mieszkasz w londynie banner

Polska: restrykcje co najmniej do końca stycznia

W poniedziałek rząd ogłosił przedłużenie obowiązujących restrykcji do końca stycznia.

gov.pl
gov.pl

28 grudnia wprowadzono w życie rozporządzenie nakładające kolejne regulacje w związku z przeciwdziałaniem epidemii COVID-19. Decyzją rządu, od 18 stycznia utrzymane zostaną wszystkie wprowadzone w związku z epidemią obostrzenia oprócz nauczania zdalnego w klasach I-III szkół podstawowych. Pozostali uczniowie pozostaną w domach. Oni nadal będą kształcić się w formie zdalnej, czyli za pośrednictwem internetu. Na razie nie wiadomo, kiedy szkoły zostaną otwarte dla starszych uczniów.

Pojawiały się nadzieje, że być może po zakończeniu ferii zimowych rząd odmrozi chociażby handel. Obecnie wiemy już, że nic z tego nie będzie, bowiem obostrzenia obowiązujące od końca grudnia postanowiono jednak przedłużyć.

O utrzymaniu dotychczasowych restrykcji poinformował w poniedziałek po południu minister zdrowia Adam Niedzielski. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów (KPRM) podała, że będą one obowiązywać do 31 stycznia.

Decyzja rządu wywołała też lawinę reakcji ze strony właścicieli hoteli: „Nie mamy już pomysłu, co robić, jak żyć. A wy (rząd) nam tego nie ułatwiacie. Zwolnijcie nas z gazu, prądu, wody, mediów, ZUS-u - bo dlaczego mamy pogrążać się w kryzysie, głodzie i długach przez to, że ktoś z dnia na dzień zmienia warunki gry?” - pytał w połowie grudnia Grzegorz Schabiński, przedsiębiorca z Jasła, właściciel stacji narciarskiej Chyrowa Ski oraz hotelu i restauracji "U Schabińskiej", cytowany przez "Gazetę Wyborczą".

Nadal utrzymany zostaje zakaz zgromadzeń powyżej pięciu osób, obowiązek zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej i zachowania dystansu 1,5 m. Wciąż zamknięte będą restauracje, (mogą serwować dania tylko na wynos), a w sklepach i galeriach handlowych czynne będą tylko niektóre sklepy (jeden klient na 15 m kw.).

Jak przypomina KPRM, czynne mogą być jedynie hotele pracownicze oraz hotele dla medyków. Ponadto do końca stycznia zamknięte pozostaną stoki narciarskie, boiska, siłownie, centra sportowe. Po przyjeździe do Polski transportem zbiorowym nadal będzie obowiązywała 10-dniowa kwarantanna.

Polska wciąż tkwi w narodowej kwarantannie i tak naprawdę nie wiadomo, kiedy wróci normalność. Przyjdzie nadal uzbroić się w cierpliwość, choć o tę coraz trudnej.

Tagi: polityka




Bieżące wydarzenia

ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Joblee content
Pianiadze banner
ANGLIA.today