Pieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.uk

Przed jakimi wyzwaniami stają przyjezdni wysyłający swoje dzieci do szkół UK?

Brytyjskie szkoły mają już dziesięciolecia praktyki w przyjmowaniu dzieci przyjezdnych z całego świata. Czy są jakieś specjalne kryteria przyjmowania tych dzieci? Czy szkoła może odmówić przyjęcia dziecka ze względu na różnice programowe lub niewielką znajomość angielskiego? Czemu muszą sprostać rodzice chcący wysłać swoje dziecko do angielskiej szkoły? Zadaliśmy te pytania rodzicom mającym doświadczenie z wysyłaniem dzieci do tutejszych szkół.

Czas powrotów do szkoły / mk-london.co.uk
Czas powrotów do szkoły / mk-london.co.uk

Problem z językiem miała rodzina mieszkająca w Londynie: "Nasze dzieci nie mówiły w ogóle po angielsku. Na początku było to problemem, ale nauczyciele poświęcali tyle dodatkowego czasu naszym dzieciom, że bardzo szybko zaczęły się dobrze czuć w tej szkole".

Wedle wytycznych brytyjskiego Department for Education każde dziecko przyjeżdżające zza granicy otrzymuje w szkole dodatkowe lekcje języka angielskiego. Forma tych zajęć zależy od konkretnej szkoły - mogą to być dodatkowe godziny lekcji dla nadrobienia, w innych są to indywidualne zajęcia z nauczycielami. Zależne jest to przede wszystkim od rejonu, w którym szkoła się mieści. Okolice o najwyższym odsetku imigrantów - na przykład Londyn, Birmingham, Kent - organizują naukę w ramach lekcji wyrównawczych w grupach nawet do 30 osób. Gdzie indziej, zwłaszcza w przypadku małych dzieci - organizowane są indywidualne korepetycje.

"Na zajęcia chodzi więcej dzieci imigrantów niż rodowitych Brytyjczyków - mieliśmy nadzieję, że poziom nauczania angielskiego pozwoli szybko nadrobić braki".

"Byłam pozytywnie zaskoczona, że w szkole, do której chodzi moje dziecko, jest duży nacisk na podkreślanie, że dzieci są tak naprawdę takie same. Nacjonalizm i rasizm są piętnowane, a szkoła stara się nie wprowadzać podziałów między dziećmi."

Brytyjczycy uznają jak najmniejszy odsetek dzieci imigrantów jako ważny czynnik w wyborze szkoły dla swoich pociech - z tego powodu popularne są też szkoły niezależne, zakładane przeważnie przez rodziców lub organizacje pozarządowe. W ciągu najbliższych kilku lat szkoły będą musiały przyjąć około 550 tysięcy dzieci imigrantów. Najbliższe ćwierćwiecze pochłonie 195 miliardów funtów kosztów nauczania samych dzieci imigrantów. Mimo tego wielu rodziców nie zgadza się z wizją, jakoby dzieci imigrantów były obciążeniem dla Brytyjczyków od pokoleń. Wielu dostrzega pozytywne aspekty kontaktu dzieci z innymi kulturami. Kontakt z ich przedstawicielami sprawia, że dzieci mają szersze horyzonty, część docenia także tolerancyjną postawę wpajaną w szkole. Być może dlatego w brytyjskich szkołach, w przeciwieństwie do Francuskich, nie zostały zakazane hidżaby dla uczennic wyznających islam.

"Jak mamy dowozić dziecko do szkoły i je odbierać? Jeżeli zaprowadzimy je na 8:45 spóźnimy się do pracy, żeby je odebrać trzeba być w szkole na 16. Nie ma możliwości pogodzenia pracy z odprowadzaniem dziecka, trzeba zatrudnić nianię albo zrezygnować z pracy"

"Chcieliśmy zapisać nasze dzieci do jednej szkoły. Powiedziano nam, że nie ma miejsc żeby je zapisać do tej samej szkoły, więc zostały zapisane do dwóch różnych, które są od siebie oddalone. Najpierw muszę odwozić starszą córkę, a później pędzić z młodszą żeby zdążyć. Spóźnienia są tutaj bardzo niemile widziane. Mamy nadzieję, że w jednej ze szkół zwolni się miejsce, żeby córki mogły chodzić do którejś z nich razem".

Procedury przyjęcia do różnych prywatnych szkół różnią się między sobą dość mocno. Do niektórych wystarczy po prostu rejestracja na liście oczekujących. Najbardziej oblegane szkoły wymagają rejestracji tuż po narodzinach dziecka, a nawet tuż po potwierdzeniu ciąży. Inne z kolei stawiają na egzaminy wstępne.

Dziecko dostaje się do przedszkola w wieku 4 lat, a zajęcia przygotowawcze trwają 6 miesięcy (i zwykle ruszają co 6 miesięcy). Niestety zapisanie dziecka na te zajęcia przygotowawcze w dobrej szkole nie gwarantuje, że po nich dziecko będzie chodzić do tego konkretnego miejsca do podstawówki. Dobrych szkół w Anglii jest bardzo dużo, ale jeszcze więcej jest takich mających gorszy standard. Dlatego nie dziwi przepełnienie list do tych najlepszych szkół.

Naczelną zasadą jest, że chcąc zapisać dziecko do danej szkoły publicznej musimy mieszkać blisko niej - rejonizacja dość jasno pokazuje gdzie nie ma sensu nawet próbować. Różne szkoły przypisują inne znaczenie różnym czynnikom - dlatego warto najpierw dokładnie zorientować się nad wytycznymi szkoły, na której nam zależy. Dla szkół kościelnych praktycznie zawsze wymogiem jest przynależność do danego odłamu religijnego oraz uczęszczanie dziecka do szkółki niedzielnej prowadzonej w kościele. Rodzice takiego dziecka powinni pojawiać się w kościele przynajmniej dwukrotnie w miesiącu przez dwa lata poprzedzające starania o przyjęcie dziecka do danej szkoły.

"Niestrawność po obiedzie - moje dziecko szybko zaczęło źle znosić tłustą zupę i kiełbasę wieprzową serwowaną z makaronem i keczupem"

Dzieci w szkole w Anglii mają przeważnie wybór z kilku propozycji na obiad. Każdego dnia rano dzieciom oferowany jest wybór między dwoma-trzema daniami (w zależności od szkoły) i to one decydują co będą jeść. Rodziców obowiązuje przynajmniej częściowa odpłatność za posiłki (tu znowu zależy to od szkoły). Wypowiedzi osób, z którymi rozmawialiśmy sugerują, że dzieci przybyszy z Europy Wschodniej są zadowolone z obiadów przez pierwszy miesiąc, później jednak często przerzucają się na przynoszenie posiłków przyrządzanych w domu.

"Dziecko nie przynosi do domu żadnych podręczników z klasy Y2. Nie wiadomo czego się uczy, nie można mu nawet pomóc w lekcjach"

"Poziom edukacji nie jest dla nas jasny, cały system jest zdecydowanie różny od tego, do czego przywykliśmy. Tutaj dzieci nie uczą się w klasach, tylko w grupach"

Brytyjski system szkolnictwa jest jednym z najbardziej wyróżniających się systemów w Europie Zachodniej. Być może też jednym z najbardziej prestiżowych. Magnes tutejszego szkolnictwa przyciąga ludzi z całego świata. Słowa o tym, że uczy wiele szkół, ale tylko brytyjskie kształcą dżentelmenów, wydają się znajdować odzwierciedlenie w hierarchii wartości wpajanej uczniom. Do szkolnictwa Brytyjczycy podchodzą bardzo pragmatycznie - cała jego marka jest uważnie zbudowana wokół przede wszystkim uspołeczniania i wzmacniania mocnego kompasu moralnego u uczniów, którzy dzięki temu będą mogli znaleźć swoje miejsce w społeczeństwie.

Każda szkoła zapewnia dzieciom możliwość zdobywania wiedzy wedle możliwości i chęci uczniów. Hierarchia wartości wygląda dla tego szkolnictwa następująco: rozwój osobisty (rozumiany jako kompas moralny), umiejętności społeczne (słynne brytyjskie spychanie uczuć ma służyć właśnie bezkonfliktowemu tworzeniu społeczności), sama wiedza jest natomiast na trzecim miejscu listy priorytetów.

Tagi: Dziecko



Komentarze



Edukacja

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!