Pieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.uk

Tam lepiej nie jeść - zatrważające dane po inspekcjach restauracji

W niektórych dzielnicach Londynu więcej lokali oblewa testy higieny niż je zdaje.

Tam lepiej nie jeść - zatrważające dane po inspekcjach restauracji
Tam lepiej nie jeść - zatrważające dane po inspekcjach restauracji

Zakrojona na szeroką skalę akcja weryfikowania standardów higienicznych pokazuje, że w skali kraju 1 na 13 restauracji i jeden na siedem lokali z jedzeniem na wynos nie przechodzi inspekcji sanitarnej. Ocena od 0 do 2 oznacza nieprzejście inspekcji, 3 do 5 z kolei oznacza, że w danym miejscu można jeść. Według wyliczeń Guardiana na 460 tysięcy skontrolowanych lokali około 30 tysięcy otrzymało ocenę 0-2, z tego około 1400 otrzymało 0. 73 lokale otrzymały ocenę 0 i 80 ostrzeżeń na 80 możliwych - połowa z nich znajduje się w Birmingham.

Skala kraju jednak nie jest tym, co jest najbardziej martwiące - problemem jest koncentracja najgorszych lokali w pewnych dzielnicach. Są miejsca, gdzie mamy większą szansę natrafić na lokal z jedzeniem na wynos oblewający inspekcję niż na przechodzący ją pozytywnie.

10 obszarów, w których jedzenie na mieście lub z dowozem jest generalnie najbezpieczniejsze to Orkney Islands, north Devon, South Ayrshire, Torridge, Harrogate, Cannock Chase, west Dorset, Suffolk coastal, Anglesey oraz Daventry.

Najlepiej w kwestii czystości jedzenia wypadają placówki edukacyjne - szkoły i uniwersytety - zastrzeżenia były tylko do 1% z nich. Zdecydowanie najgorzej oceniono lokale z jedzeniem na wynos i z kanapkami, 15% ma problemy z higieną. W 32 dzielnicach co czwarty taki lokal nadaje się do zamknięcia. Zdecydowanie najgorzej jest Newham we wschodnim Londynie - 50,4% lokali z jedzeniem na wynos nie spełnia norm sanitarnych. Źle jest też w Epsom and Ewell (46,2%), Edyngburgu (38,2%), Manchesterze (34%), Birmingham (33,8%) oraz w Islington (32,2%).

Lokale otrzymujące 0 nie są od razu zamykane - ich właściciele mają 28 dni na dokonanie poprawek. Później mogą albo zapłacić 160 funtów za ponowną inspekcję, albo czekać na następną rundę inspektorów, zwykle około 6 miesięcy.

Wątpliwości, czy to nie przesadna surowość inspektorów decyduje o takim rankingu, rozwiewa Matthew Collins z rady Newham - "Mówimy o lokalach, gdzie po podłodze płyną ścieki, kanalizacja jest zapchana, a kierownictwo nie ma żadnego planu na poprawę sytuacji. Jest źle".

Rażące naruszanie standardów higieny mimo upomnień może się wiązać z karami - grzywny do 90 tysięcy funtów oraz nawet 3 miesiące więzienia to część stosowanych środków. W roku 2015/16 skutecznie przeprowadzono takie postępowania przeciwko ponad 100 właścicielom. Oprócz tego podjęto 160 tysięcy działań - od rekwirowania jedzenia, poprzez odebranie licencji, na dobrowolnym zamknięciu na czas potrzebny do poprawy warunków higienicznych.



Komentarze



Infrastruktura

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama