mieszkasz w londynie banner

Jak wrócić do Polski? – opowiada nam Renata Pokrywka, która na co dzień doradza emigrantom (4)

Co – poza biletem – jest ci potrzebne, żeby reemigrować? Czy to bardzo proste, czy aż tak skomplikowane?

Shutterstock / Jak wrócić do Polski? – opowiada nam Renata Pokrywka, która na co dzień doradza emigrantom
Shutterstock / Jak wrócić do Polski? – opowiada nam Renata Pokrywka, która na co dzień doradza emigrantom

Poza granicami Polski mieszkają ponad 2,3 miliony rodaków. Najwięcej wyjechało do Wielkiej Brytanii, szczególnie zaraz po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej – Polaków w UK jest około 685 000. Sytuacja w Polsce zmieniła się, coraz więcej z nas tęskni za Ojczyzną. Chciałoby się wracać, ale nie wiadomo jak – im dłużej na emigracji, tym trudniej.

Od czego zacząć przygotowania i jak poradzić sobie po powrocie opowiada Renata Pokrywka, która dwa lata temu sama wróciła do Polski po 7 latach w Anglii i od tamtej pory doradza emigrantom, którzy chcą zrobić to samo.

- Pani Renato, czy dostaje Pani wiele zapytań z prośbą o pomoc? Co jest najczęstszą przyczyną powrotów?

- Muszę przyznać, że Polacy coraz częściej chcą wracać do kraju. Kiedy ja osiedlałam się w Anglii, większość z nas mówiła, że nigdy nie wróci. Potem twierdzili, że jeszcze chwila i wracają – ale to nie były zbyt poważne deklaracje. Teraz chyba zmienił się trochę nasz pogląd na życie – Polacy wprost mówią, że nie liczą się pieniądze, ale relacje rodzinne i osadzenie w lokalnej społeczności, z których na emigracji czują się ograbieni. I to wydaje mi się najpopularniejszą przyczyną. Codziennie dostaję przynajmniej 2-3 zapytania. Wiele osób nie jest zdeterminowanych na powrót, ale taka myśl gdzieś tam kołacze się w ich głowach.

- Czy powroty, których była Pani świadkiem, kończyły się z reguły pozytywnie?

- Oczywiście ile ludzi, tyle przypadków. Nie skłamię, jeśli powiem, że te historie rozkładają się pół na pół – na te szczęśliwe i te mniej udane. Często spotykam się z osobami, które idealizują w swoich głowach Polskę. Z perspektywy czasu nie widzą już problemów, które popchnęły ich do przyjazdu tutaj, a one niestety wciąż istnieją. Dlatego każdego, kto zwraca się do mnie o pomoc, proszę najpierw o dokładne przemyślenie swojej decyzji, nie uleganie emocjom. Jestem wyczulona na osoby, które mają głowę w chmurach – staram się zwrócić ich uwagę na fakt, że powrót do Polski wiąże się tak naprawdę z wymianą jednych problemów na inne. Samotność w Anglii możemy zamienić na frustrację finansową w Polsce, a za babciną pomoc przy dzieciach zapłacimy problemami w szkole. Kiedy to jest jasne i jesteśmy w stanie znieść te kłopoty, żeby tylko być „w domu”, prawdopodobnie powrót będzie szczęśliwy.

- Kiedy wracamy do Polski możemy po prostu się spakować, kupić bilet i w drogę? Czy wymaga to jakichś specjalnych działań?

- Oczywiście, że możemy po prostu wyjechać – ale tego zdecydowanie nie polecam nikomu, kto nie chce mieć utrudnionego startu w Polsce. Najpierw trzeba zadbać o wszystkie formalności. Takie starania ułatwią powrót bez tak zwanych turbulencji.

- Ile czasu potrzebujemy – kiedy mam zacząć przygotowywać się do reemigracji?

- Z mojego doświadczenia wynika, że około 3-4 miesiące wcześniej warto już rozpocząć pierwsze działania, zacząć zbierać dokumenty, zaświadczenia, szukać przewoźnika – jeśli chcemy zabierać ze sobą dobytek.

- No właśnie, czy opłaca nam się zabierać ze sobą wszystko?

- Na to pytanie nie odpowiem – to bardzo indywidualna sprawa. Zależy, czy bardzo przywiązujemy się do rzeczy, jak dużo ich mamy i czy są dla nas wartościowe. Starszych mebli z pewnością nie warto wieźć – lepiej sprzedać je tutaj za połowę ceny i zaoszczędzić na firmie przeprowadzkowej. Przeprowadzka obsługiwana przez przewoźnika kosztuje około 200-400 funtów. Pojedyncze paczki u indywidualnych kurierów do 30 kilogramów kosztują 15-20 funtów za sztukę, jednak należy wcześniej umówić się, jeśli wysyłać chcemy większą ilość. To zdecydowanie tańsza opcja, niż nadawanie nawet jednej czy dwóch walizek jako bagażu lotniczego.

- Jakie dokumenty musimy skompletować przed powrotem?

- Bardzo istotne są świadectwa pracy, referencje oraz P60 potwierdzające naszą ścieżkę kariery w UK. Warto zebrać na piśmie tak dużo tego typu zaświadczeń, jak tylko się da. Dokumentacja dotycząca historię składek i zasiłków również jest istotna. Ważne są też dokumenty z banku, które potwierdzają, że nie mamy żadnych zobowiązań – oby się nigdy nie przydały!

- Czy należy zamykać swoje konto w banku?

- Doradzałabym je zamknąć, ale czasem oczekujemy jeszcze na ostatnią wypłatę, więc nie jest to możliwe. W miarę możliwości trzeba zaplanować wpływy i wypłaty z konta i zamknąć je przed wyjazdem, szczególnie jeśli nasze konto jest płatne. W teorii jego posiadanie raczej nam nie zaszkodzi, ale każdy chce być „na czysto” po powrocie i nie myśleć o zagranicznych zobowiązaniach. Dlatego zamykamy konto i zatrzymujemy wydruki historii sprzed zamknięcia – na szczęście przydają się tylko w unikalnych sytuacjach, prawie nigdy, ale jeśli są potrzebne to potrafią zaoszczędzić wielu kłopotów.

- A świadectwa pracy, jak je uzyskać? Do czego nam się przydadzą?

- W przeciwieństwie do referencji, świadectwo pracy musi być wystawione na życzenie pracownika. Tak nakazuje Unia Europejska i większość pracodawców dobrze o tym wie. Dlatego wystarczy zgłosić się do działu kadrowego albo księgowości w swojej firmie. Świadectwo powinno zawierać dane o przepracowanym okresie i zwolnieniach lekarskich. Jest niezbędne, żeby dostać uprawnienia np. do dodatków stażowych, ale też czasami - aby potwierdzić przepracowane lata w sprawach emerytalnych.

- To pytanie, które dręczy wielu – czy po powrocie do Polski można otrzymać zasiłek dla bezrobotnych?

- Tak, można. Polska i UK są w Unii, więc lata przepracowane tutaj są respektowane w Polsce, również w kwestii zasiłku. Okresy zatrudnienia i opłacania składek ubezpieczeń społecznych w różnych krajach sumują się. Istnieje możliwość transferu zasiłku dla bezrobotnych, którzy szukają pracy w innym kraju niż ten, który wypłaca obecnie zasiłek. Oczywiście zależy to przede wszystkim od odpowiednio długich okresów zatrudnienia, jeśli pracowałeś w UK 3 czy 4 miesiące, na pewno w Polsce nie dostaniesz zasiłku. Wszystko zależy od indywidualnego przypadku, jednak przeważnie obowiazuje prawo ostatniego miejsca zatrudnienia – jeśli w UK przysługiwałby ci zasiłek, po wyjeździe do Polski też powinieneś go dostać. Musisz jednak zacząć się starać o zasiłek Jobseeker’s Allowance jeszcze tutaj, bo świadczenia często przysługują formalnie z UK, a nie Polski – potem transferujemy je do Polski.

- A jeśli wiem, że nie spełniam warunków do zasiłku - czy muszę rejestrować się jako bezrobotny?

Tak, powininno się to zrobić. Najlepiej w czasie 7 dni od przyjazdu do Polski powinieneś zgłosić się do Urzędu Pracy. Zarejestrują cię i pokierują, co dalej i jakie masz prawa konkretnie w twoim położeniu.

- Czy polski Urząd Pracy może mi odmówić uznania okresu, który przepracowałam poza granicami kraju, w Wielkiej Brytanii?

- Absolutnie nie! Okresy zatrudnienia i ubezpieczenia w innych krajach Unii są tak samo wartościowe, jak te z Polski. Potwierdzi je niezaprzeczalnie formularz E301, który na życzenie wyda HMRC.

- Wielu Polaków zastanawia się, co z benefitami?

- Jeśli takowe pobierasz, musisz zadzwonić i poinformować, że wracasz do rodzinnego kraju. Świadczenia zostaną wstrzymane wraz z dniem, w którym wyjedziesz z Wielkiej Brytanii – musisz go podać.

- To wszystko wydaje się być bardzo skomplikowane – czy rzeczywiście tak jest?

- Biurokracja przeraża, ale Wielka Brytania ma to do siebie, że w tutejszych urzędach można spotkać naprawdę życzliwych i chętnych do pomocy ludzi. Jeśli jednak obawiamy się, że sobie nie poradzimy, warto zatrudnić do pomocy sprawdzone polskie biuro doradcze – kilkadziesiąt funtów może zdjąć z naszych barków naprawdę dużo stresu. Zapewniam jednak, że przy pomocy odrobiny dobrych chęci każdy sobie poradzi sam – pytanie nie boli i nikt nas za nie nie skarci. Warto więc pytać!

- Czy po powrocie do Polski spotkała się Pani z jakimiś problemami, przed którymi warto ostrzegać innych Polaków planujących reemigrację?

- Na szczęście nie. Na początku czułam się odrobinę wyobcowana, ale znajomi szybko przyzwyczaili się, że znów jestem w domu i nasze kontakty się odnowiły. Na finanse nie narzekałam, bo doświadczenie zdobyte w Anglii było dobrze postrzegane przez pracodawców i od początku pracowałam za uczciwe pieniądze. Myślę jednak, że dla pracowników bez wyjątkowych kwalifikacji czasem frustrujące są zarobki – ale oni tego po sobie nie pokazują, cieszą się z powrotu do domu. Tego życzę wszystkim powracającym, a tych, którzy ciągle tęsknią – namawiam i dodaję odwagi.

Tagi: Finanse



Komentarze

majak dodałbym, że warto sprawdzić co nas w PL czeka w kwestii rozliczeń podatkowych... bo to niestety czasami niezła "niespodzianka"... polecam: http://www.eporady24.pl/powrot_do_polski_z_anglii_i_rozliczenie_za_minione_lata,pytania,15,93,4845.html mam nadzieje ze to aktualny teskt ;)
jojo Jeszcze 4 miesiące i również wracamy.
kozak bzdury nie dala rade to wrocila ja jestem 11 nascie bywam w Polsce i tylko z wizyta jak londuje w Angli geba mi sie ze smiechu otwiera jestem w domu


Podobne artykuły


Imigracja

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama