mieszkasz w londynie banner

Kierowcy autobusów w Londynie: "Chcemy równych praw dla wszystkich pracowników!" Wywiad (1)

Strajk kierowców autobusów w Londynie trwa. Forma strajku nie przypomina otwartej manifestacji w miejscu publicznym. Pracownicy strajkują w bazach i garażach autobusowych. Redakcja ANGLIA.today udała się do lokalnych punktów skupiających pracowników w Romford oraz West Ham, gdzie udało się porozmawiać  z osobami bezpośrednio zaangażowanymi w dzisiejszą akcję.

Garaż w West Ham
Garaż w West Ham

Przed budynkiem w Romford zebrało się niewielu pracowników. Żaden z nich nie chciał udzielić wypowiedzi. Każdy wskazywał przedstawiciela związku zawodowego kierowców, jako osobę, która jest uprawniona do komentowania całej sytuacji.

ANGLIA.today: O co walczycie? Jakie rezultaty chcecie uzyskać poprzez dzisiejszy strajk?

Przedstawiciel Związku Kierowców: W Londynie jest ok. 25 różnych firm, które zatrudniają kierowców autobusów. Każda z nich oferuje różne warunki zatrudnienia. Naszym głównym celem jest wywalczenie tej samej stawki dla wszystkich kierowców, bez względu na to w jakiej firmie mają podpisany kontrakt.

AT: Ile autobusów wyjechało dziś z bazy w Romford?

PZK: Garaż w Romford jest jedynym w Londynie, gdzie wszystkie autobusy zostały zatrzymane. Można powiedzieć, że mamy 100% skuteczności.

AT: Czy wśród strajkujących kierowców są również Polacy?

PZK: W tej części Londynu nie ma ich wielu, Romford nie jest miejscem zamieszkałym przez dużą ilość Polaków. Jednak w rejonie Stratford, West Ham, Ilford, Chadwell Heath, gdzie skupisko polskich mieszkańców jest większe, spotkać można więcej kierowców polskiego pochodzenia.

AT: W bazie w Romford zostały zatrzymane wszystkie autobusy, czy wie pan jak wygląda sytuacja w innych punktach?

PZK: Można śmiało powiedzieć, że dziś na trasę wyjechało ok. 15% autobusów. Reszta pozostaje w bazach.

AT: Zarządzanie sektorem pracy kierowców odbywa się w całkiem inny sposób niż w przypadku metra czy pociągów. Dlaczego tak jest?

PZK:  Ponieważ ten sektor uległ prywatyzacji. Warunki pracy w przypadku metra, czy innych odmian publicznego transportu, regulowane są przez TFL. Godziny pracy, stawka, nawet dzień wypłaty są takie same dla pracowników zajmujących te same stanowiska. W przypadku autobusów jest zupełnie inaczej. Dlatego walczymy dziś o równość pomiędzy kierowcami.

Kolejnym miejscem, gdzie udaliśmy się był garaż w rejonie West Ham. Sytuacja w tym punkcie wyglądała nieco inaczej niż w Romford. Wokół garażu zebrało się znacznie więcej pracowników. Atmosfera była głośniejsza, pracownicy zebrani w grupki głośno rozmawiali na różne tematy. Wypowiedzi udzielił Esham, organizator strajku i kierownik wszystkich kierowców skupionych w West Ham.

AT: Z jakiego powodu zdecydowałeś się na organizacje strajku?

E: Nie wszyscy rozumieją nasz główny problem. Większość osób utożsamia nas z transportem publicznym, jako część TFL. Mało kto wie, że linie autobusowe w Londynie są zarządzane przez ponad 25 różnych, prywatnych firm. System płac i warunków pracy kierowców nie jest ujednolicony i znaleźliśmy się obecnie w sytuacji, gdzie kierowcy za tą samą pracę zostają różnie wynagradzani. W jednej z firm zarabiają 14 funtów za godzinę, inna firma płaci dokładnie za to samo przykładowo 12 funtów. Jest to całkowicie nie w porządku. Wykonują przecież tę samą prace.

AT: Czy wśród strajkujących są tylko kierowcy otrzymujący mniejsze wynagrodzenie?

E: Te osoby powinny być zainteresowane zmianą warunków w pierwszej kolejności. Jednak większość z nich boi się utraty pracy. Walczy o to również cała reszta, ponieważ jeśli nikt nie postawi się w tej sprawie, będzie to oznaczało, że taka sytuacja nam wszystkim pasuje. Ja na przykład nie jestem tu dla siebie, wspieram całą załogę, chcę równych praw dla każdego, ponieważ jeśli wszyscy będziemy godzić się na taką różnorodność i zmienianie stawek bez konkretego uzasadnienia, pewnego dnia i nasze płace również ulegną zmniejszeniu.

AT: Dlaczego nie wyjdziecie na ulice? Nie sądzi pan, że mogłoby to przynieść więcej korzyści?

E: Niestety nie możemy. Strajk pracowników musi odbywać się w miejscu zatrudnienia. Dlatego lokalizacja jest taka a nie inna.

AT: Jaka firma jest odpowiedzialna za wypłacanie wynagrodzeń dla pracowników w West Ham? Czy znane jest ich stanowisko w tej sprawie?

E: Jest to firma Stagecoach, która odpowiada za całą wschodnią część Londynu. Oni nie chcą rozmawiać w tej sprawie. Wysyłaliśmy maile, były telefony. Chcieliśmy przedstawić nasze postulaty, przynajmniej porozmawiać. Bez skutku. Strajk był opcją ostateczną, jak widać - konieczną.

Próby znalezienia kierowców polskiego pochodzenia zakończyły się niepowodzeniem. Na miejscu obecny był mężczyzna o typowo wschodnioeuropejskiej urodzie. Koledzy z pracy wskazali jego osobę jako Polaka, zapytany jednak o narodowość – wyparł się polskiego pochodzenia.

Tagi: Transport



Komentarze

mk77 po pierwsze 103 kursowalo i to 3 autobusy! nie piszcie bzdur jak 100% nie jestescie pewni


Transport

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama