Pieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.uk

Polacy głównymi ofiarami choroby (2)

Karolina jest ciągle zmęczona, mimo że nie pracuje ciężko i nie przemęcza się.

Shutterstock / Polacy głównymi ofiarami choroby
Shutterstock / Polacy głównymi ofiarami choroby

Po pracy zazwyczaj przysypia już w metrze, nawet jeśli jest dopiero 17.00. Kiedy przychodzi do domu, nie ma siły na nic. Od kilku tygodni planuje wybrać się na zakupy, ale każdego popołudnia przesuwa je na inny termin. Nie ma ochoty. Późnym wieczorem, przed snem, dopada ją smutek i uczucie beznadziei. Nie ma powodu, aby się martwić, nic złego się nie stało, nie ma problemów ani stresu. Mimo tego odczuwa ciągłe napięcie, jest nerwowa i niespokojna. Jej chłopak zaczyna się o nią martwić. Ciągle wybuchają między nimi sprzeczki, szwankuje pożycie seksualne. Karolina stwierdziła, że to gorszy moment w jej życiu, ale taki stan trwa zbyt długo. Sama nie wie dlaczego czuje się taka zmęczona. Od kilku nocy stara się lepiej wysypiać, jednak nieważne jak wcześnie się położy – rano nie może zwlec się z łóżka. Boi się też, że przybierze na wadze, bo zjada coraz więcej słodyczy i wciąż ma ochotę na więcej.

Czujesz się podobnie? Mogła dopaść cię depresja sezonowa!

 

Choroba imigrantów

Około 1 na 15 osób w całej Wielkiej Brytanii cierpi z powodu SAD, czyli seasonal affective disorder. Na depresję sezonową znacznie częściej, niż Anglicy, chorują imigranci. Także Polacy, którzy przyzwyczajeni są do życia w zupełnie innych warunkach pogodowych. Chociaż w naszym kraju pogoda jesienią nie zachwyca, nie jest jednak aż tak szara, jak angielska. Dlaczego czujemy się gorzej, gdy zmieniamy miejsce zamieszkania? Czym jest depresja sezonowa?

 

Czy to może być depresja?

Większość emigrantów, zwłaszcza młodych, nie ma na co narzekać w Wielkiej Brytanii. Z łatwością znajdujemy pracę i rozwijamy się, żyje nam się lepiej niż w Polsce. Jednak nie tylko po przyjeździe, ale i dużo później, kiedy wszystko układa się niegorzej niż zazwyczaj, my i tak jesteśmy niezadowoleni. Czujemy się ekstremalnie zmęczeni, nie chce nam się podejmować żadnych aktywności, najchętniej zamknęlibyśmy się w domu. Ale depresja albo zaburzenia nerwowe to tak groźnie brzmiące słowa, że trochę obawiamy się ich używać. Absolutnie nie chcielibyśmy, aby odnosiły się do nas samych. Jednak imigranci często cierpią z powodu depresji. Wbrew pozorom, nie jest ona związana z trudem życia na emigracji, ale z niedoborem światła słonecznego. Czy organizm ludzki potrafi funkcjonować normalnie, kiedy słoneczny dzień jest rzadkością?

 

Sprawa hormonów

Całe ciało człowieka jest regulowane gospodarką hormonalną. To hormony są przekaźnikami, które wpływają na pracę całego naszego organizmu. Dwa z nich są ściśle związane z ilością światła, które jest dostarczane do organizmu. Są to melatonina oraz serotonina – hormon snu i dobrego humoru. Niedobór światła może więc zaburzać pracę naszego organizmu. Jesienną chandrę – gdy pogoda się zmienia – odczuwają niemal wszyscy. Większość ludzi jest jednak w stanie szybko przystosować się do brzydkiej, smutnej pogody i normalnie funkcjonować jesienią i zimą. Niektórzy są jednak bardziej wrażliwi.

Depresja sezonowa występuje głównie u ludzi młodych, przeważnie między 20. a 40. rokiem życia, a 80 proc. chorych to kobiety. Osoby, które odczuwają zaburzenia nastroju w jesiennych i zimowych miesiącach, czują się źle co roku, każdej jesieni. Jak rozpoznać osobę, która cierpi na depresję sezonową?

 

Senność, brak chęci

Główne objawy, to brak motywacji, senność, zmęczenie i spadek entuzjazmu. Depresja powoduje utratę zainteresowań, sprawia, że nie cieszą nas dotychczasowe przyjemności. Nie mamy ochoty na seks, za to objadamy się produktami bogatymi w węglowodany. Kłócimy się częściej i nie chce nam się utrzymywać relacji z innymi ludźmi. Kobiety, które cierpią na depresję sezonową, dotkliwie odczuwają napięcie przedmiesiączkowe. Mają bardziej chwiejne nastroje, niż zwykle. Są przygnębione albo zdenerwowane ponad miarę.

Lekarze zaznaczają – depresja sezonowa jest dużo mniej groźna, niż kliniczna i prawie zawsze przechodzi wraz z powrotem wiosny. Aby jednak nie marnować długich, zimowych miesięcy, można samemu podjąć próbę ograniczenia depresji. Jeśli nie pomoże, warto zwrócić się do lekarza.

 

Aby sobie pomóc trzeba przestrzegać tylko kilku prostych kroków:

1. Zmiana diety – wzbogacamy swoje posiłki o mięso indyka, łososia, mleko, ser żółty i banany. Te produkty stymulują produkcję serotoniny.

2. Witamina D3 – w okresie jesienno-zimowym wszyscy cierpimy na jej niedobór, więc jej suplementacja sprawi, że poczujemy się lepiej.

3. Sport – aktywność fizyczna, nawet niezbyt intensywna, pobudza nasze ciało i umysł. Szczególnie, jeśli ćwiczymy na świeżym powietrzu.

4. Unikanie ciemnych pomieszczeń – nie potęgujemy niedoboru światła.

5. Przebywanie poza domem – wydaje się, że skoro słońca nie widać, to nie pomoże. Poziom jasności na zewnątrz zawsze, nawet w deszczowy dzień, jest wyższy, niż w domu. Dlatego warto spacerować.

 

Co jeszcze można zrobić:

1. Ziołowe tabletki antydepresyjne – można się wspomagać  np. wyciągiem z dziurawca. Udowodniono jednak, że fototerapia jest bardziej skuteczna, więc spacer pomoże bardziej, niż leki.

2. Naświetlania – u lekarza lub w domu. Osobę chorą naświetla się światłem z lampy o wysokiej jasności. To metoda o 80 proc. skuteczności. Lampę wystarczy włączyć w trakcie dnia i przebywać w pobliżu. Niestety, profesjonalne lampy są dosyć drogie (min. 200 funtów) i nie da się ich zastąpić tradycyjnymi.

3. Słuchawki fototerapeutyczne – najnowszy wynalazek. Światło z diod przy słuchawkach działa na skórę, a nie na oczy.

4. Wyjazd na słoneczny urlop – najskuteczniejsza metoda, wiadomo dlaczego.

Tagi: Zdrowie



Komentarze

adn ludzie, na depresje najlepszy jest dziurawiec. Odpręża, pomaga już od pierwszego dnia. Pijcie tez pokrzywę- są herbatki z niej. zmęczenie wtedy minie . Gdy jest nerowosc , czy szybsze bicia serca, lękliwości, wtedy kupić sobie szyszki chmielu i popijać, zamiast kawy. Tez sa gorzkie
Nieogar Koksiku troszkę proponuje i zaraz się zachce :-P


Zdrowie

Anglia.today/reklama
ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Znajdź nas na facebook'u!
Anglia.today/reklama