mieszkasz w londynie banner

"Rządy terroru" dobiegają końca: firma od Tax Credits traci kontrakt (1)

Concentrix to amerykańska spółka znana z hurtowego odbierania należnych świadczeniobiorcom Tax Credits. UK nie przedłuży z tą firmą umowy.

flickr.com (Images Money)
flickr.com (Images Money)

Znana z bardzo ostrego podejścia do świadczeniobiorców firma Concentrix zajmuje się wykrywaniem oszustw na zlecenie HMRC. Nadgorliwość w wypełnianiu obowiązków sprawia jednak, że utraci ona rządowy kontrakt w maju 2017 roku. Pozostałe do końca umowy 8 miesięcy Concentrix ma poświęcić na wyjaśnianie już rozpoczętych spraw.

Wartość kontraktu dla Concentrix to 75 milionów funtów, działalność firmy miała zapobiec wyłudzeniom na sumę miliarda funtów. Oświadczenie zarządu brzmi: "Oświadczenie HMRC o nieprzedłużaniu z nami umowy jest atakiem na naszą zawodową wiarygodność i zaangażowanie naszych pracowników, którzy pracowali bardzo wydajnie pomimo przeszkód w postaci procedur HMRC". 

Droga na skróty

Jon Thompson, zarządzający HMRC, mówił we wczorajszym oświadczeniu: "Prawdą jest, że musimy upewniać się, że pomoc otrzymują ludzie naprawdę jej potrzebujący - jednakże jednocześnie musimy zapewniać, że są oni obsługiwani zgodnie z najwyższymi standardami. Dlatego zdecydowaliśmy się nie przedłużać umowy z Concentrix, a HMRC przesuwa 150 pracowników do pomocy w rozwiązaniu problemów narosłych wokół ich świadczeń".

Od października ubiegłego roku ujawniono 120 przypadków, gdy Concentrix "nie spełnił wymogów formalnych" zawartych w umowie. Prawdopodobnie takich spraw jest jednak więcej, grupa na Facebooku skupiająca osoby czujące się poszkodowane przez tę firmę liczy ponad 5,5 tysiąca członków.

Frank Field jest posłem z ramienia laburzystów oraz przewodniczącym Commons Work and Pensions Committee. To on używa wobec działań firmy Concentrix określenia "rządy terroru". Według niego zrezygnowanie z ich usług jest bardzo dobrym krokiem ze strony skarbówki. "Rząd postanowił zadziałać zdecydowanie dla ochrony najbardziej narażonych na niesprawiedliwość mieszkańców Wielkiej Brytanii" - mówił poseł.

Oskarżenia z kapelusza

Działania Concentrix pojawiały się w mediach wielokrotnie. Jednym z bardziej słynnych przejawów "skrupulatności" firmy było oskarżenie Nicoli McKenzie, nastoletniej matki, o małżeństwo z 74-letnim mężczyzną. Który już wówczas był martwy od dłuższego czasu. 

Raport na temat działalności firmy wskazywał, że nawet 60% wszczynanych postępowań nie ma pełnych podstaw ku temu. Concentrix otrzymuje wynagrodzenie w zależności od wyników, konkretnie od ilości pieniędzy, których wypłatę udało im się powstrzymać w związku z przeprowadzonym dochodzeniem. Taki system wynagradzania sprawił, że pracownicy mają cele założonych spraw - każdy musi otworzyć 40-50 nowych spraw dziennie.

Takie wytyczne oczywiście sprawiają, że wartość merytoryczna zarzutów schodzi na dalszy plan, ważne jest tylko wyrobienie norm. Co jest w tym wypadku najbardziej przerażające to fakt, że Concentrix, współpracując z HMRC, wysyła listy z zarzutami typu "w zeznaniu napisała pani, że mieszka sama, tymczasem podejrzewamy, że tak nie jest." i to do człowieka należy udowodnienie, że nie jest wielbłądem - jeżeli nie odpowie na list to jest automatycznie traktowany jak winny i benefity są mu odbierane.

Jeszcze gorszym sprawę czyni to, że takie postępowanie uderza w najuboższą warstwę społeczeństwa, która często nie ma wiedzy jak się obronić.

Concentrix, będąc prywatną firmą, ma prawo żądać od podatników dokumentów dotyczących ich sytuacji finansowej - hipoteki, wyciągów bankowych. Wiele osób nie traktuje tych listów poważnie, nie jest bowiem normą wysyłanie takich informacji prywatnym przedsiębiorcom. Co więcej, jest wiele firm dokonujących oszustw na tej zasadzie, tym bardziej więc ludzie są ostrożni w dzieleniu się informacjami. Nieudzielenie odpowiedzi w ciągu trzydziestu dni automatycznie oznacza utratę benefitów.

Pracownicy Concentrixa w Belfaście mówią, że zapotrzebowanie firmy jest tak ogromne, że nie ma ona czasu porządnie szkolić pracowników. Zamiast tego wyznacza cele otwierania spraw i wydawania decyzji o odebraniu bądź pozostawieniu świadczeń danej osobie - od 20 do 30 decyzji dziennie. Daje to 3 sprawy na godzinę, co jest zdecydowanie zbyt krótkim czasem aby rzetelnie ocenić dokumenty przesłane przez podatnika.

Anonimowa pracownica Concentrix przyznała, że najłatwiejszą procedurą jest wysyłanie listów stwierdzających, że osoba deklarująca samotne zamieszkiwanie de facto sama nie mieszka - na 10 tego typu spraw 6 jest "wysyłaniem w ciemno", bez szczególnych podstaw.

Przedstawiciel prasowy HMRC mówił jeszcze pół roku temu: "Concentrix działa z ramienia HMRC przeprowadzając rutynowe sprawdzanie oświadczeń podatkowych w sprawach benefitów. W zeszłym roku takie działania doprowadziły do oszczędzenia wypłaty 700 milionów funtów. Firma otrzymuje wynagrodzenie będące pochodną oszczędzonych przez Koronę pieniędzy. Blisko współpracujemy z Concentrix aby zapewnić, że dochodzenia przeprowadzane są prawidłowo".

Marek Serwotka, ze Związku Pracodawców Państwowych i Prywatnych powiedział, że to kolejne szykany wymierzone przeciwko najuboższym, zamiast przeciwko oszustom operującym grubymi milionami. Sposób wynagradzania zależny od odbieranych świadczeń w oczywisty sposób prowadzi do nadużyć, jedyny sposób prowadzenia takiej działalności to własność państwowa nie obliczona na zysk.



Komentarze

AbsurdyRP Czas najwyższy! Ich działania były skandaliczne i absurdalne. Teraz trzeba by ludziom zatrzymane nieprawnie płatności.


Finanse

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama