Pieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.uk

Świetne warunki pracy, zwłaszcza dla nas - wywiad z pracownikiem związku zawodowego

Związek zawodowy to struktura, której zawdzięczamy między innymi wolne weekendy. Obecnie jednak rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej niż ideały. Rozmawiamy o tym z pracownikiem jednego z brytyjskich związków zawodowych.

Świetne warunki pracy, zwłaszcza dla nas - wywiad z pracownikiem związku zawodowego
Świetne warunki pracy, zwłaszcza dla nas - wywiad z pracownikiem związku zawodowego

James (imię zmienione) od zawsze widział się po lewej stronie barykady politycznej. Kiedy więc otrzymał ofertę pracy dla związku zawodowego - był wniebowzięty. Rzeczywistość jednak, jak sam mówi, wygląda inaczej.

Czemu chciałeś zostać związkowcem?

Prawa pracowników, poprawa jakości życia obecnych i przyszłych zatrudnionych - to są ideały, którym ciężko się przeciwstawiać, korzyści z wywalczonych zmian odnoszą całe pokolenia. Chciałem być częścią tworzenia nowej jakości, debaty lewicowe na uniwersytecie to była wspaniała sprawa. Intelektualiści, potężne umysły naszych czasów, do tego studenci - wierzący w większy od nich samych cel, prowadzący wielogodzinne debaty. Taki obraz wyniosłem ze studiowania i miałem nadzieję, że praca dla reprezentantów pracowników wśród pracodawców wygląda podobnie, tylko z dodaną realną możliwością wprowadzenia zmian. Cóż, okazało się, że tak nie jest.

A jak to wygląda naprawdę?

Ta pierwsza część, osoby pełne pomysłów - o tak, takich jest bardzo dużo. Każdy ma jakiś pomysł, każdy chce o coś zabiegać. Codziennie pojawiają się jakieś projekty. Ale też codziennie trafiają do kosza - nie ma w organizacji zbyt wielu osób decyzyjnych. Po paru latach mogę powiedzieć, że to kwintesencja socjalizmu - każdy chce dobrze, ale wprowadzanie jest raczej iluzoryczne. Słabe zarządzanie sprawia, że można pracować nad dowolnym projektem, bo nie ma żadnych wspólnych wytycznych, wspólnych projektów. Co więcej - widzą to też szeregowi członkowie związku, codziennie wykruszają się kolejne osoby, a liczba strajków przez nas organizowanych jest najniższa odkąd związek powstał. 

Czemu brakuje osób decyzyjnych? Czytając o działaniach związków widać przecież na pierwszej linii nieustannie te same osoby, one nie są decyzyjne?

Właśnie, to jest taki problem, że kadra się starzeje. Praca dla związku jest fantastyczna pod każdym względem oprócz tego, co naprawdę się robi. Wynagrodzenie, pakiety socjalne, długie wakacje, świetne składki emerytalne, żadnych nadgodzin. No naprawdę wspaniała sprawa. Więc nikt nie odchodzi z pracy. Nawet jeśli związek oferuje hojne pakiety dla chcących przejść na wcześniejszą emeryturę - taki pracownik woli zostać i jeszcze przez 5 lat na przykład tylko otwierać listy adresowane do związku. Wierzę w to, że lewica opierała się zawsze na młodych osobach, które miały pewne pomysły, nie były jeszcze skostniałe w systemie. A u nas - odwrotnie. My mamy nawet nakaz drukowania maili!

Jak to drukowania maili?

Była inicjatywa, żeby może przestać drukować maile, bo to marnowanie papieru i generalnie trucie środowiska związane z jego wybielaniem. Jednak seniorzy związku szybko dali do zrozumienia, że oni wolą móc coś sobie zanotować na takim liście, że pracują poprzez wypełnianie papierowych formularzy. O właśnie - starsi członkowie, to też jest ciekawa kwestia. Jako oś lewicy związek powinien mieć naprawdę dużo kobiet. Ale tak nie jest, na zebraniach są mężczyźni, w komitetach są mężczyźni. Co więcej - w znakomitej większości starsi i biali. W ogóle jak to wygląda, że to konserwatystom szefuje kobieta, a laburzyści ponownie wybierają Corbyna. Chociaż o nim raczej żaden związkowiec złego słowa nie powie - dopóki on rządzi w partii związkom zawodowym nic nie grozi.

Czym w zasadzie zajmujesz się w pracy?

Pracuję w dziale zajmującym się komunikacją i pozyskiwaniem nowych członków związku. W praktyce odbieram maile od innych związkowców, odbieram telefony od telemarketerów, staram się wymyślić jakieś zadania dla młodszych członków zespołu, a także przeglądam Internet. Bardzo dużo Internetu. Kiedy góra zdecyduje się na jakiś projekt, wtedy pojawia się jakieś zajęcie - ale to sporadycznie. Jedynym pewnym projektem jest doroczna konferencja delegatów związku- organizacja trwa parę miesięcy, impreza ma duży budżet. Ostatecznie sprowadza się to w dużej części do zjazdu zasłużonych, którzy w nadmorskim kurorcie piją alkohol i trochę dyskutują.

Skoro tak źle to wygląda to czemu nadal pracujesz?

Dobrze, może trochę przesadzam - wiem z rozmów z kolegami z innych organizacji, że tamte działają sprawniej. Zebrane z kilku lat frustracje muszą znaleźć gdzieś ujście i często znajdują w rozmowie, ale to przecież nie jest pełny obraz. Wierzę, że związki zawodowe robią dużo dobrego, może po prostu muszę swoje odsiedzieć czekając na zmianę kadr. Mamy też bardzo dobrych prawników, którzy naprawdę potrafią pomóc pracownikom w trudnej sytuacji. Mamy przedstawicieli, którzy potrafią w danym przedsiębiorstwie rozwiązać konflikt z załogą bez pomocy sądu - ci ludzie naprawdę ciężko pracują i robią dobre rzeczy. Jest to jednak praca u podstaw, podczas gdy ja wierzę, że owszem, doraźna pomoc jest potrzebna, jednak na związkach zawodowych ciąży też odpowiedzialność za tworzenie zmian i środowiska sprzyjającego zmianom, które poprawią sytuację zatrudnionych na pokolenia wprzód. Dlatego tu jestem i dlatego czekam na swoją szansę.



Komentarze



Ciekawostki

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama