mieszkasz w londynie banner

Bikepacking: najlepsze szlaki na wycieczkę rowerową z plecakiem

Bickepacking, czyli połączenie campingu z jazdą na rowerze, daje prawdziwe poczucie wolności i obcowania z naturą. Oto wybór pięciu tras wartych przemierzenia z rowerem i plecakiem.

PixaBay / Bikepacking: najlepsze szlaki na wycieczkę rowerową z plecakiem
PixaBay / Bikepacking: najlepsze szlaki na wycieczkę rowerową z plecakiem

Połączenie nocowania pod gołym niebem i wycieczki rowerowej pozwala nie tylko na obycie o wiele dłuższych wypraw, ale także daje poczucie samowystarczalności i przygody. Najważniejsze jest to, że na taką wyprawę nie potrzeba wiele sprzętu - oczywiście rower, do tego mata do spania, śpiwór, ewentualnie coś do ochrony przed deszczem jeśli nie ufamy brytyjskim meteorologom.

Założenie nocowania w czasie wyprawy pozwala na dłuższą podróż, dzięki czemu możemy zapuścić się w nieco bardziej dzikie ostępy. Warto przy tym pamiętać, że camping na dziko jest nielegalny w dużej części Anglii i Walii - oprócz Dartmoor i wyżej położonych terenów warto najpierw poprosić o zezwolenie.

Najlepsza wyprawa na dziko: Isle of Mull

  • Dystans: 40 kilometrów (lub 61,5 jeżeli dojedziemy do przystani promowej Craignule)
  • Wzniesienie: 669 metrów
  • Start: Przystań promowa Tobermory
  • Meta: schronisko Tomsleibhe (czy raczej domek dla turystów)
Bikepacking: najlepsze szlaki na wycieczkę rowerową z plecakiem

Trasa wiedzie ze stolicy Mull - Tobermory na północnym szpicu Sound of Mull wgłąb lądu, gdzie docieramy do chatki Tomsleibhe w sercu przepięknych terenów Glenforsa. Po drodze mijamy urokliwy zamek Glengorm, gęste i dzikie lasy Salen oraz obok jeziora Frisa o krystalicznie czystej wodzie. Dalej podążamy doliną do schroniska Tomsleibhe leżącego u podnóża Beinn Talaidh, gdzie możemy napawać się prawdziwym oddaleniem od cywilizacji. Najbliższe osiedle ludzkie znajduje się 6 kilometrów stąd.

Droga ta jest jedyną dojazdową do chatki, później więc czeka nas powrót do Tobermory, można też jednak zakręcić na południowy wschód podczas wyjazdu z Glenforsa i podążyć do Craignure docierając do torów i stacji kolejowej w Oban.

Najlepsza trasa dla początkujących: Windermere, Lake District

  • Dystans: 22 kilometry
  • Wzniesienie: 696 metrów
  • Start i meta: parking Hawkshead LA22 0NB

Spokojna i łagodna dla kolan wyprawa pojezierzem nadaje się dla kolarzy wszelakiej kondycji i szerokiej tolerancji na wiek. Dwudziestodwukilometrowa trasa wiedzie z wioski Hawkshead wiedzie przez granicę między lasem Grizedale a największym jeziorem Anglii, obok Esthwaite Water, kierując się później na zachodni, zalesiony brzeg Windermere obok wspaniałego zamku neogotyckiego Wray Castle. 

Bikepacking: najlepsze szlaki na wycieczkę rowerową z plecakiem

Komfortowe warunki kempingowe Low Wray zapewniane są przez National Trust. Dla chcących poczuć jednak radość obozowania na dziko pozostaje las oraz tereny przybrzeżne jeziora. Pobudka, przejazd urokliwym lasem Fleming i trawiastymi zboczami do Colthouse, a później krótki odcinek do Hawkshead zakończą naszą podróż.

Najlepsza trasa dla widoków i wzgórz: The Malverns

  • Dystans: 45 kilometrów
  • Wzniesienie: 1624 metry
  • Start/meta: stacja kolejowa Great Malvern

Chcąc doświadczyć naprawdę pięknych widoków warto wybrać się w trasę przebiegającą przez Worcestershire Beacon, najwyższą górę masywu Malvern, z którego widać 15 hrabstw. Za takie widoki jednak trzeba zapłacić stromymi podjazdami. Tuż za stacją Great Malvern podążamy wschodnimi zboczami, później skręcamy na południe mijając Wyche i kierując się na Jubilee Hill, z którego widoki już są niesamowite. A to dopiero początek wyprawy. Długi podjazd na Worcestershire Beacon daje wrażenie, że całe West Midlands są u naszych stóp. 

Bikepacking: najlepsze szlaki na wycieczkę rowerową z plecakiem

Nocleg zapewnia niewielka jaskinia napotkana na podjeździe. Obudzimy się w niej od razu ciesząc oczy niesamowitym, pięknym widokiem. Po obudzeniu się kierujemy się na północ długim, spokojnym zjazdem w kierunku West Malvern, spokojna pętla przeprowadzi nas przez pastwiska Old Storridge Common i z powrotem.

Najlepsza trasa na wybrzeżu: Sidmouth, Devon

  • Dystans: 32 kilometry
  • Wzniesienie: 858 metrów
  • Start/meta: Putts Corner, Grittisham (stacja Honiton jest 5 kilometrów dalej)

Nocowanie nad brzegiem morza samo w sobie jest przygodą, ta pętla jednak, zahaczając o kamieniste plaże Sidmouth, jest także naprawdę przyjemnym szlakiem. Poruszając się zgodnie z ruchem wskazówek zegara z Gittisham Hill zjeżdżamy w kierunku Sidbury i Sidford oglądając pojawiające się w prześwitach morze. Spokojne drogi Bynes doprowadzą nas do wspaniałych miejsc kempingowych Sidmouth. Wybrzeże Jurajskie, znajdujące na liście światowego dziedzictwa UNESCO, oferuje wspaniałe schronienie pod czerwonymi klifami. Obudzimy się jednak ze świadomością, że to na nie będziemy musieli się wspiąć drugiego dnia wyprawy. 

Bikepacking: najlepsze szlaki na wycieczkę rowerową z plecakiem

Wspinaczka ku Mutters Moor oraz Bulverton Hill powiedzie nas ścieżką obok i w poprzek pozarastanych torów kolejowych. Ostatni podjazd na Westgate Hill w kierunku Bellview Plantation oraz słynnego Witches Stone zakończy naszą wyprawę. 

Najlepsza przygoda miejska: parki i tereny zielone południowego Londynu

  • Dystans: 32 kilometry
  • Wzniesienie: 329 metrów
  • Start: stacja Kew Gardens
  • Meta: stacja Hampton

Wszystkie trasy z dala od Londynu mają tę samą wadę i zaletę dla mieszkających w stolicy: są od niej daleko. Dla chcących odbyć ciekawą wyprawę rowerową bliżej domu Londyn ma coś do zaoferowania - trzydzieści kilometrów tras głównie poza asfaltem.

Bikepacking: najlepsze szlaki na wycieczkę rowerową z plecakiem

Zaczynamy ze stacji Kew Gardens i podążamy na południe ścieżką wijącą się między Tamizą a parkiem Old Deer. Przejeżdżamy później liściastą częścią Richmond Park, później Putney Heath i Wimbledon Common. Tam, po przyjemnej przejażdżce wyboistą ścieżką biegnącą między drzewami do Ceasar's Camp oferującego najbardziej "dziki" camping w warunkach miastowych. Dalej nad brzeg Tamizy dotrzemy czerwonymi, piaszczystymi ścieżkami południowego skraju Richmond Park. Dalej Bushy Park, Royal Park, a na końcu stacja Hampton, gdzie rowerzystę dogania refleksja, że zachowanie w mieście takich pięknych terenów zielonych było zdecydowanie dobrą decyzją władz.



Komentarze



Podróże

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama