćbyśmy mieli wypisany jasno cel, do którego dążymy, to nasza podświadomość będzie nas blokować, gdyż nie będzie nastawiona na to do częgo dążymy, ale na to co jest w niej zaprogramowane. Na przykład zakładasz sobie, że chcesz być bogaty. Jednak myśląc o ludziach z pieniędzmi widzisz ich jako „zarozumiałych, niedostępnych, niemiłych” itp. - twoja podświadomość będzie cię trzymać z dala od sukcesu, piniędzy i niezależności zupełnie nieświadomie. 

AT: Jakiej rady udzieliłabyś naszym czytelnikom?

E.G.: Nastawienie działa cuda. Dlaczego nie udało się wielu ludziom w Polsce, a tutaj  w Anglii idzie im znacznie lepiej? Ponieważ wierzą, że tutaj jest łatwiej. Czasem ludzie powtarzają: „A bo ty znasz język to jest prosto”, ale tak to nie działa. Tysiące Anglików zna język świetnie, a pomimo to są biedni. Twoje przekonania zakodowane w twoją podświadomości tworzą twoje realia, zmień przekonania, a zmieni się twoja rzeczywistość. 

Jednym z najwiekszych ograniczających przekonań są : „nie jestem dobry wystarczająco w…” lub „nie zasługuję na...”, trzymają one ludzi w miejscu przez wiele lat, a czasem nawet na zawsze. Właśnie dlatego stworzyliśmy dwudniowy trening „Efektywne Kreowanie Przyszłości”, podczas którego niesamowicie efektywngo procesu, który usuwa negatywne emocje oraz ograniczenia podświadome, a blokady zastępuje przekonaniami.

Wskazówka od Eweliny i Grzegorza

Znajdź kogoś, kto już w życiu osiągnął to, co ty chciałbyś i przyjrzyj się mu, a nawet zaproś taką osobę na lunch i posłuchaj jej historii. Wbrew pozorom osoby sukcesu lubią dzielić się swoją wiedzą i prawie każdy lubi być za nią doceniony. Nie zawsze musisz płacić za naukę od niego. Zaproponuj mu coś w zamian, spróbuj zacząć dla niego pracować za darmo w zamian za mentoring. Tak naprawdę każda rozmowa z tą osoba będzie cenna ponieważ ona myśłi inaczej i dlatego też ma inne rezultaty. Nie musi to być jedna, szczególna osoba, może to być także grupa osób, która ma to co ty chcesz mieć.

 

Tagi: Finanse



Komentarze



Podobne artykuły


Biznes

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama