Pieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.uk

Niektórzy Polacy już się pakują i wracają do ojczyzny (62)

Powody dla których Polacy decydują się na powrót do kraju są różne. Część z nich od momentu referendum czuje niechęć ze strony Brytyjczyków, inni tęsknią za rodziną i przyjaciółmi. Pozostali w Polsce znów chcą się poczuć, jak u siebie.

twitter (@Bessemerband)
twitter (@Bessemerband)

Są w Wielkiej Brytanii imigranci, którzy twierdzą, że do Polski nie wrócą za żadne skarby. Są tacy, kórzy żądają, aby im tam na „dzień dobry” dać co najmniej 5 tysięcy pensji na rękę, to się zastanowią. Są też tacy, którzy już się zdecydowali na powrót i siedzą na walizkach. „Gazeta Wyborcza” przeprowadziła rozmowy z tymi ostatnimi.

Dlaczego wyjeżdżają z UK?

Agnieszka pracuje jeszcze w londyńskim Lidlu, Rafał jest kierowcą ciężarówki. W Londynie są od 12 lat, ale od lipca będą już w małopolskim Brzesku. Do powrotu skłoniły ich wyniki referendum w sprawie Brexitu.

Gdy ogłoszono wyniki referendum, przez kilka godzin siedziałam przed telewizorem. Wcześniej wydało mi się, że wszyscy tutaj są tolerancyjni i nas akceptują. A gdy już było wiadomo, że będzie Brexit, zaczęli mówić, co naprawdę myślą. To wtedy sprzed telewizora wysłałam do Rafała SMS-a: „Możemy się pakować” – opowiada Agnieszka.

"Od referendum mam wrażenie, że nie jesteśmy tu mile widziani. W autobusie, gdy rozmawiam głośno po polsku, zacząłem czuć niechętne spojrzenia, ze skrzynki na listy wyjmuję ostre antyimigracyjne ulotki" – mówi Błażej, który jest księgowym. Pracuje w centrum Londynu. Jego żona w dziale kadr. Postanowili sprzedać dom i już za dwa tygodnie z czteroletnim Tymonem wracają do rodzinnego Olsztyna.

"Wyjeżdżamy głównie dlatego, że wzrosła wartość naszego domu w Harlow. Jak go sprzedamy, to po spłaceniu hipoteki zostanie na duży dom na nowym osiedlu pod Krakowem. Po Brexicie ceny na pewno zaczną spadać, więc kto pierwszy sprzeda i wróci do kraju, ten lepszy" – tak decyzję o powrocie do Polski uzasadnia Lucyna, która w UK jest menedżerką w międzynarodowej korporacji, a jej mąż programistą. Do Wielkiej Brytanii przyjechali 12 lat temu, zaraz po studiach. Tu urodził się ich syn Ignacy. Do pierwszej klasy pójdzie od września, ale już w Krakowie.

Blisko rodziny, przyjaciół

Agnieszka: "Staram się o transfer do Lidla w Polsce. Na razie na to samo stanowisko, choć marzy mi się awans. Rafał nie powinien mieć problemu, bo kierowców ciężarówek podobno bardzo brakuje. (…) Najważniejsze, że będziemy blisko rodziny, przyjaciół, z którymi przez te lata udało się utrzymać kontakt".

Lucyna: "Mąż ma już upatrzoną firmę. Na pewno będą potrzebować fachowca z angielskim. Ja, jeśli nie znajdę pracy w logistyce, mogę utrzymać się z uczenia angielskiego, więc na pewno nie zginiemy. Byłoby super zarabiać ok. 10 tys. zł. (…) W Anglii naprawdę sporo osiągnęłam. Teraz chcę coś osiągnąć w ojczystym kraju. I myślę, że trzeba zupełnie nie mieć energii, żeby w Polsce do niczego nie dojść".

Błażej: "Marzy nam się dobra praca w Olsztynie, ale może być ciężko, więc bierzemy pod uwagę Trójmiasto. Znajomi mówią, że już za 3-4 tys. na rękę da się wyżyć".

Łóżka, stoły, szafy

Na przeprowadzkach Polaków do kraju zarabiają firmy transportowe. Krzysztof Kukiełka jest właścicielem jednej z nich. Na trasie do Polski roboty ma coraz więcej, ale sam do kraju nie wraca.

Do Polski jedzie wszystko: łóżka, stoły, szafy, komody, lodówki, pralki, często zresztą „made in Poland”, choć kupione w Anglii. Niektórzy dzięki temu chcą oszczędzić na starcie w Polsce, ale często nie o pieniądze chodzi, tylko o emocje. Pamiętają, jak ciężko było im odłożyć na lodówkę i jakim przeżyciem było kupno pierwszej sofy.

Cały tekst można przeczytać na stronie wyborcza.pl

Emito.net

Tagi: Brexit



Komentarze

Gruda Ja zarabiam w Polsce po powrocie 4200zł. W Anglii zarabiałem 1540 funty . Ogulnie w kraju mogę kupic za to więcej. Nie mówie o tym mieszkaniu kture zajmowałem. Takie nory w jakich mieszkają anglicy i cena to powiem wam największa kpina. Szukałem kiedys i powiem ze nigdzie oprucz Holandii nie widziałem tylu mieszkan z 20 letnimi oknami. Ogólnie wyspy to dno . Niemcy Dania i Belgia to całkiem inny standard . Nawet w Polsce da się lepiej przeżyć. I najważniejsze nikt w Polsce nie traktuje tak Ukrainca jak Anglik Polaka.
kkk £EHEHEHE-pier8ola bzdety dla potluczonych


Imigracja

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama