mieszkasz w londynie banner

Ludzie wyznają najgorsze rzeczy, które zrobili, by dożyć do 1-go (1)

Brakowało ci kiedyś do wypłaty? Im też

PixaBay / Ludzie wyznają najgorsze rzeczy, które zrobili, by dożyć do 1-go
PixaBay / Ludzie wyznają najgorsze rzeczy, które zrobili, by dożyć do 1-go

Na jednym z popularnych forów internetowych rozgorzała dyskusja na temat bliski nam wszystkim – co zrobić, żeby dożyć do wypłaty, kiedy brakło pieniędzy. Internauci postanowili wyznać, jaka była najgorsza rzecz, którą musieli zrobić, żeby przetrwać bez gotówki.

Jake:Kiedy byłem na pierwszym roku studiów, zmarł mój tata. To się stało bardzo blisko końca semestru, więc nie miałem już zbyt dużo pieniędzy. Musiałem sprzedać wszystkie książki, ale też prawie wszystko, co miałem w akademiku – ubrania, sprzęt sportowy, dosłownie wszystko.

Potrzebowałem pieniędzy na bilet do domu i na przeżycie przez najbliższych kilka tygodni, a nie mogłem kłopotać tym mojej biednej mamy. To było okropne na wielu poziomach, cały ten okres wspominam bardzo źle. Przysięgłem sobie, że już nigdy nie będę tak nieprzygotowany finansowo na to, co może przynieść los. Bardzo szybko musiałem wtedy dorosnąć.

Kendra:Raz próbowałam włamać się do automatu z tamponami na publicznej siłowni. Zarządca przyszedł, kiedy próbowałam to zrobić. Zobaczył mnie i bez słowa otworzył maszynę – pozwolił mi wziąć sobie tyle, ile potrzebowałam. To był niewyobrażalny wstyd, nigdy nie byłam tak purpurowa.

Tiffany:Kilka razy, niestety, spałam z jednym mężczyzną za pieniądze. W dodatku za nieduże pieniądze, bo nie mogłam związać końca z końcem i kupić leków na moją poważną chorobą. Jestem kwalifikowana jako niepełnosprawna i wszystkim wydaje się, że to takie łatwe – a nie jest. Mało kto ci pomaga, jeśli nie stałeś się niepełnosprawny dopiero na starość.

Chad:Zapytałem koleżankę z pracy, czy pożyczy mi kilka groszy, mniej niż piątaka, na fasolę i serowe burrito – najtańsze jedzenie, jakie przyszło mi do głowy.Wtedy ona powiedziała, że właśnie chciała mnie zapytać o to samo. Pogrzebaliśmy we wszystkich ubraniach, jakie mieliśmy i udało nam się kupić za wyszukaną resztę jedną porcję fasoli i burrito, którą zjedliśmy na pół. Czułem się parszywie, musząc prosić o pomoc. No ale na szczęście skończyło się na śmiechu.

Carla: Pracowałam wtedy w sklepie zoologicznym. Mieliśmy w lodówce mrożone warzywa i owoce do karmienia gryzoni i ptaków. Nie miałam już pieniędzy, a wypłata była za tydzień, więc jadłam wszystko, co się dało. Zjadłam całą torbę owoców dla ptaków i powiedziałam, że się zepsuły. Po wypłacie kupiłam sobie za 20f jedzenie z Burger Kinga, ale to była wyżerka!

Paula: Poszłam do sklepu, wybrałam kilka produktów i wcisnęłam się w kolejkę przed jakiegoś uprzejmego, dobrze ubranego mężczyznę, który przepuścił mnie – bo się spieszyłam. Wiedziałam, że nie mam pieniędzy, ale kiedy kasjer podliczył zakupy, zaczęłam udawać, że zgubiłam portfel i rozpłakałam się. Zrobiłam to kilka razy i zawsze mężczyzna za mną zaoferował, że zapłaci. To było paskudne, ale musiałam jeść. Nigdy więcej nie zrobiłabym czegoś takiego.

Vanessa: Nie wierzę, że się do tego przyznaję, ale najobrzydliwsze co zrobiłam z braku kasy, to... obsikałam spodnie i sprzedałam je fetyszyście. Z dodatkowym moczem w torebce strunowej.

Richard: Kiedy byłem nastolatkiem, byłem bezdomny. Jeden z moich przyjaciół – też bezdomny – chodził regularnie na tzw. nurkowanie w śmieciach, bo w śmietnikach można było znaleźć prawdziwie wartościowe rzeczy, a przede wszystkim jedzenie. Nie zdradzał nikomu, gdzie chodzi, bo znał kosze, do których ludzie wyrzucali naprawdę dużo dobrych produktów. Któregoś razu powiedział mi jednak o jednym z nich i zgodził się podzielić ze mną swoim dzisiejszym skarbem – wtedy wyciągnął olbrzymi kawał sera, cały pokryty pleśnią i brązowym nalotem. Powiedziałem, że nie zjem tego czegoś, bo jest zepsute, a on na to, że w środku jest całkiem ok i po prostu odkroi popsute kawałki. Ja jednak uznałem, że nie jestem AŻ TAK głodny.

Tagi: Finanse



Komentarze



Ciekawostki

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama