mieszkasz w londynie banner

62 punkty karne i nie stracił prawa jazdy: dzięki furtce takich osób jest ponad 10 tysięcy

Notorycznie łamiący prawo drogowe nie tracą uprawnień dzięki przepisom sprawiającym, że władze boją się odbierać uprawnienia.

62 punkty karne i nie stracił prawa jazdy: dzięki furtce takich osób jest ponad 10 tysięcy
62 punkty karne i nie stracił prawa jazdy: dzięki furtce takich osób jest ponad 10 tysięcy

Szacunki policyjne mówią, że około 10 tysięcy osób posiadających na swoim koncie liczbę punktów dającą podstawy odebrania prawa jazdy cieszy się z faktycznej bezkarności. Prawo Wielkiej Brytanii określa próg na uzasadniający czasowe odebranie prawa jazdy na 12 punktów. Została jednak pozostawiona furtka dla osób, dla których utrata prawa jazdy może być powodem "niezwykłych trudności".

1385 kierowców na terenie samego Londynu posiadających na koncie co najmniej 12 punktów karnych zdołało przekonać sądy magistrackie, które decydują o odebraniu uprawnień, że prawo jazdy jest im niezbędne. Kryteria niezbędności stosowane w praktyce przez władze to na przykład przyczynienie się do bankructwa lub trudności ze spłatą hipoteki. Takie rozwiązanie ma oczywiście sens - punkty w Wielkiej Brytanii mogą zostać naliczone nawet za opóźnienie w poinformowaniu wydziału komunikacji o zmianie miejsca zamieszkania. Utrata możliwości prowadzenia samochodu może wiązać się z niemożnością dojechania do pracy, co z kolei tworzy zdecydowanie więcej problemów niż te 2 punkty za dużo na koncie.

Sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej w przypadku osób notorycznie łamiących przepisy. Rekordzista, chwalący się tym w mediach społecznościowych, nazbierał 62 punkty. Inni wspominani przez Brake - organizację zajmującą się bezpieczeństwem na drogach - zebrali między 39 a 51 punktów karnych. Zdołali oni przekonać sędziów, że utrata prawa jazdy może znacząco utrudnić im życie. To jednak sprawia, że stali się w praktyce bezkarni. 

Informacje zebrane przez BBC wskazują, że więcej niż 18 punktów karnych mają w chwili obecnej 203 osoby. Przewodnicząca stowarzyszenia magistratów argumentuje, że decyzje podejmowane są według jasnych wytycznych, a broniący się przez zakazem prowadzenia musi każdorazowo wykazać w jasny i nie budzący wątpliwości sposób, że faktycznie może to spowodować u niego nieproporcjonalne problemy.



Komentarze



Podobne artykuły


Transport

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama