mieszkasz w londynie banner

Timeline Polska, czyli bawisz się i wiesz - recenzja

Wiesz że to Polak wymyślił spinacz biurowy? I kamizelkę kuloodporną? I lampę naftową? Teraz już wiesz. A to dopiero początek.

Timeline Polska, czyli bawisz się i wiesz - recenzja
Timeline Polska, czyli bawisz się i wiesz - recenzja

Promowanie wiedzy o historii Polski i wynalazkach Polaków powinno kojarzyć się radością i zabawą. Idealnie więc połączyć taką wiedzę z grą. Tutaj jednak pojawiają się schody - tworzenie gry edukacyjnej przeważnie jest porażką już na pierwszym słowie. Jeśli coś ma bowiem edukować bardzo rzadko udaje się zrobić z tego coś naprawdę interesującego i zabawnego. W tym przypadku jednak mamy do czynienia z produktem, przy którym przede wszystkim dobrze się bawimy, a do tego zyskujemy zasób ciekawostek do użycia na imprezie. 

Timeline Polska jest przede wszystkim grą. Zadaniem graczy jest utworzenie osi czasowej - czynimy to przy pomocy dwustronnych kart. Na każdej z nich znajduje się ilustracja i nazwa wydarzenia - na przykład smutny Krzyżak z podpisem "Bitwa pod Grunwaldem". Na odwrocie karty znajdziemy tę samą ilustrację, ale uzupełnioną o datę zdarzenia. 

Timeline Polska, czyli bawisz się i wiesz - recenzja

Każdy ma przed sobą kilka kart z wydarzeniami, stroną bez daty do góry. Kolejka gracza polega na dołożeniu karty do osi czasu i sprawdzeniu, czy faktycznie pasuje tam ona datą. Zaczynamy od jednej karty, więc musimy określić czy na przykład chrzest Polski miał miejsce przed czy po wysłaniu pierwszego polskiego satelity w kosmos. Kolejna osoba już musi umieścić swoją kartę tak, aby wpisała się ona w oś czasową tworzoną przez 2 wydarzenia - i tak aż graczom skończą się karty.

110 kart wydanych na papierze dobrej jakości opatrzonych jest bardzo ładnymi ilustracjami dobrze pokazującymi o czym mowa - jeśli więc nawet nie potrafimy zidentyfikować polemoskopu po nazwie, po rysunku już będziemy wiedzieć o co chodzi. 

Dlaczego warto?

Wkuwanie dat na pamięć to koszmar większości uczniów. Przekłada się to na fakt, że poza datą bitwy pod Grunwaldem (a może dzięki przepisowi na Spirytus grunwaldzki z tym wiązany) dorośli Polacy też niekoniecznie błyszczą znajomością konkretnych lat danych wydarzeń. Tutaj jednak taka wiedza nie jest konieczna, nie taką też wiedzę Timeline Polska promuje. 

Timeline Polska, czyli bawisz się i wiesz - recenzja

Podczas gry wymagana jest orientacja kiedy dane rzeczy zdarzyły się mniej więcej. Czyli nawet nie znając daty odkrycia radu i polonu wiemy kiedy to mniej-więcej mogło się dziać. Daty mają to do siebie, że ulatują z głowy. Przeważnie problemem jest też przekładanie dat na faktyczne sekwencje wydarzeń. Tutaj natomiast zyskujemy z partii na partię lepszą orientację co działo się po czym. 

Karty pokazujące wynalazki, na przykład kamizelkę kuloodporną, wspominają też nazwiska twórców. To z kolei zachęca do zgłębienia tej wiedzy po partii. Dzięki temu z gry opartej na wykładaniu kart uzyskujemy wiedzę, że to kuloodporna tkanina Szczepanika uratowała życie króla Hiszpanii Alfonsa XIII. Wiemy też, że to nie kamizelka powstała pod wpływem pierwszej lub drugiej wojny światowej, ale je poprzedzała. Z kart nie dowiemy się co prawda, że udoskonaleniem włókien zatrzymujących pociski również zajęli się w latach 70 Polacy uzyskując polamid - ale doprowadzi nas do tego sprawdzanie po partii nazwiska Szczepanika. 

Zwłaszcza na emigracji

Rodzice, którzy wyjechali do Wielkiej Brytanii, przeważnie starają się przybliżać dzieciom Polskę jako kraj rodzinny. Dodatkowy dzień zajęć w szkole sobotniej może być przyjmowany z niejakim oporem. Zwłaszcza wtedy warto zainteresować się czymś, co pozwoli zainteresować dziecko przyswojeniem pewnych informacji - bo zdecydowanie sprzyja to wygranych w kolejnych partiach.

Oczywiście warto też grać w to będąc już dorosłym. Ponieważ warto nie być głąbem historycznym.

Timeline Polska, czyli bawisz się i wiesz - recenzja

Za udostępnienie gry do recenzji dziękujemy wydawnictwu Rebel.

 



Komentarze



Gry planszowe