mieszkasz w londynie banner

Ile w UK potrzeba na skromne, ale przyzwoite życie? (5)

Płaca minimalna zdaje się być kierowana do ascetów, zwłaszcza w Londynie - na skromne, ale na w miarę przyzwoite życie potrzebne są wyraźnie wyższe zarobki.

Ile w UK potrzeba na skromne, ale przyzwoite życie?
Ile w UK potrzeba na skromne, ale przyzwoite życie?

Centre for Research in Social Policy na Loughborough University przygotowuje coroczne raporty na temat standardu minimalnego dochodu pokazujące jakość życia w rodzinach o niskich zarobkach. Wskaźnik ten nie jest oparty o oficjalną płacę minimalną, ale o odczucia ludzi dotyczące potrzebnych do życia środków. Ważnym wskazaniem jest, że nie są to pieniądze na po prostu przeżycie, ale zakładają także wysłanie dziecka na wycieczkę szkolną, robienie sobie prezentów świątecznych oraz wysłanie dzieci na lekcje pływania.

Brakuje coraz więcej

Dane są przekazywane Joseph Rowntree Foundation (JRF), która opracowuje je w odniesieniu do aktualnych wskaźników ekonomicznych. Oznacza to, że o ile sam dochód jest pewną informacją, o tyle dużo więcej informacji dostarcza uzupełnienie go o wskaźnik wzrostu cen i zmiany w płacy minimalne. National Living Wage podskoczyło z 7,20 na 7,50 funta. Zamrożenie poziomów tax credits, benefitów, a także pogorszenie pakietów socjalnych w wielu pracach jednak przejada tę podwyżkę z nadmiarem.

JRF wskazuje, że samotnej osobie do prowadzenia minimum przyzwoitego życia potrzebne jest 17900 funtów. Przy dorosłej, pracującej parze z dwójką dzieci jest to już 20400 funtów rocznie na osobę, natomiast samotny rodzic z dzieckiem w wieku przedszkolnym musi uzyskać 25900 funtów.

Rodzinom, w których na utrzymanie zarabia tylko jeden rodzic, brakuje średnio 120 funtów tygodniowo do poziomu przyzwoitego minimum. W ubiegłym roku były to 103 funty. Podwyżka pensji z National Living Wage o 11,24 funta została zrównoważona obniżce tax credits i housing benefit o 9,03 funta i wzrostowi o 1,25 funta składek podatkowych i na National Insurance. Pozostałe 96 pensów zarobków więcej zostało całkowicie zjedzone przez rosnące koszty życia, w tym roku wyższe o 17,75 funta.

Samotnemu rodzicowi brakowało 55 funtów tygodniowo z ubiegłym roku, w obecnym to już 67 funtów. Podwyżka 11,24 funta powodowana wzrostem National Living Wage kontrowana jest obniżką o 3,51 funta tax credits i housing benefit oraz podwyżką o 1,44 podatku i National Insurance. Wypłata netto podskoczyła o 6,29 funta, ale w tym samym czasie koszt życia poszedł w górę o 18,55 funta tygodniowo.

Przeciętna dwuosobowa rodzina jest w stosunkowo najlepszej sytuacji - brakuje im jedynie 59 funtów do osiągnięcia minimum przyzwoitego życia.

Może być lepiej

Wśród pomysłów opozycji na poprawę sytuacji jest zwiększenie płacy minimalnej, zmniejszenie obciążeń podatkowych lub zakończenie okresu zamrożenia zasiłków. Osobnym postulatem jest zmniejszenie limitu podwyżek w budżetówce, której część pracowników nie osiąga minimum dla przyzwoitego życia.

Naród minimalnej

Low Pay Commission odpowiada za ustalanie National Living Wage. Jednocześnie bada wpływ tych zmian na rynek. Analiza wskazuje, że w 2020 roku aż 15% osób pracujących w Wielkiej Brytanii będzie otrzymywać wynagrodzenie na poziomie NLW lub niższym. W 2002 roku był to zaledwie 1 pracujący na 50.

Szczególnie często minimalne wymagane prawem stawki będą płacone w handlu, rolnictwie i rybołówstwie - w tych sektorach już za trzy lata co czwarty pracownik będzie otrzymywał wynagrodzenie minimalne. Rząd zdaje sobie sprawę, że podnoszenie płacy minimalnej nie może być jedynym środkiem do poprawy jakości życia pracowników - nie jest to bowiem środek skuteczny. Theresa May zleciła zbadanie problemu i przedstawienie rozwiązań Matthew Taylorowi, byłemu doradcy Tony'ego Blaira.

Raport Taylora

Guardian informuje, że wnioski zostaną ogłoszone już w tym tygodniu. Dziennikarze gazety uzyskali wczesny dostęp do części materiałów - wskazują oni, że priorytetem będzie poprawienie produktywności najgorzej opłacanych. Większy nacisk ma zostać położony na zadowolenie z pracy uzyskiwane dzięki rozwojowi zawodowemu. Anglicy mówią o wielu zawodach "dead-end job" - jest to zatrudnienie nie oferujące żadnej możliwości rozwoju zawodowego i uzyskiwania lepszej pracy na podstawie doświadczeń zebranych w trakcie wykonywania obowiązków, brak też jest w niej szkoleń.

Jednym z postulatów jest wprowadzenie wymogu oferowania rozwoju ścieżki kariery w każdej pracy. Ma to zostać zapisane jako tworzenie stanowiska pracy z określeniem realistycznej wizji uzyskania lepszej pracy po pewnym czasie.

Płaca samozatrudnionych

Oddzielnym problemem wynagrodzeń w Wielkiej Brytanii są umowy z samozatrudnionymi, które tak naprawdę powinny być umowami o pracę. Wykorzystywanie luk prawnych przez pracodawców sprawia, że de facto pracujący jak na etacie otrzymują wynagrodzenia poniżej minimalnego. Postulatem jest zrównanie wymogu wynagrodzenia minimalnego samozatrudnionych pracujących jako podwykonawcy z zatrudnionymi na umowę o pracę. Pomocne ma być również wprowadzenie jasnych zapisów pozwalających odróżnić samozatrudnienie od pracy na etacie - obecnie pozostawiają one duże pole interpretacyjne, co działa na korzyść mających przewagę nad pracownikiem pracodawców. Ciężar dowodu, że ktoś pracuje jako podwykonawca, ma zostać przerzucony na firmę zatrudniającą.

Tagi: Dziecko



Komentarze

tadeusz czyli ile potrzeba???????????
tadeusz czyli ile potrzeba???????????


Warto wiedzieć

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama