Pieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.uk

Krótki dojazd do pracy jest ważniejszy niż seks, czyli londyńczyków portret własny

Badanie dotyczące jakości życia w Londynie pokazuje z czym zmagają się jego mieszkańcy. Co zapewnia im poczucie szczęścia, a co sprawia, że woleliby się raczej wyprowadzić? Czy ważniejsza jest poranna kawa, czy też dostęp do Internetu? Jak ludzie oceniają kwotę potrzebną do komfortowego życia, a jak wygląda ona naprawdę? To wszystko i więcej - w poniższym artykule.

Londyn / Castorlad
Londyn / Castorlad

Badanie jakości życia londyńczyków pokazuje, że jednym z najważniejszych czynników poprawiających jakość życia jest krótki dojazd do pracy. Wyprzedził on między innymi bycie w związku, zarabianie powyżej średniej oraz uprawianie seksu.

1. Przede wszystkim sen

Pierwsze miejsce rzeczy wpływających na jakość życia i poczucie szczęścia bezapelacyjnie zajmuje sen. Ludzie, którzy deklarują wysypianie się w nocy są o prawie 20% szczęśliwsi niż ci, którzy nie śpią dobrze. Nie jest to jednak takie proste - 61% badanych deklaruje, że miewa kłopoty z zaśnięciem. Zmartwienia z pracą są najczęstszym powodem bezsenności w Londynie. Przeciętny londyńczyk śpi 7 godzin na dobę. Chciałby spać 9 godzin i 30 minut, bo tyle śpią ludzie najlepiej wypadający na skali szczęścia.

Szybka drzemka w pociągu / Twitter

2. Bez czego londyńczyk nie może się obejść?

Ankietowanym zadano też pytanie o to, bez czego nie mogą się obejść każdego dnia. Tutaj dwie odpowiedzi zdystansowały konkurencję. Na pierwszy miejscu znalazło się sprawdzanie e-maili - 39% respondentów nie przetrwa dnia bez sprawdzenia poczty. 36% natomiast nie wyobraża sobie jak można funkcjonować bez kawy.

Więcej niż jedna na 5 osób wskazuje wagę więzi społecznych, ale pojmowanych mocno odmiennie. Dla 27% codzienna obecność na Facebooku jest bardzo ważna, natomiast dla 23% ważniejsze jest przytulanie. Na dalszych pozycjach uplasowały się makijaż (19%) i czekolada (13%). Ciekawy jest wynik alkoholu, aż dla 9% jest to coś, bez czego trudno jest przetrwać dzień.

3. Pieniędzy przydałoby się więcej

Przeciętne zarobki osób biorących udział w badaniu wyniosły 29 500 funtów. Średnia wartość wskazywana jako zapewniająca komfortowe życie była o około 30% wyższa i wynosiła 38 500 funtów. Kiedy jednak popatrzeć na podgrupy okazuje się, że praktycznie każda ocenia, że jej zarobki nie pozwalają na komfortowe życie - wraz z zarobkami rośnie szacowana, pożądana wartość.

Satysfakcja z własnych zarobków w kontekście komfortu życia pojawia się około wartości 70 tysięcy funtów. Grupa osób zarabiających tyle i więcej wskazuje, że faktycznie jest to już ilość pieniędzy pozwalająca z pełnym spokojem podchodzić do wydatków.

Zawsze można jeszcze gdzieś podłożyć / amc

4. Co czyni londyńczyków szczęśliwymi?

Ankietowani nie byli pytani o to wprost. Zamiast tego połączono dane dotyczące ich samopoczucia przez ostatnie tygodnie z odpowiedziami na inne pytania. Pojawiły się pewne zależności, które mogą pokazywać co czyni londyńczyków szczęśliwymi (gwoli ścisłości - mogą też wskazywać jakie zachowania wynikają z ich wyższego poczucia szczęścia. Na potrzeby artykułu założymy jednak przyczynowość idącą w stronę rzeczy wpływających na szczęście, nie odwrotnie).

Oprócz snu, który zdecydowanie wysunął się na pierwsze miejsce, do czynników zwiększających poczucie zadowolenia zaliczono 7 czynników. Na pierwszym miejscu tej listy jest "krótki dojazd do pracy" - średnio powiększał on poczucie szczęścia o 8,3%. Ćwiczenia fizyczne w tygodniu poprzedzającym ankiety poprawiały zadowolenie o 7,8%. 

Kolejne miejsca zajmowało przyjechanie do pracy na rowerze, uprawianie seksu, bycie w związku, brak uzależnienia od kawy, telefon do rodziny. Wystąpienie danej czynności musiało wystąpić w poprzedzającym tygodniu aby mogło być zaliczone do rzeczy mających wpływ.

5. Co porabiali w zeszłym tygodniu

6,2% respondentów wzięło w ciągu poprzedniego tygodnia dzień wolny z powodu złego samopoczucia. Oznacza to, że średnio każdy londyńczyk ma średnio 3,2 "nadzwyczajnego" dnia wolnego w roku. Badanie pokazuje jednak, że mieszkańcy stolicy są raczej pozytywnymi postaciami - 61% dzwoniło w ciągu poprzedniego tygodnia do rodziców, 57% wykonywało ćwiczenia. Co trzeci uprawiał w ciągu poprzedniego tygodnia seks, mniej więcej tyle samo upiło się na tyle, żeby mieć kaca. Co piąta osoba oglądała przyznała się do oglądania w zeszłym tygodniu pornografii, a 8% próbowało kogoś poderwać.

Krótki dojazd do pracy jest ważniejszy niż seks, czyli londyńczyków portret własny

6. Nic tak nie denerwuje jak ludzie

Wśród czynników najbardziej zakłócających mieszkańcom Londynu pogodę ducha wymieniani byli ludzie. Palmę pierwszeństwa dzierżą uliczni zbieracze datków. Są wszędzie, są nachalni, są zmorą większości mieszkańców. Wysoko uplasowali się inni kierowcy.

Czynniki pozaosobowe uprzykrzające życie to przede wszystkim drożyzna - drogi transport, drogie mieszkanie, drogie wszystko. Podobne wyniki uzyskało zanieczyszczenie oraz turyści, można więc powiedzieć, że dla wielu osób wycieczka Amerykanów jest nieunikniona i nieprzyjemna, jest konieczną ofiarą ponoszoną w imię istnienia miasta.

7. Mimo wszystko - Londyn

Pomimo narzekań większość osób widzi się w tym mieście za 5 lat. Dwie na trzy osoby wiążą swoją przyszłość ze stolicą w takim okresie czasu, jedna na trzy uważa, że miasto się rozwija i jest coraz przyjaźniejsze. Przeciwnego zdania 22% ludzi - widzą oni przyszłość Londynu raczej w czarnych barwach.



Komentarze



Podobne artykuły


Ciekawostki

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama