mieszkasz w londynie banner

Co królowa Elżbieta II je w ciągu dnia

Królowa przegląda propozycje szefa pałacowej kuchni dwukrotnie w ciągu tygodnia, kiedy decyduje o menu.

Co królowa Elżbieta II je w ciągu dnia
Co królowa Elżbieta II je w ciągu dnia

Owen Hodgson był pałacowym kucharzem na początku lat 90. W rozmowie z The Telegraph ujawnił kilka szczegółów dotyczących posiłków królowej.

Śniadanie

Ulubione śniadania królowej Elżbiety II to płatki (Special K) i owoce, zamiennie jajecznica z wędzonym łososiem i posypką z trufli. Nigdy jednak nie nakazywała zamawiania trufli - kucharz wspomina, że były używane jedynie po świętach, kiedy tradycyjnie trafiały na dwór królewski jako prezenty.

Przy okazji kucharz ujawnił, że w pałacowej kuchni do tej pory używane są miedziane patelnie pochodzące z czasów królowej Wiktorii.

Lunch

"Kiedy przygotowałem dla królowej kanapki z tuńczykiem dostałem od szefa kuchni burę za pozostawienie na chlebie skórki. Pokazał mi później jak powinny wyglądać prawidłowe kanapki z tuńczykiem dla królowej" - mówił. Chleb powinien być przecięty wzdłuż, posmarowany masłem. Na to trafiała mieszanka tuńczyka i majonezu, cieniutkie plasterki ogórka i świeżo zmielony pieprz. Później kanapka była składana z dwóch kromek, skórka odcinana, a reszta była cięta na równe, małe trójkąty. Zawsze na 8.

Przygotowywane pieczarki musiały być serwowane z odrobiną pasty Marmite. Powstawał z nich sos, który trafiał na wysmażone (nigdy krwiste) kawałki wołowiny lub dziczyzny, podlane whisky i śmietanką.

Kolacja

Wieczorne posiłki to często była grillowana sola z warzywami.

Napoje

Królowa szczególnie lubi Dubonnet (francuski aperitif o wysokiej zawartości chininy) z ginem, cytryną i lodem.

Desery

Królowa jest miłośniczką czekolady - ciasto czekoladowe w różnej formie jest tradycyjnym dodatkiem do herbaty.

Kiedy królowa spożywa posiłki w samotności jest bardzo zdyscyplinowana - mówi kucharz. Żadnej skrobi, żadnego makaronu czy ziemniaków, nie jada też ryżu.

A konie?

Kucharz wspomina, że wysoka precyzja była wymagana nawet przy takich czynnościach jak obieranie marchewek dla koni. Musiały być równej długości - nie mogły być też zbyt krótkie. Jeśli w trakcie podawania smakołyku koń ugryzłby monarchinię - zostałoby to potraktowane jako wina kucharza.



Komentarze



Ciekawostki

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama