mieszkasz w londynie banner

Policja wściekła na tzw. łowców pedofili

Oficerowie ostrzegają po tym, jak grupa pobiła mężczyznę w centrum handlowym. - Nie pochwalamy takich działań, tylko przeszkadzają - mówi rzecznik

Policja wściekła na tzw. łowców pedofili
Policja wściekła na tzw. łowców pedofili

Policja wydała oficjalne ostrzeżenie, w którym prosi tzw. łowców pedofili o zaprzestanie swoich gwałtownych i nieprofesjonalnych działań. Grupy znalazły się na świeczniku - po raz kolejny - kiedy w niedzielę młodzi mężczyźni pobili człowieka, którego podejrzewali o pedofilię.

Grupy zajmujące się tropieniem pedofili działają w bardzo podobny sposób. Korzystają z czatów i mediów społecznościowych pod przykrywką tożsamości nieletnich dziewcząt. Udają ofiarę pedofila, a kiedy zainteresowany próbuje umówić się z dzieckiem w celach erotycznych - członkowie grup zjawiają się w umówionym miejscu i wzywają policję.

Niestety, popularność filmów z zatrzymań podejrzanych sprawiła, że wzrosła liczba aktywistów-bohaterów, którzy podejmują się takich działań na własną rękę. Często prowadzi to do fałszywych oskarżeń i wybuchu agresji oraz samosądów. Policjanci potępiają działalność grup: po pierwsze ze względu na liczne pomyłki i samodzielne wymierzanie rzekomej sprawiedliwości, a po drugie ze względu na zakłócanie profesjonalnych działań policyjnych specjalistów.

Detektyw policji w Kent, Thomas Richards, mówi: - Zbieranie dowodów przeciwko podejrzanemu o pedofilię to długi i mozolny proces. Trzeba mieć wiedzę, umiejętności i znać prawo, żeby postawić pedofila przed sądem - tymczasem ludziom wydaje się, że kilka smsów o dwuznacznej treści wystarczy. Poważnie się obawiamy, że osoby, które biorą sprawy we własne ręce i ich domowe metody są nie tylko niezgodne z prawem, ale też często zaprzepaszczają rozbudowane działania policji i szansę postawienia podejrzanego w stan oskarżenia.



Komentarze



Warto wiedzieć

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama