mieszkasz w londynie banner

Dartmoor – angielski Dziki Zachód Zdjęcia

Czy wyobrażacie sobie angielski western? Spotyka się dwóch kowbojów na wrzosowiskach – w butach z ostrogami, ubranych w tweedowe kurtki z łatami na łokciach. Pif-paf! – rozlega się w powietrzu. „Teraz cię zabiję!” – krzyczy jeden kowboj Albionu. „Oh dear” – pada odpowiedź. „Ale chyba nie przed popołudniową herbatą?!” No dobrze, westerny i Anglia nie idą w parze. A jednak Anglia ma swój własny Dziki Zachód: Dartmoor.

Burrator Reservoir i widok na Sheeps Tor
Burrator Reservoir i widok na Sheeps Tor

Dartmoor National Park to obszar zajmujący około 950 km2, zlokalizowany w zachodniej części południowej Anglii, w Devon, pomiędzy Kornwalią a hrabstwem Somerset. Najbliższe większe miasta to Torquay, Exeter oraz Plymouth. Słynie z granitowych torów – usypisk, które rozrzucone są niedbale tu i tam, oferując nie tylko malowniczą ciekawostkę, ale również szansę na praktykowanie wspinaczki. Całość sprawia wrażenie, jakby kiedyś, dawno temu, dzieci olbrzymów bawiły się klockami i rozsypały część niosąc je ze sobą do domu.

Okolicę porównać można do polskich Bieszczad – rozległe pagórki poprzecinane szarymi wstążkami ulic, górskie potoki i gęste lasy zapraszają do długich, pieszych wędrówek. Tu jednak trzeba uważać, gdyż Dartmoor bywa zdradliwe – to na pozór niewinne tereny, wśród których bardzo łatwo się zgubić. Mimo otaczającej cię otwartej przestrzeni, nagle okazuje się, że krążysz wokół tych samych punktów, nie wiedząc, jak to się dzieje. A gdy na Dartmoor opada mgła (a to dzieje się bardzo szybko) i nie widać nic, zaczynasz wierzyć w legendy o chochlikach (pixies), które to miały sprowadzać wędrowców na manowce, ku zgubie podróżników.

W Dartmoor zakochałam się od pierwszego wejrzenia i stało się dla mnie inspiracją, szybko znajdując miejsce w moich książkach i przyszłych planach. Zresztą, nic dziwnego: okolice te były przecież natchnieniem dla Arthura Conana Doyle’a – to Dartmoor zainspirowało historię psa Baskerville’ów. Oto kilka atrakcji tego wyjątkowego regionu, które obowiązkowo trzeba zwiedzić.

Haytor Tor to jeden z najsłynniejszych torów, do którego stosunkowo łatwo dojechać samochodem; ponadto znajdują się tu toalety oraz centrum informacji turystycznej. Odwiedzający muszą się przygotować na krótką, ale ostrą wspinaczkę pod górę. Nagrodą są zapierające dech w piersiach widoki gór, innych skalnych tworów i – w oddali – morza. To tu zieleń spotyka błękit. A dla tych, którzy chcą zasmakować klimatów westernu, polecam dalszą wędrówkę wśród granitowych bloków i owiec, w kierunku dawnego kamieniołomu. Dartmoor było bowiem niegdyś głównym źródłem wydobycia granitu – stąd czerpano kamienie do budowy London Bridge. Letnią porą znajdziecie tu też mnóstwo dojrzałych, słodkich jagód i niesamowitą atmosferę, idealną do nakręcenia strzelaniny w angielskim stylu…

Dartmoor – angielski Dziki Zachód

Dartmoor pełne jest też typowych, lokalnych pubów – odpowiedników amerykańskiego „saloon”, a także uroczych, nieco staromodnych pensjonatów, które same w sobie są atrakcją. Osobiście odkryłam Barnabas House, w Yelverton, oraz Meadowlea Guest House w Okehampton – oba, zgodnie z tamtejszym standardem, oferują nocleg ze śniadaniem wliczonym w cenę.

Yelverton jest doskonałą bazą na wypady do pobliskiego Burrator Reservoir, posiadającego dwie tamy, z czego Burrator Dam, masywna konstrukcja z granitu i betonu, oddana do użytku w 1898 roku, jest wyjątkowo imponująca. Obejście zbiornika zajmuje około półtorej godziny – to widowiskowa wycieczka po dobrze utrzymanych ścieżkach ze strefami piknikowymi jak z bajki, w otoczeniu porosłych mchem głazów i górskich rzek. Ale nie dajcie się zwieźć – gdy tylko zboczycie trochę z głównej alejki, dziewicze, pełne surowego piękna i połamanego granitu krajobrazy czekają na śmiałka, który w dobrych (kowbojskich?) butach zdecyduje się na ich przemierzanie.

Dartmoor – angielski Dziki Zachód

Okehampton, z drugiej strony, daje świetny start do zwiedzania zamków: ruin Okehampton Castle oraz Zamku Drogo. Ten ostatni jest zdecydowanie jedną z wizytówek parku narodowego. Zbudowany w latach 1911-1930 przez herbacianego magnata, założyciela Home and Colonial Stores, Juliusa Drewe, według planów znanego architekta imieniem Edwin Lutyens, zamek ten przysiadł tuż nad zboczem doliny i po dziś dzień oczarowuje zwiedzających widokami zielonych stoków oraz bogatymi ogrodami. Co więcej, z nieodpłatnego parkingu udać się można w kilka ciekawych tras prowadzących wokół tamtejszych rejonów – istnieje wiele opcji rekomendowanych przez National Trust, który teraz zajmuje się obiektem: można udać się na 40-minutową przechadzkę, a także na kilkugodzinną, górską wycieczkę. Zaletą tej lokalizacji jest też to, że zwykle panuje tu lepsza pogoda niż w głębi parku; gdy jednak wieje i pada, wprowadzany jest zakaz wstępu do lasów. Wtedy lepiej pozwiedzać wnętrza zamku – to koszt ok. £35 dla całej rodziny.

Dartmoor – angielski Dziki Zachód

A skoro już mowa o rodzinnych wypadach, Dartmoor zaskakuje i najmłodszych ofertą prosto z Dzikiego Zachodu. W Miniature Pony Centre dzieci mogą pojeździć na uroczych, niewielkich kucykach – pozostaje tylko zaopatrzyć pociechy w kowbojskie kapelusze…

Lista miejsc wartych odwiedzenia w Dartmoor jest długa. Becky Falls to wodospady, którym co prawda daleko do Niagary, ale od czasów wiktoriańskich cieszące turystów piękną scenerią i ścieżkami dla pieszych wędrowców. Tam znaleźć też można wybieg surykatek, sklepik z pamiątkami i restaurację. Brent Tor, Lydford Gorge, Las w Bellever (niedaleko Postbridge), Buckland Abbey czy Dartmoor Zoo to tylko niektóre z zakątków godne uwagi. A jednak najcenniejszą atrakcją Dartmoor jest nieskalany cywilizacją urok: otwarta przestrzeń, w której można znaleźć się sam na sam z przyrodą, wąskie uliczki – dróżki właściwie, na których dwa samochody nie mogą się minąć (na darmowych mapach dostępnych w centrach informacyjnych zaznaczone są one na niebiesko; to trasy tylko dla dobrych kierowców o mocnych nerwach…) i niezwykły, tajemniczy klimat, za którym często tęskniłam mieszkając w angielskich miastach.

Dlatego z czystym sumieniem polecam ten park narodowy na weekendowy wypad i zostawiam was z dwoma dobrymi radami: trzymajcie się szlaku i zapakujcie przeciwdeszczowe płaszcze oraz kalosze. Dartmoor może i jest trochę jak Dziki Zachód, ale jednak w angielskim wydaniu.  

 

O autorce:

Monika Szostek – mgr Lingwistyki Stosowanej, absolwentka University of Southampton. Z zawodu tłumacz i nauczyciel języka angielskiego.

Autorka serii książek dla młodzieży (i dorosłych) o Qwertym Seymorze oraz powieści anglojęzycznych („It’s a cat life”, „Little Bea”). W Anglii mieszka od 12 lat.

Blog: www.monikaszostek.blogspot.co.uk.

Goniec.com

Tagi: Dziecko



Komentarze



Podróże

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama