mieszkasz w londynie banner

Londyńscy strażacy: dzieci potrafią utknąć we wszystkim

London Fire Brigade ujawnia dziwne wypadki, do rozwiązywania których wzywani są strażacy.

tumblr.com
tumblr.com

Straż pożarna jest traktowana jako służba o wysokim stopniu zaufania. Są wzywani nie tylko do pożarów i zalań, ale także przez osoby, które zatrzasnęły się poza domem i chcą uniknąć kosztów ślusarza, czy też przez osoby, które utknęły w różnych miejscach/urządzeniach. Gros wezwań stanowią przypadki dzieci, których rodzice nie potrafią uwolnić z potrzasku, w który same weszły.

7 526 - tyle wezwań do dzieci, które utknęły, odebrała londyńska straż pożarna w ubiegłym roku. Wiele z nich dotyczyło ciekawskich maluchów, które nie mogły później wyjąć palca z suszarki bębnowej lub z zabawek. Jedno wezwanie dotyczyło dziecka, które nie mogło wyjąć stopy z uszkodzonej pokrywy kanału.

Dość upokarzający społecznie musiał być incydent, gdy strażacy uwalniali trzynastolatka, który zaklinował się na huśtawce. Zapewne gorzej jednak czuły się dzieci, które zaklinowały się w deskach toaletowych lub w nocnikach. Brzmi to zabawnie do momentu sprawdzenia kosztów takiego uwolnienia - w ubiegłym roku koszty wyciągania dzieci i nastolatków uwięzionych w blokadach rowerowych założonych na szyję, toaletach lub własnych pokojach wyniosły prawie pół miliona funtów.

Każdy taki wyjazd kosztuje 326 funtów, taki też rachunek wystawia straż pożarna w sytuacji konieczności wydobycia ludzi zatrzaśniętych w windzie lub pojechania do fałszywego alarmu. Oficjalna rada straży pożarnej jest taka: na dzieci trzeba zwracać uwagę, zwłaszcza gdy zbliżają się do ciasnych przestrzeni.

Tagi: Dziecko



Komentarze



Ciekawostki

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama