mieszkasz w londynie banner

- Karmię 5 osób i psy za £38 na tydzień - Królowa Zakupów w akcji Zdjęcia (16)

30-latka opracowała system zakupowy, podąża za nią 50 000 naśladowców

- Karmię 5 osób i psy za £38 na tydzień - Królowa Zakupów w akcji
- Karmię 5 osób i psy za £38 na tydzień - Królowa Zakupów w akcji

30-letnia Danielle Ross z Colchester wydaje niespełna £40 tygodniowo na wyżywienie swojej 5-osobowej rodziny i domowych pupili. Kobieta imponowała przyjaciołom i rodzinie swoją umiejętnością zarządzania rodzinnym budżetem. Na ich życzenie założyła stronę na Facebooku i... zebrała 50 tysięcy obserwatorów.

Królowa Zakupów

Danielle nazywa się żartobliwie Królową Zakupów - to wszystko dlatego, że wyspecjalizowała się w zakupach i gotowaniu, które oszczędza jej wydatek rzędu kilkuset funtów miesięcznie. Dzięki swoim sprytnym pomysłom wydaje miesięcznie mniej, niż £170 na jedzenie - a przecież karmi aż trójkę dzieci! Kobieta utrzymuje, że jej posiłki są smaczne i zdrowe, a sekret oszczędzania pieniędzy tkwi we właściwych nawykach zakupowych i świadomości wydawanych pieniędzy.

Techniki i przepisy, które Danielle stosuje w codziennym życiu stały się tak interesujące dla ludzi, że kobieta zyskała blisko 50 000 śledzących ją na Facebooku naśladowców. Ona sama chętnie dzieli się pomysłami na oszczedne posiłki, tanie lunche i pomysłowe przekąski dla najmłodszych.

- Moi znajomi z podobnymi rodzinami wydają miesięcznie ponad £600. U mnie ta suma nie przekracza £200. Myślę, że sekret tkwi przede wszystkim w rezygnacji z drogich - a nawet nie zdrowych - przekąsek dla dzieci i na ostrożnym kupowaniu oraz wykorzystywaniu tego, co mamy w domu, zamiast wyrzucania jedzenia - mówi 30-latka.

Domowe lunche

Jednym z ulubionych sposobów na oszczędzanie jest u Danielle pakowanie lunchu do pracy i szkoły. Uwielbia pokazywać swoim obserwatorom, że mogą przygotować drugie śniadanie za mniej niż funta - zamiast kupować gotowe zestawy za kilkanaście. - Przecież przygotowanie kanapek, krojonych warzyw czy jabłek jest takie proste! Chociaż ja raczej nie kupuję więcej, niż jednego bochenka chleba w tygodniu. Według mnie znacznie lepsze od kanapek są sałatki makaronowe - to bardziej sycące danie, które może być też różnorodne. A makaron to tylko 30 pensów za paczkę - mówi mama trzech chłopców.

Na facebookowej stronie Danielle - Healthy family meals on a budget - można znaleźć wiele szczegółowych przepisów na posiłki na wynos. W rodzinie Rossów zabierają je ze sobą wszyscy - dzieci do szkoły, a rodzice do pracy. Mąż Danielle również oduczył się kupowania jedzenia i zawsze ma ze sobą zapakowany w domu lunch. Według szacunkowych obliczeń kobiety - suma przeznaczana przez nią dziennie na przygotowane w domu lunche to około 30 pensów na osobę.

Rodzinne wzorce

Danielle utrzymuje, że oszczędzanie pieniędzy ma we krwi: - Moja mama była bardzo oszczędna. Pamiętam, że kiedy byłam mała, w sklepie za rogiem sprzedawano puszki fasoli po 5 pensów. Jedna osoba mogła kupić tylko 5 puszek, więc moja mama poprosiła ludzi w kolejce, żeby kupili jej więcej. Przy takich wzorcach - oszczędzanie to dla mnie coś naturalnego.

Mąż Danielle nie jest entuzjastą oszczędności i lubi wydawać pieniądze. W domu to jednak żona zarządza budżetem, więc David nie zawsze ma wyjście - oszczędność to konieczność. 30-letnia mama stara się też przekazać swoje wartości dzieciom: - Jeśli idziemy na zakupy, moi synowie dostają po jednej monecie funtowej i mogą ją na coś wydać albo odłożyć. W ten sposób chcę im pokazać, że pieniądze trudniej jest zebrać, niż wydać.

Synowie Danielle mają 8 i 5 lat - a nawet młodsze bliźniaki już rozumieją, czym jest oszczędzanie. Chłopcy biorą też udział w przygotowywaniu jedzenia. - Najstarszy, Ollie, jest bardzo wybredny i nie lubi wielu produktów i dań. Ale wspólne gotowanie to idealna metoda, bo po pierwsze uczy maluchy, że żeby jeść trzeba się napracować. Po drugie - jeśli dzieci ,,same" przygotują obiad, to z dumą zjedzą wszystko - choćby to był przysłowiowy szpinak. Młodszych synów starałam się już wychowywać tak, żeby jadły to, co im podaje bez fochów i wybrzydzania - z trójką niejadków chyba nie dałabym rady! - opowiada kobieta.

Jak oszczędzać?

Pani Ross uważa, że oszczędzanie jest proste - tylko wymaga zaangażowania. Nie sądzi też, by wymagało to wielkiego nakładu czasu. Sama pracuje na pełen etat, a na zakupy chodzi tylko raz w tygodniu - a nie codziennie, jak niektórzy wielbiciele przecen. Często kupuje to, co akurat jest tańsze w większej ilości i przechowuje jedzenie. Lubi używać kuponów zniżkowych, ale tylko takich, które mają realną wartość.

Danielle mówi też, że tanie jedzenie wcale nie oznacza niezdrowego jedzenia. - Oszczędzanie na jedzeniu kojarzy się ludziom z kupowaniem najtańszego mięsa i przeterminowanych produktów, często myślą, że gotuję z gotowych zupek albo podgrzewam posiłki z mrożonek. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie - to, co jest najdroższe, to właśnie gotowe posiłki i niezdrowe jedzenie. Warzywa są bardzo tanie, dlatego jemy ich dużo - czy to niezdrowe? Posiłek może być zdrowy i tani, ale to potrzeba odrobiny kreatywności - tłumaczy Królowa Zakupów.

Jedna z metod Danielle to przygotowywanie większości posiłków na bazie roślin: - Jeśli gotuję sos, jest w nim więcej zmiksowanych warzyw niż mięsa. To tańsze, a kilka rodzajów warzyw w potrawie daje też bogatszy smak - zdradza amatorka gotowania. Często używa też roślin strączkowych - fasoli i soczewicy - które oprócz wartości odżywczej są też bardzo tanie.

Inna zasada mówi, że w trakcie zakupów nie można kupować absolutnie nic, co nie zostało zapisane na liście zakupów: - To nie są potrzebne produkty - to zachcianki - komentuje Danielle. Mimo takiego podejścia, kobieta zawsze ma pewną kwotę odłożoną z budżetu na przyjemności, bo uważa, że każemu czasem należy się batonik czy inna przekąska. 

Danielle nie kupuje produktów w ofertach specjalnych - uważa, że są one stworzone po to, by wyciągnąć pieniądze. - Produkty własne hipermarketów kosztują średnio 2 razy mniej nawet jeśli reklamowany produkt jest w ofercie 2 za 1. Tymczasem jakość prawie zawsze jest taka sama. 

Popularność

Powodzenie strony Danielle pokazuje, że ludzie są zainteresowani oszczędzaniem i chcą zarządzać swoim budżetem mądrze: - Mam tam ludzi z całego świata, którzy komentują i pytają mnie o radę - ale najlepsze jest to, że wszyscy dają sobie nawzajem rady i dzielą się swoimi sposobami. Ja nie jestem dietetykiem, gotuję jak każda mama dla swoich dzieci. Ale niektórzy komentatorzy zawsze doradzą też tym, którzy są na coś uczuleni albo nie jedzą glutenu. Wszyscy pomagamy sobie wzajemnie - mówi Danielle.

- Jestem zwykłą mamą, a czuję się trochę, jakbym zaczęła jakiś masowy trend. To naprawdę miłe - śmieje się kobieta.



Komentarze



Podobne artykuły


Kuchnia

Babka marmurkowa
Kuchnia

Babka marmurkowa

    Anglia.today/reklama
    ANGLIA.today
    Anglia.today/firmy
    Znajdź nas na facebook'u!
    Gulasz warzywny
    Kuchnia

    Gulasz warzywny

      Kotlety rybne
      Kuchnia

      Kotlety rybne

        Anglia.today/reklama