Pieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.uk

Co dalej z planem Johnsona?

Polityka brytyjskiego premiera Borisa Johnsona, dotycząca wprowadzenia 3-stopniowego aleru na obszarach Anglii spotkała się z falą krytyki nie tylko wśród opozycji. Burmistrzowie regionów oraz parlamentarzyści z północno-wschodniej Anglii odmówili przesunięcia ich regionów na najwyższy poziom alertu.

rp.pl
rp.pl

Burmistrz Greater Manchester, Andy Burnham, powiedział, że nie zgadza się, aby jego region był traktowany eksperymentalnie i z pogardą. Dodał także, że nawet doradcy rządowi nie wierzą w sukces lokalnych lockdownów.

Andiego Burnhama wsparli parlamentarzyści z rejonu Greater Manchester, a także przedstawiciele Lancashore, które jest kolejnym obszarem, który wraz z rejonem Liverpoolu ma znajdować się na najwyższym, bardzo wysokim poziomie alertu. Wszystko z uwagi na bardzo dużą zachorowalność na koronawirusa w tym regionie.

Jak zaznaczają lokalni liderzy, rząd w niewystarczającym stopniu wspiera ich regiony, a sam lockdown, ich zdaniem, w zupełności nie wystarczy. Aktualnie przedstawiciele strony rządowej starają się gorączkowo poszukiwać wyjścia z tej impasowej sytuacji.

Jak mówi Boris Johnson liczba zakażeń w Zjednoczonym Królestwie gwałtownie rośnie. Tylko wczoraj zanotowano ponad 19 724 przypadków, w tym 138 zarażonych zmarło. Jak dodaje premier, wprowadzenie 3-stopniowego alertu dla poszczególnych obszarów jest konieczne, aby zahamować szerzenie się pandemii Covid 19.

Minister zdrowia, Matt Hancock, zapytany czy istnieje szansa na większe wsparcie finansowe dla regionów, zadeklarował, że rząd stworzył rozmaite programy pomocowe na bezprecedensową skalę. Podkreślił także, że będzie kontynuował negocjacje z władzami Manchesteru i Lancashire.

Tagi: polityka




Bieżące wydarzenia

ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Joblee content
Pianiadze banner
ANGLIA.today