mieszkasz w londynie banner

Donald Trump znowu w tarapatach?

Wczoraj rozpoczęło się w Senacie drugie postępowanie przeciwko byłemu już prezydentowi, Donaldowi Trumpowi. Także pierwszy raz w historii Stanów Zjednoczonych procedura impeachmentu wdrażana jest dwukrotnie przeciwko temu samemu prezydentowi.

unsplash.com
unsplash.com

Sytuacja wzbudza wiele kontrowersji zarówno wśród Republikanów, jak i Demokratów. Pojawiają się także pytania po co wszczynać procedurę pozbawiania urzędu prezydenta, który już nie jest głową państwa.

Jak mówi senator Doug Mastriano, taka sytuacja nie pomoże w pojednaniu podzielonego narodu. Jak dodaje, w jego opinii obecnie urzędujący prezydent, Joe Biden, powinien wstrzymać procedurę. I tak jest ona jedynie symboliczna oraz pozbawiona znaczenia.

Wygląda na to, zdaniem Michaela Cornfielda, politologa z George Washington University, że Demokraci chcą zwyczajnie pociągnąć Republikanów do politycznej odpowiedzialności. Pamiętne wydarzenia z 6 stycznia, kiedy to protestujący zwolennicy Trumpa wtargnęli na Kapitol, były zdarzeniem bez precedensu.

Aby można było skazać Trumpa potrzeba aż 2/3 głosów izby, a więc znacznego poparcia ze strony Republikanów. Wiadomo, że szanse na taki scenariusz są bardzo małe.

Najbardziej prawdopodobnym wydaje się sytuacja, w której Demokraci chcą odebrać Donaldowi Trumpowi możliwość ponownego ubiegania się o fotel prezydencki. Wyrok w takiej sprawie Senat musiałby podjąć zwykłą większością głosów.

Aby tak się jednak stało, koniecznym jest pomyślne zakończenie procedury impeachmentu, gdzie potrzeba aż 2/3 głosów izby. Wygląda na to, że Demokraci liczą po cichu, że wielu Republikanów nie chce, aby Trump w przyszłości kandydował na jakiekolwiek wysokie stanowiska państwowe.




Bieżące wydarzenia

ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Joblee content
Pianiadze banner
ANGLIA.today