Pieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.uk

Facet na rurze – rozmowa z Damianem Kutrybem, właścicielem polskiej szkoły Pole Dance w UK Wywiad

Mężczyzna tańczący na rurze to rzadkość. A już na pewno taki, który przemienił swoją pasję w dobrze prosperujący biznes. Rozmawiamy z Damianem Kutrybem, właścicielem Polskiej Szkoły Tańca i Fitness w Manchesterze GFFdamian Dance Studio oraz pasjonatem, który po prostu spakował walizki i pojawił się w Wielkiej Brytanii.

Damian Kutryb / galeria prywatna
Damian Kutryb / galeria prywatna

ANGLIA.today: Skąd w ogóle pomysł, aby zacząć uprawiać tak specyficzny sport?

Damian: Nie da się ukryć, że taniec na rurze kojarzy się głównie z kobietami, mężczyźni raczej nie są znani w tej dyscyplinie. Ja chciałem się wyróżnić. Nie chciałem pracować nad moją sylwetką, jak reszta moich znajomych – na siłowni. Poszedłem na pierwsze zajęcia i tak narodziła się moja pasja do rurki. Pole dance zacząłem uprawiać trzy lata temu, kiedy moda na ta dopiero się rozpoczynała. Choć pięknie wyglądają, akrobacje na rurze nie są bezbolesnym sportem. Na początku jesteś wiecznie poobijany, masz masę siniaków, a obtarcia nie dają ci żyć. Ale gdy to przezwyciężysz i się zaangażujesz – kończysz jak ja – jako szczęśliwy instruktor :)

AT: Czy taki rodzaj fitnessu ma wzięcie w Wielkiej Brytanii?

D: Z dnia na dzień zwiększa się grono fanów tego sportu i zdecydowanie nie brakuje chcących spróbować swoich sił w tym sporcie. W grupach początkujących osoby czekają po 3-4 tygodnie na wolne miejsca w szkole. Ludzie powoli zaczynają rozumieć, że Pole Dance nie jest wyłącznie domeną striptizerek, i że taniec na rurze nie wiąże się jedynie z erotyką.

AT: Jak to się stało, że pojawiłeś się w Anglii?

D: Przez przypadek. Skończyłem szkołę średnią, spakowałem walizki, kupiłem bilet i przyleciałem. Chciałem nauczyć się języka.

AT: Od razu przyszedł pomysł na własny biznes?

D: Nie, to nie było takie proste na początku. Podstawowy angielski i różne obawy sprawiły, że wylądowałem przy taśmie produkcyjnej po 10-12 godzin na dobę. Potem przewinąłem się przez hotele, restauracje i sklepy, aż w końcu  zaczęły się pojawiać małe sukcesy.

AT: To jak to się stało, że zdecydowałeś się otworzyć własną szkołę tańca i fitness?

D: Pomysł narodził sie po pierwszym występie przed publicznością. Po wszystkim oglądający podeszli do mnie pytając gdzie mogą się tego wszystkiego nauczyć. Pomyślałem, fajnie by było zarażać ludzi swoją pasją we własnej szkole. Tak dzień po dniu załatwiałem formalności i we wrześniu 2014 otworzyłem GFFdamian Dance Studio. Ze względu na to, że jestem Polakiem, bez zastanowienia utworzyłem również klasy w języku polskim.

AT: Jakbyś określił siebie na sali?

D: Lepiej, żeby zrobili to moi uczniowie, a to oni nadali mi ksywkę Tyran i Terrorysta. Mają rację, jestem wymagającym instruktorem i nie zostawiam na nich suchej nitki :)

AT: Dlaczego warto tańczyć na rurze? Co tak przyciąga wszystkich zainteresowanych?

D: To jedna z najbardziej wszechstronnych dziedzin tańca / sportu jaka obecnie istnieje. Po pierwszym treningu – zazwyczaj zostajesz już na stałe. Tu nie istnieje hasło „nie dam rady”. Pole Dance korzystnie wpływa na rzeźbę ciała, gdyż w trakcie ćwiczeń na rurze pracują wszystkie mięśnie. Tkanka tłuszczowa szybko ustępuje miejsca pięknie ukształtowanym mięśniom. Najlepszym dowodem na to są płaskie brzuchy i jędrne pośladki tych pań, które ćwicząc taniec na rurze pozbyły sie zbędnych kilogramów i tłuszczyku. Osoby uprawiające tę dyscyplinę mogą także zachwycić pełnym gracji krokiem oraz doskonałą koordynacją ruchową. Pole Dance jest treningiem wymagającym, którego nie można rozpoczynać bez rozgrzewki. Stretching, czyli zestaw ćwiczeń rozciągających i poprawiających elastyczność jest tu niezbędnym wstępem.

AT: Czy Szkoła Tańca i Fitness jest opłacalnym interesem?

D: Powiem szczerze, że kwestie finansowe nie są dla mnie najważniejsze. Pole Dance to moja pasja i cieszę się, że mogę zarażać nią ludzi. Kocham uczyć. Jestem w stanie wyżyć z zajęć, opłacić mieszkanie czy kupić nowy ciuch w soboty :-)

AT: Więcej na twoich zajęciach jest Polek czy Brytyjek?

D: Myślę, że jest 50/50. Zajęcia prowadzone są w języku polskim i angielskim, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

AT: Czy w zajęciach uczestniczą również mężczyźni?

D: Tak. Dla nich przygotowany jest troszkę inny materiał, jeśli chodzi o Pole Dance. Więcej jest tam ćwiczeń siłowych, breakdance’u i akrobatyki.

AT: Jakie masz plany na przyszłość?

D: Chcę rozbudować obecne studio i otworzyć nowe szkoły w innych miastach w Wielkiej Brytanii. Całe moje życie kręci się wokół sportu i nie wyobrażam sobie by mogło być inaczej.

Redakcja ANGLIA.today życzy powodzenia!

Szkołę Damiana znajdziecie w centrum Manchesteru, jak również możecie wybrać się na jego występ do jednego z klubów, w których tańczy oraz na różnego rodzaju pokazy.

Strona WWW Polskiej Szkoły Tańca i Fitness DFFdamian W ofercie znajdziecie także Salse, Dancehall, bardzo popularny Step Aerobic.

Fanpage na Facebooku A tam jeszcze więcej fenomenalnych zdjęć Damiana i jego uczniów.



Komentarze



Ludzie

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama