mieszkasz w londynie banner

Czego unikać na rozmowie kwalifikacyjnej - okiem pracodawców

Pracodawcy podzielili się tym, co skutkuje natychmiastowym skreśleniem kandydata na stanowisko w ich firmach.

Czego unikać na rozmowie kwalifikacyjnej - okiem pracodawców
Czego unikać na rozmowie kwalifikacyjnej - okiem pracodawców

Proces rekrutacji jest stresujący - wiele nerwów można jednak uniknąć po prostu nie dając ciała. Co oczywiście jest łatwiejsze do powiedzenia niż do zrobienia. Z pomocą przychodzą ludzie, którzy są faktycznie zainteresowani poprawą prezentacji kandydatów, czyli pracodawcy. Podzielili się oni tym wszystkim, co w ich oczach przekreśliło szanse stających przed nimi potencjalnych pracowników na zostanie faktycznymi pracownikami.

Spóźnienia

Truizm, oczywista oczywistość, banał. Fakt, że jest to taka właśnie najjaśniejsza z jasnych prawd sprawia, że odstępstwa traktowane są jeszcze surowiej. Jednak spóźnienie samo w sobie można uratować. Jak mówi jeden z przepytywanych pracodawców: "Jeśli ktoś pojawia się spóźniony nie mając naprawdę dobrego powodu, ani nie podejmując wysiłku poinformowania o swoim spóźnieniu zawczasu, to nawet nie poświęcam im 3 minut. Informuję tylko, że nie jestem zainteresowany prowadzeniem z nimi rozmowy". Czyli spóźnienie i odpowiednie załatwienie tego, poprzez chociażby poinformowanie, nie jest widziane aż tak źle. Ale oczywiście lepiej być na czas.

Podobna zasada powinna obowiązywać w drugą stronę. Inny wypowiadający się mówi: "Kiedy jeszcze szukałem pracy zdarzało mi się wycofywać aplikację i wychodzić kiedy byłem zmuszony czekać bez powodu i wytłumaczenia".

Wrażenie niepoważnego podejścia

Wydaje się, że potencjalny pracodawca zdobywa informacje poprzez rozmowę. W praktyce jednak, jak mówi jeden z użytkowników serwisu: "Zachowanie i ubiór mówią często więcej niż jestem w stanie uzyskać z godziny pytań". Dodaje: "Staraj się nie wyglądać jakbyś właśnie wyszedł z odwyku". 

Bardzo zły sygnał nowemu pracodawcy daje szczere, wydaje się, postawienie sytuacji konfliktu w poprzedniej pracy: "Jeśli mówisz mi, że chcesz zmienić pracę z powodu nieporozumień w poprzedniej pracy, to w głowie zapala mi się lampka ostrzegawcza". Wyciągnięcie telefonu podczas rozmowy również jest formą wypisania sobie wilczego biletu u tego pracodawcy.

Złe dokumenty (innymi słowy - naturalna selekcja)

"Zamieściłem ogłoszenie, w którym wyraźnym wymaganiem było przysłanie listu motywacyjnego i CV w formacie PDF. Praca była dla początkującego marketingowca, którym czuje się każdy szukający pracy, więc odzew był bardzo duży. Spośród setek aplikacji poprawny format obu dokumentów miało może 20 z nich" - mówi potępiający opcję "wyślij do wielu" w poczcie internetowej menedżer.

Przeczytanie ogłoszenia może być trudne jeżeli jest to pięćdziesiąte tego dnia. Praktyka pokazuje jednak, że wysłanie CV dzień później, ale za to poprawnego, jest zdecydowanie lepsze od pośpiechu.

Rozmawiaj z szefem

Wszyscy cenimy dozę szczerości. Doza - to jednak słowo klucz. Jeżeli pada pytanie: "opisz sytuację, kiedy miałeś za dużo pracy i jak sobie z nią poradziłeś" nie jest dobrze odpowiedzieć jak kandydat, który starał się o pracę u użytkownika "effieokay": "Cóż, raz szef mnie poprosił, żebym nie pomagał w pracy innym działom dopóki nie skończę własnej roboty. Powiedziałem mu, że będę pomagał w taki sposób, w jaki uznam to za stosowne, a jak mu się to nie podoba, to trudno". 

Kandydat pracy nie dostał.

Po prostu za bardzo się staram

Pytanie "Podaj swoje trzy największe słabości" jest równie irytujące, jak i wyświechtane. Część pracodawców jednak lubi je zadawać, warto więc trzymać się zasady nie wpieniania potencjalnego szefa. "Kiedy próbujesz zmienić to pytanie w kolejne 5 minut chwalenia się, że jesteś perfekcjonistą, albo że za bardzo ci zależy, to ja przestaję słuchać" - mówi "eraser_dust". "To pytanie ma sprawdzić czy posiadasz dozę krytycznego myślenia i dostrzegasz obszary mogące ulec poprawie, konkretna treść jest bardzo nieistotna" - tłumaczy.

Żenujący adres mailowy

pogromca.biskupow@gmail.com? Dzięki, ale nie, dzięki. Wszyscy dobrze wspominamy studia i liceum, ale raczej nie staramy się o pracę u kolegi z tych czasów. Tylko w takim wypadku posiadanie takiego maila może nie zaszkodzić - ale i to nie na pewno.

Praca z ludźmi?

Często kandydaci nie doceniają wagi faktu, że ze współpracownikami trzeba współpracować oraz żyć w miarę dobrze. Każde biuro ma swoją kulturę. Można być aspołecznym serwisantem pracującym w piwnicy, nawet wtedy czasem o człowieku film nakręcą, albo serial (IT Crowd chociażby, z przykładów najlepszych na świecie). Poza tym jednak - możliwość dogadania się ze współpracownikami i zaoferowania czegoś od siebie poza pustym spojrzeniem jest bardzo cenna.

"Kiedy na pytanie o to, co ktoś robi w wolnym czasie uzyskuję tylko przestraszone spojrzenie, albo zapewnienie, że jest to tak niszowe, że nie zrozumiem, albo że ktoś żyje dla pracy, to to są dla mnie wyraźne znaki ostrzegawcze. Nie mówię, że ktoś jest od razu niezatrudnialny, ale mając podobnego kandydata, który sprawia wrażenie, że wychował się wśród ludzi, wybiorę jego" - deklaruje jeden z ankietowanych właścicieli firm. 

Czy CV pisał ci ktoś inny?

"Potrzebna jest zgodność deklaracji z czynami" - mówi "deenxd". Problemem przez niego wymienianym jest na przykład podkreślanie swoich doskonałych umiejętności komunikacyjnych w CV, ale odpowiadanie na pytania monosylabami.

"Nie ma problemu jeśli jesteś zestresowany, nie ma problemu jeśli widać, że starasz się trochę za mocno. Jeśli da się ciebie polubić, a przede wszystkim - jeśli jesteś przygotowany - to wszystko zakończy się dobrze" - mówi "TRX" podkreślając wagę przygotowania się. "Mieliśmy kandydata, który powiedział w trakcie rozmowy, że nie może odpowiedzieć na jedno z pytań wiedzowych, ponieważ musiałby na bieżąco wymyślać odpowiedź. Uzyskał kilka punktów za to pytanie, ponieważ był szczery. Kandydat, który zmyślał otrzymał zero" - podsumowuje "TRX". 

Odpowiedzi zostały zebrane wśród użytkowników serwisu Reddit.



Komentarze



Warto wiedzieć

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama