Pieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.uk

Jak zamienić pasję w biznes – wywiad z Kamilą Czachorowską - polską logopedką w Anglii Wywiad

To co dla jednych jest tylko pracą inni zamieniają w styl życia i pasję, z której korzyści finansowe są jedynie dodatkiem. Tak właśnie zrobiła pani Kamila Czachorowska, która z pozornie typowo „polskiego” zawodu logopedy, utworzyła swój sposób na życie w Wielkiej Brytanii.

Logopedia / shutterstock
Logopedia / shutterstock

Kamila Czachorowska to polska logopedka z wykształcenia i zamiłowania. Przyjechała na Wyspy zaledwie dwa lata temu, jednak jej plany były od początku jasne – pomagać osobom mającym problemy z wymową naszego ojczystego języka. Można by się spodziewać, że zainteresowanie będzie niewielkie, ale jak sama przyznaje, nieraz pracuje przez siedem dni w tygodniu po około 12-14 godzin dziennie.

ANGLIA.today: Dlaczego Wielka Brytania?

Kamila Czachorowska: Przyjechaliśmy tu razem z mężem dwa lata temu. Nie przyciągnęły nas pieniądze, bo na to, ani na brak pracy nie narzekaliśmy w Polsce. Dla mojego męża Wielka Brytania była szansą rozwoju i zdobycia międzynarodowego doświadczenia, a ja po prostu chciałam spróbować jak to jest żyć w innym kraju.

AT: Czy ciężko było znaleźć klientów na początku?

K.Cz.: Początki zawsze są trudne. Nie łatwo jest zaczynać od początku w nowym miejscu. Wszędzie byłoby trudno - czy byłoby to miasto w Polsce czy tu, w Anglii. Pracę można znaleźć wszędzie, jak to się mówi - dla chcącego nic trudnego.

AT: Czy bycie logopedą jest opłacalne?

K.Cz.: Gdybym była nastawiona głównie na zarobek nie zostałabym logopedą. Jest o wiele więcej zawodów, które przynoszą pieniądze. Nie patrzę na swoją pracę pod kątem opłacalności. Po prostu lubię to robić, daje mi to dużo satysfakcji. Bycie logopedą to przede wszystkim pomoc innym ludziom. Opłacalności tej pracy nie można, moim zdaniem, przeliczać na złotówki lub funty.

AT: Uczy pani jedynie polskie dzieci, czy również pomaga Brytyjczykom?

K.Cz.: Pracuję tylko i wyłącznie z polskimi dziećmi - wiem jak ważne jest pielęgnowanie języka polskiego poza granicami kraju. Choć znam język angielski, nie mam w nim tak naturalnej ekspresji, jaką będzie posiadał brytyjski logopeda. Należy pamiętać, że logopedia zajmuje się nie tylko poprawą wymowy, jest to znacznie bogatsza nauka. Logopeda pracuje między innymi nad rozwojem dziecka, nad nauczeniem dziecka /dorosłego komunikacji z innymi ludźmi oraz stymuluje naukę mówienia samą w sobie.

AT: Pani zdaniem łatwiej jest pracować z dziećmi czy z dorosłymi?

K.Cz.: I ta i ta specyfika pracy ma swoje plusy i minusy. Ciężko oceniać z kim się pracuje łatwiej a z kim trudniej. Pomocy dydaktycznych, gier i zabaw dla dzieci jest o wiele więcej. Są one łatwiej dostępne. Dla dorosłych jest takich pomocy znacznie mniej. Dziecku podczas zajęć trzeba wszystkie "monotonne" zadania "opakowywać" w interesującą formę. Dorosłemu niekoniecznie. On wie, że musi pracować, by osiągnąć efekt. Dziecko często jest nieświadome swojej sytuacji, przez co nie ma problemów emocjonalnych związanych z niepowodzeniami w terapii. U dorosłego często wysoka świadomość problemu i niemożność poradzenia sobie z nim jest niełatwym doświadczeniem. Mogłabym tak wyliczać bez końca. Jednak nie o to chodzi. Zmierzam do jednego wniosku. Praca logopedyczna z dzieckiem i dorosłym to różne problemy, zagadnienia, metody działania. Nie da się tego porównać tak wprost.

AT: Czy spotyka się pani z innymi logopedami w UK? Konkurujecie ze sobą, czy nie jest to konieczne?

K.Cz.: Tak, znam innych logopedów w Anglii, z niektórymi z nich współpracuję. Pomagamy sobie. Często też odsyłam dzieci, które mieszkają daleko ode mnie, do koleżanek po fachu. Dla mnie najważniejsza jest pomoc osobom w danej sytuacji. Nieważne czy to ja czy ktoś inny pomoże np. dziecku w potrzebie. Istotna jest pomoc.

AT: Ma pani inne pasje niż logopedia?

K.Cz.: Tak. W wolnych chwilach lubię robić jeszcze inne rzeczy. Uwielbiam pływać. Praktycznie od dziecka pływanie zawsze mi towarzyszyło. Teraz też regularnie chodzę na basen i dodatkowo ćwiczę fitness. To jest jednak nic w porównaniu do West Coast Swing! Tańczymy z mężem i to jest to, co lubię najbardziej. To fantastyczny rodzaj tańca. Daje mi on dużo radości i z całego serca mogę go polecić każdemu. Dodatkowo lubię długie spacery i podróże. Mamy krótkie życie, więc trzeba poznawać i odkrywać nowe rzeczy, kultury oraz miejsca jak najczęściej. Bardzo lubię też oglądać filmy, aczkolwiek nie mam w domu telewizora.

AT: Czy z racji swojego zawodu, ma pani mimowolną chęć poprawiania znajomych?

K.Cz.: Raczej nie. Nie jestem typem osoby, która co każde zdanie przerywa i poprawia znajomych. Jeżeli już mi się to zdarza to raczej w żartach lub w kontekście całej sytuacji. Czasem jestem proszona o wskazanie błędów. Wtedy to inna sprawa. Często bywa tak, że to ja proszę, by ktoś wskazał mi moje błędy lub niedociągnięcia. To, że jestem logopedą nie znaczy, że pozjadałam wszystkie rozumy i wiem wszystko. Człowiek uczy się przecież przez całe życie, a proces nabycia nowej umiejętności zaczyna się w momencie zdania sobie sprawy, że czegoś nie wiem lub, że coś robię lub mówię źle.

AT: Wielka Brytania to ostateczny punkt, czy chciałaby pani się gdzieś przeprowadzić lub wrócić do kraju?

K.Cz.: Na to pytanie sama jeszcze nie znam odpowiedzi. Mamy pewne plany. Co z nich wyjdzie, czas pokaże.

 

We wszystkich planach i tych dużych i tych małych życzymy powodzenia!

Gabinet pani Kamili Czachorowskiej znajdziecie w Swindon, a o sztuce logopedii możecie przeczytać na jej blogu – www.logopasja.pl

*Logopedia to nauka o kształtowaniu właściwej mowy w okresie jej rozwoju i jej doskonaleniu w późniejszym okresie (logopedia ogólna), a także o usuwaniu różnego rodzaju wad i zaburzeń mowy. (źr. Wikipedia)

 



Komentarze



Ludzie

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama