mieszkasz w londynie banner

Jak obronić się w razie ataku? Poradnik dla kobiet (2)

Gaz pieprzowy nie jest w UK dozwolony, a do gwałtów i napaści dochodzi codziennie. Wiele kobiet obawia się o swoje bezpieczeństwo na ulicy. Jak się bronić przed napastnikiem?

Jak obronić się w razie ataku? Poradnik dla kobiet
Jak obronić się w razie ataku? Poradnik dla kobiet

Najpopularniejszą metodą samoobrony na ulicy były kiedyś słynne gazy pieprzowe i pianki wywołujące łzawienie oczu. Niestety, teraz są one zabronione przez brytyjskie prawo i nie można ich kupować ani nosić przy sobie. Jak więc obronić się w wypadku ataku?

Kursy samoobrony

Kursy odpierania ataku na ulicy organizowane są dla kobiet często i powszechnie – wystarczy trochę poszukać, żeby znaleźć odpowiadające nam szkolenie w pobliżu naszego miejsca zamieszkania. Niestety, takie kursy wymagają posiadania dwóch rzeczy, których współczesnym kobietom często brakuje – zbędnych pieniędzy i czasu. O ile można z całą pewnością stwierdzić, że takie szkolenie to inwestycja warta pieniędzy, która może nam się kiedyś zwrócić z nawiązką, to jednak nie jest to jedyna opcja.

W dobie internetu na wyciągnięcie ręki mamy liczne filmy instruktażowe, które dostępne są w sieci zupełnie za darmo i trwają kilka minut. Za pewne nie sprawią, że zostaniemy mistrzyniami karate, ale na sto procent zaszczepią pozytywne odruchy – szczególnie jeśli poćwiczymy je na kimś chętnym. Oczywiście delikatnie...

Jednen z najciekawszych filmów tego typu stworzył wieloletni ochroniarz Michaela Jacksona, mistrz sztuk walki, Matt Fiddes. Przekonuje on, że każda kobieta powinna nauczyć się trzech prostych ruchów, które będą przydatne w najbardziej powszechnych sytuacjach, które zdarzają się na ulicy – w przypadku chwycenia za przedramię, złapania za ramiona oraz otoczenia ramionami napastnika od tyłu.

Fiddes wraz ze swoją 11-letnią, drobną towarzyszką prezentuje, jak przekręcić rękę, by łatwiej wyrwać ją z dłoni napastnika. Następnie przekonuje, że aby strącić jego ręce trzymające nas za ramiona należy wykorzystać siłę grawitacji w zaprezentowany sposób. Najgroźniejszy chwyt od tyłu można pokonać – z całej siły kopiąc od góry stopę napastnika, a następnie wyśligując się dołem i przewracając go.

Jedna z najważniejszych zasad Fiddesa jest prosta – kiedy tylko masz szansę na chwilę nieuwagi atakującego, uciekaj ile sił w nogach. W tym czasie krzycz też ,,Pali się”, ,,Ogień”, zamiast ,,Pomocy” – to przyciąga zdecydowanie większą uwagę obcych i przechodniów. Instruktaż Matta Fiddesa można obejrzeć poniżej.

Wzywanie pomocy

Jeśli zostaniesz napadnięta w biały dzień, w celu kradzieży – zwróć na siebie uwagę. Mów głośno i wyraźnie, żeby inni mogli cię usłyszeć. Zachowuj się dziwnie, bo to przyciągnie uwagę przechodniów. Jeśli jednak nie masz szans na pomoc – lepiej oddaj pieniądze i telefon. Rabusie często sami boją się w trakcie kradzieży, jeśli nie będą mieć powodu do agresji, chętnie wezmą pieniądze i uciekną, zostawiając cię w spokoju.

Ofiary napadów często narzekają na obojętność świadków przestępstwa. Przechodniom trudno się dziwić, nikt nie chce angażować się na własne życzenie w kłopoty. Istnieją jednak sposoby, które sprawią, że ktoś chętniej zainteresuje się tym, co się z Tobą dzieje.

Jak wspomniał Matt Fiddes – lepiej jest krzyczeć, że się pali, niż wołać o pomoc. Ludzie chętniej zainteresują się czymś, co może dotknąć również ich – jak pożar. Albo z plotkarskich zapędów zwrócą uwagę na ciebie i źródło zamieszania, albo sami zaczną uciekać i tworzyć zamieszanie, co może odstraszyć napastnika – który przecież nie chce przyciągać na siebie wzroku publiki.

Jeśli wołasz o pomoc, rób to personalnie. Zwróć się osobiście do najbliższego człowieka w zasięgu wzroku. Zapytaj: - Czy możesz mi pomóc? Wzywanie o pomoc nawet w tłumie ludzi czasami nie przynosi skutku, bo każdy sądzi, że w tak wielkiej grupie a pewno zareaguje ktoś inny. Osobistej prośbie trudniej odmówić.

Często jest tak, że kobiety przeczuwają nadchodzący atak – niepokoją się kiedy ktoś za nimi idzie, czują się śledzone, zwracają uwagę na podejrzanych mężczyzn. Wtedy warto od razu zadzwonić do przyjaciela lub członka rodziny i głośno z nim rozmawiać. Najlepiej opisać sytuację, powiedzieć wystarczająco donośnie gdzie jesteś, kto za tobą idzie i jak wygląda. W najgorszym wypadku pomylisz się, a człowiek idący za tobą uzna cię za wariatkę – trudno, to niewielki koszt za bezpieczeństwo. W przeciwnym razie, jeśli rzeczywiście ktoś zrobi ci krzywdę, policja będzie mieć ułatwione zadanie i szybciej przyjdzie ci na pomoc.

W sytuacji, w której czujesz się zagrożona, poszukaj w zasięgu wzroku innej kobiety. Podejdź do niej natychmiast, udając że się znacie. Zacznij rozmowę i zachowuj się tak, jakbyście były umówione i właśnie się spotkały. Przy odrobinie szczęścia zaczepiona osoba zrozumie, co się dzieje. Obserwujący cię napastnik również będzie mniej chętny do ewentualnego ataku na więcej, niż jedną osobę.

Jeśli czujesz zbliżające się kłopoty, albo już zostałaś zaatakowana – kiedy tylko masz szansę, biegnij do najbliższego bloku mieszkalnego lub osiedla. Wzywaj policję najszybciej, jak tylko możesz.

Co nosić przy sobie?

Nawet pomimo tego, że gazy pieprzowe są zabronione, wciąż możemy mieć przy sobie kilka zwykłych przedmiotów, które przydadzą się w trudnej sytuacji. Niektórzy proponują obciążanie torebki cegłą – bo wtedy staje się użytecznym narzędziem do zadawania ciosów. Inni idą o krok dalej i zdradzają morderczą konstrukcję: kula bilardowa umieszczona w skarpecie ma pokonać każdego napastnika. Nie wykluczamy skuteczności takich rozwiązań, ale aby nie popadać w skrajności i nie skazywać się na noszenie mini placu budowy w torbie – sugerujemy zastąpienie ich wygodniejszymi narzędziami.

Zdecydowanym faworytem na liście są wszelkie spraye domowego użytku – dezodorant, lakier do włosów, suchy szampon, odświeżacz powietrza i wszystkie inne specyfiki oparte na freonie. Psiknięcie nimi obficie w oczy przeciwnika skutecznie odwróci jego uwagę na wystarczająco długo, by można było salwować się ucieczką. Każdy z nich dostępny jest też w małych, podręcznych opakowaniach, które dobrze mieć przy sobie.

Substancje sypkie sprawdzają się gorzej, ale także mają szanse powodzenia. Szczególnie ostra papryka, pieprz i sól w kontakcie z oczami wywołają łzawienie i ból. Co prawda trzeba być szczególnie zwinnym,  by skutecznie sypnąć czymś agresorowi w oczy, ale ma to szanse powodzenia. W każdej torebce kobiecej znajdzie się coś, czego można użyć jako broni. Nawet zwykły długopis czy klucze, którymi dźgniesz napastnika w twarz, odwrócą jego uwagę na krótką chwilę, która da ci szansę ucieczki.

Skutecznym środkiem odstraszania napastników są też sygnały mgielne. Niewielkie buteleczki ze sprężonym powietrzem i dołączoną do nich tubą służą do nadawania sygnału alarmowego. Wydają niezwykle głośny dźwięk i przyciągają uwagę. Warto zainwestować w taki generator sygnału dźwiękowego, a nawet mieć przy sobie gwizdek, który również może narobić hałasu.

Jeśli zaś chodzi o profesjonalne środki stworzone do obrony, popularny staje się spray z farbą. Opracowany dla zastąpienia gazu łzawiącego, spray nie jest niebezpieczny i nie wywoła u agresora żadnych szkód na zdrowiu, ale... oznaczy go na przyszłość. Chwilowo oślepiony napastnik będzie nieuważny, co da ci szansę na ucieczkę, a na jego twarzy na wiele dni pozostanie ślad jaskrawego koloru farby zawartej w sprayu. Zabarwionej nim skóry twarzy nie da się umyć, co ułatwia policji rozpoznanie i zatrzymanie napastnika.

Jak obronić się w razie ataku? Poradnik dla kobiet

Gdzie bić?

Jeśli napastnik jest szczególnie agresywny i posuwa się do rękoczynów, aby się obronić musisz odpowiedzieć tym samym. Jeśli nie uda ci się dostatecznie szybko wyrwać i dojdzie do szarpaniny, twoją jedyną szansą – zwłaszcza w starciu z większym i silniejszym człowiekiem – jest uderzenie we właściwe miejsce.

Najbardziej skuteczne są ciosy wymierzone w najwrażliwsze miejsca ciała. Jednym z nich są oczy. Nie musisz bić – wystarczy, że podrapiesz albo włożysz napastnikowi palce do oczu. By zrobić to najbardziej boleśnie, choć najczęściej bez szkody na zdrowiu, chwyć czterema palcami uszy agresora i w ten sposób przytrzymując głowę, wciśnij mu do oczu kciuki. Będzie miał ograniczoną możliwość wyrwania głowy i odtrącenia twoich rąk. Oślepi go to na wystarczająco długo, żebyś mogła uciekać.

Podobnie zadziała cios w uszy i okolice uszu. Jeśli ci się uda, wciśnij palce w zagłębienie za małżowiną ucha napastnika – to sprawia bardzo wiele bólu (sprawdź na sobie, jak wrażliwe jest to miejsce). Uderz agresora obiema pięściami jednocześnie z dwóch stron w uszy, a na chwilę straci równowagę i będzie zdezorientowany. Podobnie zadziała mocne uderzenie pięścią lub torebką w kark.

Jeśli napastnik cię ściska i jest z tobą w bliskim kontakcie cielesnym, spróbuj wcisnąć mu pięść lub palce we wnętrze łokcia, wewnętrzną stronę ud, atakuj genitalia. Jeśli masz możliwość go ugryźć, szczególnie w odstające części ciała, jak uszy czy palce – zrób to. Człowiek, któremu sprawiasz ból, może odruchowo cię puścić, odepchnąć. Nie trać nadziei i nie poddawaj się.

Nawet jeśli jesteś dużo mniejsza od atakującego cię mężczyzny, cios w dobrze wybrany punkt sprawi mu ból. Celuj tam, gdzie boli najbardziej – w skroń, nos, szyję i brzuch. Oczywiście najlepiej zadziała najstarsza metoda, czyli porządne kopnięcie w krocze. Musisz być zdeterminowana, by uciekać, dlatego nawet jeśli wydaje ci się, że znokautowałaś przeciwnika - nie ciesz się, tylko biegnij ile sił w nogach.

Próba gwałtu

Jeśli dojdzie do najgorszego i nie uda ci się uciec, wezwać pomocy krzykiem, ani odeprzeć agresji fizycznej i staniesz się obiektem nadchodzącego gwałtu, wciąż możesz się bronić. Pamiętaj o tym, że obnażony napastnik jest też wrażliwszy na ból – może uda ci się go uszczypnąć lub ugryźć. Jeśli siłowe rozwiązania cię zawiodą, pozostaje ci liczyć na mechanizmy psychologiczne.

Ze statystyk prowadzonych przez policję wynika, że jest kilka skutecznych metod, które często zniechęcają gwałciciela i zmuszają go do ucieczki i porzucenia ofiary nietkniętej. Najczęściej udało się kobietom, które zacięcie walczyły – jeśli napastnik nie widzi, że ma przewagę, często nie odczuwa satysfakcji z gwałtu.

Często gwałcicieli odstrasza, kiedy ofiara sugeruje, że jest chora. Krzycz, że masz HIV lub AIDS – to naprawdę działa. Napastnik może podejrzewać, że kłamiesz by się bronić, ale mało który zechce to sprawdzić empirycznie i ryzykować zakażeniem.

Najskuteczniejsza metoda, która odstrasza gwałciciela, który przystępuje do dzieła to... obrzydzenie go. Zmuś się do tego, żeby oddać mocz na atakującego mężczyznę lub włóż sobie palce do gardła i zwymiotuj na siebie lub na niego. To wydaje się upokarzające i dziwne, jednak najwięcej niedoszłych ofiar gwałtu wyszło z niego cało właśnie w ten sposób. Brzydki zapach i obrzydzenie nadzwyczaj często zniechęcają gwałciciela – to twoja szansa na uratowanie się, więc nie myśl o wstydzie.

Kiedy się nie bronić

Kobiety powinny pamiętać, że napastnicy atakujący z bronią są szczególnie nieobliczalni. Jeśli napastnik ma nóż, czasem lepiej się poddać – bo kosztem walki można stracić życie.

Tagi: Finanse



Komentarze



Podobne artykuły


Warto wiedzieć

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama