mieszkasz w londynie banner

Nowi kieszonkowcy "pracują" na Facebooku Wywiad

Na temat kradzieży tożsamości i pieniędzy rozmawiamy z ekspertem do spraw bezpieczeństwa transakcji z banku HSBC.

PixaBay / Nowi kieszonkowcy "pracują" na Facebooku
PixaBay / Nowi kieszonkowcy "pracują" na Facebooku

Marius (a wcześniej Mariusz, ale współpracownicy nie dawali rady) pracuje w dziale wyłudzeń w banku HSBC. Zapytaliśmy go o to jak w obecnych czasach dochodzi do kradzieży i wyłudzeń online, oraz jak się przed tym zabezpieczyć.

Kto pada ofiarą oszustw w dzisiejszych czasach?

Cały czas pokutuje obraz babci, która daje się podejść oszustom i wręcza im sporą część swojego majątku. Złodzieje jednak już jakiś czas temu zorientowali się, że za taką babcią trzeba się często nachodzić, a przy okazji spotkania twarzą w twarz łatwiej wpaść. Tymczasem w Internecie jest mniejsze ryzyko złapania. A czasami nawet nie trzeba nic robić - zdarza się, że nastolatki publikują zdjęcie swojej pierwszej karty kredytowej. Młodzi ludzie coraz częściej padają ofiarami oszustw, chociaż wydaje się, że to oni powinni być czujni. Być może niedługo powiedzenie "to łatwe jak zabranie dziecku cukierka" zostanie zastąpione "to łatwe jak zabranie nastolatkowi tożsamości".

Dlaczego to właśnie młodzi ludzie coraz częściej padają ofiarami?

Wydaje się, że wychowani w Internecie powinni doskonale wiedzieć co robić, aby zachować w nim bezpieczeństwo. Ja bym jednak powiedział, że właśnie ponieważ są takimi dziećmi Internetu, to czują się tam swobodniej niż osoby, które dopiero później uczyły się jego obsługi. Ta znajomość sprawia, że tracą czujność.

Ale nie chodzi tylko o kwestie mentalności. Czynnik ludzki często jest najsłabszy w sieci zabezpieczeń, ale nie ma co się łudzić - urządzenia też są w jakiś sposób podatne. Wie to każdy, kto walczył z wirusem na telefonie. Na komputerze coraz częściej trzeba się naprawdę napracować żeby zainfekować sprzęt wirusem, teraz to telefony, szczególnie te z Androidem, stały się ulubionym medium zbierania informacji dla przestępców. Młodzi ludzie są przyzwyczajeni, że sprawdzają konto na telefonie, często nie zwracając uwagi z jakiej sieci korzystają - podejrzenie haseł osoby korzystającej z otwartego hotspotu w MacDonaldzie to banał. Niedawno otrzymaliśmy raport z agencji referencyjnej mówiący o tym, że połowa osób posługujących się na co dzień smartfonami trzyma w nich hasła do banków, PIN do karty, inne wrażliwe dane. Wiele z tych osób używa tych samych haseł od kilku usług. 

To nadal wymaga jednak wysiłku od przestępcy, nie każdy ma przecież dostęp do telefonu.

Tutaj właśnie wkracza rola mediów społecznościowych. Facebook od pewnego czasu ostrzega przed dzieleniem się w jawny sposób pewnymi informacjami. Z drugiej strony - pyta nas o wszystko, o numer telefonu, o znajomych, o rodzinę. Do tego mamy aplikacje meldujące nas w różnych miejscach. To już w ogóle jest głupota. Rozumiem pochwalenie się po wakacjach, że na wakacjach było się w Acapulco. Ale pochwalenie się tym w czasie wyjazdu? Super, każdy złodziej się ucieszy. Ale nie o tym. Strumień informacji wysyłany przez obecnych młodych ludzi pozwala budować dokładny obraz. Kradzież tożsamości staje się łatwa jak nigdy. Kilka kliknięć i złodziej ma datę urodzenia, miejsce zamieszkania, szkołę, historię zatrudnienia. Bardzo ułatwia mu to uzyskanie dostępu do różnych usług i portali - na przykład maila, czy Facebooka. Wiele serwisów pozwala na zmianę hasła przez maila - więc nawet jeśli złodziej nie ma do nich dostępu, to wkrótce może mieć.

Mówisz, że często najsłabszym ogniwem jest człowiek - jak się mamy przed tym obronić?

Najważniejsza jest świadomość kto ma prawo nas o co zapytać. Banki informują, że, na przykład, nigdy nie wymagają wykonania przelewu, podania całego słowa zabezpieczającego. Złodzieje często są jednak krok przed klientami - z roku na rok liczba kradzieży tożsamości rośnie o około 50%, to kilkadziesiąt tysięcy przypadków rocznie. Kradzione sumy nie są ogromne - ludzie dysponujący naprawdę dużymi środkami potrafią je chronić. Złodzieje żerują na osobach młodych, którym kradną tysiąc funtów. Zdarzają się większe, jednak operowanie stosunkowo małymi kwotami dodatkowo sprawia, że ofiary często nawet nie zgłaszają się na policję dochodząc do wniosku, że to nic nie da. 

Zgłaszanie na policję to jest pewien kłopot - w Wielkiej Brytanii można zgłosić oszustwo przez Internet. Otrzymuje się tam wówczas komunikat, że sprawa raczej nie zostanie rozwiązana, ale dzięki temu prowadzone są statystyki i ulepszane są programy profilaktyczne. Dla mnie jest to z jednej strony nie do pomyślenia, z drugiej rozumiem, w rozumieniu policji są to znikome kwoty, na ściganie złodziei których nie mają środków.

Jak się więc chronić?

Wiele osób myśli, że ponieważ nie padły ofiarą takiego przestępstwa, to dobrze się chronią. A tutaj działa po prostu zwykły efekt bezpieczeństwa w grupie - mając milion takich samych celów jest duża szansa, że złodziej wybierze kogoś innego. Są pewne bardzo proste środki do zapewnienia bezpieczeństwa, jak na przykład zabezpieczenie telefonu PINem albo wzorem do odblokowania. Nowe telefony mają autoryzację odciskiem palca - rosnąca dokładność tych systemów połączona z dwustopniową autoryzacja daje duże bezpieczeństwo, które jest bez problemu w zasięgu użytkownika. Kiedy jednak chcemy być naprawdę bezpieczni - musimy się do tego przyłożyć.

Rady dla zapewnienia bezpieczeństwa:

  • chroń swój telefon PINem
  • pilnuj ustawień prywatności na Facebooku - uparty złodziej znajdzie wszystko, co umieszczasz, jednak takich jest niewielu, przeważnie dają sobie spokój przy piętrzących się trudnościach
  • używaj różnych haseł do różnych usług, zwłaszcza do bankowości internetowej, maila i serwisów społecznościowych
  • wylogowuj się z usług, kont i serwisów. Społeczna akcja wstawiania niewylogowującym się osobom kompromitujących obrazków i postów robi tak naprawdę dużo dobrego dla bezpieczeństwa
  • sprawdzaj wyciągi bankowe
  • jeżeli otrzymujesz maila od banku, którego się nie spodziewasz - nie otwieraj, nie klikaj w łącza. Zawsze możesz skontaktować się z bankiem telefonicznie w razie wątpliwości
  • regularnie aktualizuj oprogramowanie - nic tak nie cieszy złodzieja jak możliwość użycia znanej od lat luki w oprogramowaniu
  • nie korzystaj z żadnych wrażliwych usług w otwartych sieciach jeżeli nie korzystają z protokołu HTTPS
  • przede wszystkim - zanim umieścisz zdjęcie albo informację w sieci zastanów się, czy warto i czy jest to bezpieczne


Komentarze



Warto wiedzieć

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama