Pieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.uk

Kobieta deportowana po 30 latach - bez ostrzeżenia (3)

Irena poślubiła Brytyjczyka, ma z nim dzieci i wnuki, mieszkała tu blisko 30 lat - nie dano jej nawet szansy się pożegnać

Kobieta deportowana po 30 latach - bez ostrzeżenia
Kobieta deportowana po 30 latach - bez ostrzeżenia

Irena Clennell, która od 30 lat żyje w Durham, została deportowana do Singapuru - pomimo małżeństwa z Brytyjczykiem i tego, że wychowała tu dzieci i wnuki. Wysłano ją do kraju, z którym nie ma już wiele wspólnego, zabierając nawet prawo do pożegnania.

Irena Clennell jest zamężna od 27 lat. Cały ten czas, a także kilka lat wcześniej, spędziła w Wielkiej Brytanii. Jak donosi BBC, nawet mimo tego została zamknięta w ośrodku deportacyjnym Dungavel Detention Centre, a wczoraj wydalono ją z kraju bez żadnego ostrzeżenia. Trafiła prosto do samolotu, którym poleciała do Singapuru.

Irena Clennell trafiła do ośrodka na początku miesiąca. Od razu zatrudniła prawnika i próbowała wyjaśnić sytuację - przebywa w UK od lat, ma bezterminowe prawo pobytu wynikające z małżeństwa. Irena podejrzewa, że jej status imigracyjny trafił pod lupę i został zaburzony, kiedy w ciągu ostatnich dwóch lat częściej przebywała w Singapurze, gdzie opiekowała się umierającymi rodzicami. Prawdopodobnie zostało to uznane za zamieszkiwanie poza granicami kraju przez okres powyżej 2 lat.

Po śmierci rodziców, Irena kontaktowała się z Home Office w celu wyjaśnienia swojej sytuacji i potwierdzenia, że nadal pozostaje w związku z mężem i mieszka w Durham. Mimo tego biuro imigracyjne zawiesiło jej prawo pobytu.

Deportowana kobieta pozostaje teraz w kontakcie z bliskimi i prawnikiem, jednak została deportowana wczoraj - bez żadnego ostrzeżenia. Ze względu na weekend nie miała prawa spotkania z prawnikiem, nie zaproponowano jej dostarczenia żadnych rzeczy z domu, nie mogła spotkać się z rodziną - została jej jedynie pojedyncza rozmowa telefoniczna. Do Singapuru wysłano ją tak, jak stała: z £12 w kieszeni, bez ubrań czy przyborów higienicznych, trafiła do kraju, który opuściła dekady temu. Nie ma tam nawet nikogo, kto mógłby jej pomóc, a jedyna siostra mieszka zbyt daleko, by choćby odebrać ją z lotniska. Co gorsza - jej mąż pozostał w Wielkiej Brytanii sam, choć jest ciężko chory, a Irena była jego jedyną opieką.

Para podpadła pod nowe reguły pobytu, które wymagają od małżonka osoby spoza UE określonych zarobków. Rzecznik Home Office powiedziała: - Wszystkie aplikacje na pozwolenie pobytu są rozpatrywane według ogólnej linii prawa oraz indywidualnych przesłanek.

Tagi: Dziecko



Komentarze



Podobne artykuły


Imigracja

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama