mieszkasz w londynie banner

Czy ruszy fala pozwów przeciw sanepidowi?

Opolski sąd uchylił karę 10 tysięcy złotych nałożoną na salon fryzjerski za pracę w czasie lockdownu. Sąd uznał, że w tym przypadku rozporządzenie Rady Ministrów nie było właściwym sposobem do zakazania prowadzenia działalności gospodarczej.

pixabay.com/hairdresser
pixabay.com/hairdresser

22 kwietnia ubiegłego roku fryzjer z Opolszczyzny - Pan Henryk, przyjął w swoim salonie klienta na strzyżenie włosów. Zrobił to pomimo obowiązującego wtedy od trzech dni lockdownu, w ramach którego rząd w rozporządzeniu zakazał tego typu działalności. Do lokalu wkroczyła policja, funkcjonariusze sporządzili notatkę (zaznaczyli przy tym, że zarówno fryzjer, jak i jego klient nie mieli założonych maseczek) i przekazali sprawę do sanepidu. Ten zaś (oprócz mandatu za brak maseczki) ukarał przedsiębiorcę grzywną w wys. 10 tys. zł. Jednak fryzjer, nie zgadzając się na zapłacenie kary, postanowił zaskarżyć tę decyzję do sądu.

Pod koniec października sąd uchylił decyzję sanepidu. Sąd powołał się na argumenty konstytucyjne – informuje sędzia Krzysztof Bogusz, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu. – Rezygnacja Rady Ministrów z wprowadzenia stanu klęski żywiołowej oznaczała, że do uregulowań prawnych dotyczących ograniczeń praw i wolności człowieka, w tym także prowadzenia działalności gospodarczej, mają zastosowania wszystkie konstytucyjne i legislacyjne zasady - dodaje.

I dlatego jak czytamy w uzasadnieniu wyroku: „w celu wprowadzenia ograniczeń wolności i praw człowieka nie można powoływać się na nadzwyczajne okoliczności, uzasadniające szczególne rozwiązania prawne oraz okolicznościami tymi nie można usprawiedliwiać daleko idących ograniczeń swobód obywatelskich wprowadzanych w formie rozporządzeń"

Wyrok nie jest jeszcze prawomocny, ale eksperci, których cytuje „Rzeczpospolita” zauważają, że jest bardzo ważny, bo, po pierwsze, to pierwszy wyrok sądu administracyjnego dotyczący kwestii legalności ograniczeń wprowadzanych w czasie pandemii, po drugie, ma obszerne i jasne uzasadnienie, poza tym, to swego rodzaju precedens, a przed sądami toczą się już inne, podobne sprawy. Taki wyrok może oznaczać szansę dochodzenia odszkodowania od państwa przez wielu innych przedsiębiorców.

Jak dowiadujemy się z profilu FB Głogówka, rodzinnego miasta Pana Henryka - fryzjera, o którym mowa w artykule, zmarł on kilka dni temu, w wieku 85 lat.




Bieżące wydarzenia

ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Joblee content
Pianiadze banner
ANGLIA.today