mieszkasz w londynie banner

Brytyjczycy jedzą czterokrotnie więcej jedzenia paczkowanego niż świeżego (3)

Gotowe posiłki, ciastka i przekąski są źródłem kalorii najmocniej przyczyniających się do epidemii otyłości.

Brytyjczycy jedzą czterokrotnie więcej jedzenia paczkowanego niż świeżego
Brytyjczycy jedzą czterokrotnie więcej jedzenia paczkowanego niż świeżego

Euromonitor przeanalizował dane z 54 krajów na temat spożycia świeżych i paczkowanych produktów. Rewolucja gotowych posiłków, jak jest określana zmiana nawyków żywieniowych w krajach rozwiniętych, związana jest z przyjmowaniem większej ilości kalorii z produktów paczkowanych niż z produktów świeżych - tymczasem większość krajów rozwiniętych nie tylko je po prostu więcej takich dań, ale wielokrotnie więcej.

Kraje dopiero wspinające się na ścieżkę rozwoju, takie jak Wietnam, Chiny czy Indie, nadal czerpią więcej kalorii z produktów świeżych - wkrótce to się jednak prawdopodobnie zmieni. Tradycje kulinarne przegrywają w starciu z wygodą mniej zdrowych opcji posiłków. Wielka Brytania jest przedostatnia w liczbie kalorii przyjmowanych ze świeżych produktów - jest to 405 kilokalorii na osobę. Niżej jest tylko Japonia, w której jedynie 247 kilokalorii w dziennej diecie typowego mieszkańca pochodzi ze świeżych produktów. Brak epidemii otyłości w Japonii, w przeciwieństwie do Wielkiej Brytanii, związany jest z ogólnym dziennym spożyciem kcal - przeciętny Japończyk spożywa ich o ponad 500 mniej.

Wielka Brytania ustępuje jedynie Belgii w ilości kalorii w diecie pochodzących z gotowych posiłków - 1547 kcal w UK to o 120 mniej niż w Belgii. Dietetycy wskazują, że najgorszy pod względem jakości jedzenia jest początek rewolucji gotowych posiłków. Z czasem pojawiają się coraz zdrowsze propozycje, w Wielkiej Brytanii wybór jedzenia o lepszym składzie, a także obowiązek dokładnego informowania o składnikach odżywczych, składają się na szeroki wybór dla konsumentów. Nieco mniej optymistyczni są specjaliści od otyłości wskazujący, że mimo wyboru - konsumenci najczęściej trzymają się najmniej zdrowych wersji, do których są przyzwyczajeni.

"Logika produkcji masowej wskazuje, że najtańsze jedzenie będzie najmniej zdrowe, będzie też mocno promowane w biedniejszych obszarach miejskich" - mówi dr Tim Lobstein z World Obesity Federation. Wskazuje, że logistyka produktów świeżych i o krótkim terminie przydatności do spożycia jest trudniejsza i bardziej kosztowna.

Guardian cytuje Wolframa Schultza z University of Cambridge, który jest uznanym autorem badań na temat systemów nagrody w mózgu. Przekonuje on, że zmiana opakowań na jednolite odegrałaby największą rolę w kształtowaniu nawyków zakupowych konsumentów. "Kolorowe opakowania jedzenia o wysokiej zawartości energetycznej powodują, że kupuje się ich więcej, a kiedy już znajdują się w lodówce sięga się po nie częściej i zjada się ich za dużo" - mówi.

Ciekawostką wynikającą z badań jest fakt, że w 28 z 54 badanych krajów dorosła populacja czerpie więcej kalorii z alkoholu niż z napojów gazowanych. O ile strategia zmniejszania dostępności tych napojów dla dzieci ma więc sens, o tyle redukcja spożycia kalorii u dorosłych powinna też, według Euromonitora, skupiać się na spożyciu alkoholu jako źródle energii.



Komentarze



Zdrowie

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama