Pieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.uk

Pijane 13- i 14-latka zabiły, zadając ponad 100 ran Zdjęcia

Historia tego zabójstwa mrozi krew w żyłach. Ofiarą padła 39-letnia kobieta - bo nie chciała kupić papierosów i alkoholu.

Pijane 13- i 14-latka zabiły, zadając ponad 100 ran
Pijane 13- i 14-latka zabiły, zadając ponad 100 ran


Angela Wrightson była 39-letnią alkoholiczką znaną w Durham jako "Alco Ange". Żyła w Hartlepool i zdarzało jej się zaprzyjaźniać z nastolatkami z okolicy - czuła się przez to mniej samotna, a dzieciaki wykorzystywały ją, żeby kupiła im piwo albo papierosy. To właśnie te znajomości obróciły się przeciwko niej.

Angela została zamordowana we własnym salonie, zraniona ponad 100 razy różnymi przedmiotami - dźgano ją nożem kuchennym, zrzucono telewizor i stolik kawowy na jej głowę, uderzano łopatą, podpalano papier umieszczony w uszach, a jej genitalia wypełnione były odłamkami szkła i kawałkami żwiru. Wszystkiego tego dokonały dwie dziewczynki - 13- i 14-letnia. 

W trakcie procesu okazało się, że dziewczyny odwiedziły Angelę Wrightson około 18:00. Zdarzało im się to już poprzednio. Obie były pijane i domagały się od kobiety, aby poszła do sklepu i kupiła dla nich alkohol i papierosy. Jedna z dziewczyn przyznała, że przed wizytą w domu Angeli nie tylko piła alkohol, ale też zażyła dużą ilość leków na receptę. Kiedy starsza przyjaciółka nastolatek odmówiła im przysługi, dziewczyny wpadły w złość.

Atakowały ją kilkanaście razy - jak usłyszał sąd od biegłych, przynajmniej w 12 lokalizacjach domu. Kobieta była przewlekle torturowana przy użyciu rozmaitych narzędzi, przez około 5 godzin. Jedna z ich znajomych zadzwoniła do nich w tym czasie i usłyszała śmiechy oraz zachęty: "No dawaj, rozwal jej głowę, za*eb ją!". Kiedy następnego poranka właściciel domu, w którym mieszkała, znalazł ją martwą, Angela leżała w pokoju pokrytym krwią, rozebrana od pasa w dół. Na jej ciele znaleziono 103 rany, w tym 80 na samej twarzy.

Dziewczyny wyszły z mieszkania kobiety około 23:00, spotkały się wtedy z kolegą. Zapytane, dlaczego mają na sobie krew, powiedziały, że upadły na ziemię - jednak nie wdawały się w szczegóły, bo zaczęły słuchać muzyki i żartować. Około 2:00 w nocy wróciły na miejsce zbrodni, gdzie spędziły około 2 godzin - potem wyszły i zadzwoniły na policję. Poprosiły, by odtransportować je do domu, co oczywiście policjanci zrobili - ze względu na ich wiek. 

Policjanci opisują, że dziewczyny były w świetnych nastrojach. Śmiały się, żartowały i robiły sobie zdjęcia, dumne z przejażdżki policyjnym samochodem. Potem okazało się, że na Snapchacie zamieszczały nie tylko zdjęcia z policją, ale też uśmiechnięte selfie z umierającą Wrightson w tle. W sądzie starsza z dziewczyn przyznała, że co prawda uderzyła Angelę, ale tak naprawdę to nie chciała jej skrzywdzić - twierdzi, że to młodsza ją do tego namówiła. Młodsza wypiera się jakiegokolwiek udziału w zabójstwie oraz namawiania do niego - mimo że koleżanka słyszała ją przez telefon. Utrzymuje, że starsza zaczęła bić kobietę, gdy ta poczyniła komentarz na temat jej rodziny. 

Prokurator zwrócił uwagę na brak jakiejkolwiek skruchy w dziewczętach, uznał też, że jest trudnym do zrozumienia by osoby w tak młodym wieku były zdolne do takiego okrucieństwa. Sąd w Leeds z pomocą ławy przysięgłych orzekł, że obie nastolatki są winne morderstwa Angeli. Obie płakały słuchając wyroku. Wysokość kary zostanie wymierzona jutro.




Podobne artykuły


Bieżące wydarzenia

ANGLIA.today
Job beauty access
ANGLIA.today
Job beauty access
ANGLIA.today