mieszkasz w londynie banner

Polscy emeryci dziękują za miłe przyjęcie w londyńskim klubie

Polscy emeryci, którzy do 5:00 rano bawili się w londyńskim klubie „Fabric”, wystosowali do promotora klubu Jacoba Husleya list z podziękowaniami za ciepłe przyjęcie.  Husley opublikował go na swoim Facebooku.

Polscy emeryci dziękują za miłe przyjęcie w londyńskim klubie
Polscy emeryci dziękują za miłe przyjęcie w londyńskim klubie

W wyrażeniu wdzięczności za udany wieczór nie przeszkodziła Polakom nieznajomość języka angielskiego. Napisali list po polsku, a dla Anglika przetłumaczyła go polska telewizja. Polski emeryt zdradził w nim, że jego marzeniem od ośmiu lat było pojawienie się w klubie Fabric i posłuchanie tam muzyki. Jego zdaniem lokal ten jest najlepszym w Londynie. – Nie mam słów by opisać jaka wspaniała panowała tam atmosfera. Ta noc pozostanie w mojej pamięci do końca życia – pisze w liście Władysław Nikiel. Polak pochwalił też klub za ogromną ilość miejsca jaka panuje w tym miejscu oraz wspaniałą akustykę.

W liście pojawiła się też rada od emeryta dotycząca rodzaju granej tam muzyki. – Osobiście nie jestem fanem muzyki techno, jednak uwielbiam tę elektroniczną. Myślę, że „Fabric” powinien raz w tygodniu właśnie na taką muzykę się decydować, jeśli nie, to chociaż trzy razy w miesiącu. Warto tego spróbować – czytamy w liście.

Polak podziękował też za ciepłą herbatę jaką z partnerką na miejscu otrzymali – choć przy barze serwowano tylko zimne napoje, a także za towarzystwo 27-letniej bywalczyni klubu, która aż do godziny 3:00 nad ranem bawiła się z emerytami.

Husley opublikował cały list na Facebooku, żeby zdementować plotki jakoby informacja o staruszkach w jego klubie była chwytem marketingowym – czytamy w „Metro”.

Goniec.com


Komentarze



Podobne artykuły


Ciekawostki

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama