W postanowieniach noworocznych da się wytrwać - wywiad z psychologiem

Między postanowieniem a realizacją postanowienia jest wiele przeszkód - najpopularniejszą jest drugi stycznia. O trzymaniu się zaleceń rozmawiamy z psychologiem.

W postanowieniach noworocznych da się wytrwać - wywiad z psychologiem
W postanowieniach noworocznych da się wytrwać - wywiad z psychologiem

Robienie postanowień noworocznych jest niewiele bardziej popularne niż ich łamanie wkrótce potem. O przyczynach sukcesu, porażki, a także składania sobie obietnic rozmawiamy z Michałem Adamiakiem, psychologiem zajmującym się problematyką motywacji.

Skąd w ogóle bierze się w ludziach chęć powiedzenia "od teraz robię xxx"?

Człowiek jest istotą społeczną. Dlatego gdy wzorcem piękna jest kojarzona z dobrobytem nadwaga - mało kto wpada na pomysł odchudzania się od jutra. Kiedy jednak inni coraz chudsi - to i nam waga zaczyna ciążyć. Lekarze mają nadzieję, że także ich porady skłaniają ludzi do odchudzania. Z jakiegoś jednak powodu o ludziach, którzy faktycznie zmienili styl życia, kręci się filmy - bo to nie taka prosta sprawa.

Dobrze, podejmujemy jednak decyzję - co dalej?

Ostatnio ponownie karierę medialną robi przeprowadzony w latach 60. eksperyment z dawaniem dzieciom słodyczy. Miały one do wyboru albo jedną piankę teraz, albo dwie za kilkanaście minut. Te, które decydowały się poczekać na podwójną nagrodę okazywały się odnosić w życiu większe sukcesy, nawet miały niższe BMI niż ich rówieśnicy nie potrafiący poczekać. Jest to odraczanie gratyfikacji, triumf kalkulacji i wstrzemięźliwości nad zachcianką. Wiąże się to też z przyjemnością - każdy potrafi sobie wyobrazić przyjemność zjedzenia czekoladki. Teoretycznie też wiadomo, że utrzymanie wagi w ryzach też jest przyjemne - dla osób zawsze walczących z nadwagą jednak nie jest tak silne, jak natychmiastowa gratyfikacja cukrem.

To jest o tyle trudne, że mózg sam wie, że jedzenie słodkiego jest przyjemne. Natomiast z osiągnięciami rozłożonymi w czasie to nie jest takie proste. Trzeba nie tylko chcieć coś osiągnąć, ale umieć się z tego cieszyć i to docenić. Współcześnie duży nacisk położony jest na "zrobiłeś, pora na następne zadanie". Chwila, moment - potrzebny jest czas na świętowanie. Przejęliśmy kontrolę, doprowadziliśmy do czegoś większego - poświęćmy uwagę na fakt, że kroki, które przedsięwzięliśmy, doprowadziły nas do sukcesu i jest to nasza zasługa.

Niektórzy mają w naturze zdolność do wytrwania w postanowieniu - jak można się tego nauczyć?

W postanowieniach noworocznych da się wytrwać - wywiad z psychologiem

Ludzie często uciekają od truizmów, bo przecież rozwiązanie nie może być proste. Dla bardzo wielu osób taki truizm jest jednak skuteczną receptą. Jeden dzień naraz, jedno zadanie naraz - to są metody okiełznania mózgu, które wielu osobom przynoszą wspaniałe rezultaty. Jeżeli mam wytrwać bez słodyczy tylko dziś - to jest to cel, który każdy może osiągnąć. Bardzo dobrze widać u kogo to się sprawdzi po nauczeniu się wstawania od razu po budziku. Wiele osób ma problem z podniesieniem się o ustalonej godzinie - przestawiają drzemkę kilkanaście razy, dopóki partner nie uderzy ich łokciem. Może to być spowodowane na przykład niechęcią stawienia czoła wszystkim tym problemom, które czekają w ciągu całego dnia. Można jednak zmienić cel. Budzimy się tylko z jednym celem - stanięcia obok łóżka od razu po tym, gdy zadzwoni budzik. Nadanie innego kontekstu, innego znaczenia tej samej sytuacji potrafi obrócić cały nasz ogląd na nią.

Kwestia naszego filtra rzeczywistości jest zresztą bardzo ważna. Jednym z najprostszych, a jednocześnie dających wręcz spektakularne efekty ćwiczeń jest dostrzeganie pozytywu. Każdego dnia rano wystarczy pomyśleć o 5 pozytywnych rzeczach dotyczących naszego dnia, naszego partnera, naszej pracy. Często podawany jest tu czas wykluwania się pisklaka, czyli 21 dni. Stosując tę metodę przez 3 tygodnie można zmienić nasz filtr rzeczywistości i faktycznie uzyskać lepszą jakość życia. To nie jest technika zaklinania, zmieniania rzeczywistości, nie żadne "myśl pozytywnie". Tutaj chodzi o to, że bierzemy dokładnie tę samą rzeczywistość, ale zmieniamy optykę z trudów i znoju przetykanych sporadycznym rozjaśnieniem na dobre życie przetykane, jak u każdego, zmartwieniami. U buddystów byłaby to praktyka wdzięczności.

Skoro można sobie pomagać, to można też sobie przeszkadzać?

Oczywiście, mówimy wtedy o sabotowaniu własnych działań. Nie musimy od razu wrzucać drewniaków w maszynę, ale weźmy przykład studenta. Każdy wie, że upicie się dzień przed porannym egzaminem to słaby pomysł. Ale jeżeli taki student boi się porażki, to w ten sposób mocno zwiększa jej prawdopodobieństwo, ale też ma na co zwalić winę. Nie boi się bowiem samego zawalenia egzaminu, ale bycia odpowiedzialnym za zawalenie egzaminu. Drastyczny środek pozwala bez problemy wyróżnić to zdarzenie i powiedzieć: tak, to przez to.

Czyli jak się zmotywować?

Może odpowiem na pytanie "jak się opierać?". Jeżeli niesiemy naręcze talerzy to dowolnie kuszące ciasteczko nie skłoni nas do sięgnięcia po nie - nie mamy takiej możliwości. Im więcej możliwości - tym łatwiej się złamać. Wola jest zasobem wyczerpywalnym, narażając się na pokusy w końcu się złamiemy. Każde dodanie przeszkody sprawia, że łatwiej wytrwać w postanowieniu. Na przykład dla osób podjadających nieświadomie zwykłe przestawienie ciastek poza zasięg wzroku może drastycznie ograniczyć zjadaną ich liczbę. Jeżeli trzeba dodatkowo otworzyć szufladę, zejść piętro niżej, wyjść do sklepu oddalonego 30 minut marszem - to ryzyko złamania się spada, spada i spada. W terapii alkoholików stosuje się pojęcie HALT - są to cztery stany, które zdecydowanie podnoszą ryzyko sięgnięcia po alkohol. Hungry, angry, lonely, tired - to wszystko przeszkadza w wytrwaniu.

Czasami jednak po rzuceniu palenia znajdziemy się w towarzystwie innych palaczy. Wówczas bardzo ważne jest udzielanie sobie nagrody za powstrzymanie się, tak się buduje zasób woli. Dobrym pomysłem jest też posiadanie zapisanego celu, albo, w przypadku odchudzania, zdjęcia/rysunku tego, co chcemy osiągnąć. W chwili kryzysu spojrzenie na te cele potrafi uczynić różnicę między złamaniem się i wytrwaniem. Tutaj wracamy do odroczenia gratyfikacji - taka wizualizacja celu pomaga nam uwierzyć, że na końcu drogi faktycznie jest nagroda, na którą warto poczekać.



Komentarze



Warto wiedzieć

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama